Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chamski sposob droczenia sie

Polecane posty

Gość gość

Chciałabym sie wyzalic i prosze o rade. Jestesmy para niecaly rok. Wewnątrz siebie mam kompleksy ale staram sie nie uzewnetrzniac ich. Zawsze mogę liczyc na mojego faceta, jest kochany i oprocz kilku dni swojego wyciszenia gdy jest zapracowany caly czas daje mi odczuc, ze mnie kocha. Jest on z natury usmiechnietym i czesto zartujacym człowiekiem. I tu zaczyna sie problem. Na poczatku droczyl sie ze mna i robił to w naprawdę uroczy sposob. Mam poczucie humoru, ale widze, ze dziala na niego, jak udaje mnie sie wkrecic, wiec daje mu ta satysfakcje :) Niestety zdarzaja mu sie głupie teksty. Ostatnio np zaczal mnie wkrecac, ja mu przytakuje uśmiecham sie a on nagle "tak samo wkrecilem moje kokezanki z pracy, eh wy moje cipki glupie" szczeka mi opadla, wscieklam sie, a on ze to zarty, wiec powiedzialam krótko, ze takich nie toleruje moze nie mam poczucia humoru ale nie zycze sie i rozmowa skonczona. Kiedys q podobnu sposob zazartowal o bieliznie i wie, ze dlugo to przezywalam. Jak mam reagowac na takie zarty? Moze faktycznie zbyt biore do siebie, ale gdy probowalam odcinac mu tekstami na podobnym poziomie to on sie obrazal i wychodzilo, ze mam mu tlumaczyc... Ale gdy on to zrobi to ja przesadzam. Nie zostawię go, bo zalezy mi na nim i oprocz tego nic jakos specjalnie mi nie przeszkadza, ale jak go oduczyc tego? Jakim sposobem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz do psychologa-psychoterapeuty do poradni zdrowia psychicznego. Psychologowie-psychoterapeuci przyjmują na nfz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam jeszcze, ze aktualnie ja wygarnelam mu w dwoch zdaniach, co o tym myślę, on skwitowal, ze przesadzam i nie piszemy ze soba ani nie dzwonimy od rana. Teraz przyjdzie czas na czyjs ruch, bo musimy sobie powiedzieć dobranoc (witamy sie i zegnamy kazdego dnia od poczatku zwiazku) ale on oczywiscie uwaza, ze nic zlego nie zrobil... Czy ja mam sie odezwac pierwsza??? Na przeprosiny nie mam co liczyc, bo przecież on tylko zartowal. Kobietki poradzcie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jezeli faktycznie cie to uraziło to dlaczego myslisz ze masz do niego napisac albo dzwonic niech gosc przemysli ze sa sprawy co cie wkurzaja i on zadzwoni pierwszy jak ty sie odzywasz to znaczy ze sprawy nie było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wy moje cipki głupie XDDDDDD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×