Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćtom

odejsc od żony ???

Polecane posty

Gość aniadopogadania
Jedno jest pewne - jeśli w jakiś sposób nie rozwiążecie tej sytuacji to Wasz związek się rozpadnie. Bo seks wbrew pozorom jest bardzo ważny. Pomijając jego podstawową funkcję, jaką jest zaspokojenie popędu to przecież zbliża partnerów do siebie. Dlatego jeśli nie współżyjecie to siłą rzeczy się od siebie oddalacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćtomek
ja juz nie mam siły czekać i chęci żeby cokolwiek naprawiać. już za późno. chciałem tu na kaffe sie po prostu wygadac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie wyobrażam sobie żeby mój mąż dopraszał sie seksu.Zawsze ma kiedy chce,to podstawa udanego związku,dba o nas w ciagu dnia,niczego mi nie brakuje,jest dobry,zaradny,zadbany,przedsiębiorczy zalezy mi na nim i boje sie zeby nikogo nie poznał i nie poszedł do innej.Jestem atrakcyjna ale różnie może być.On ma taka prace ze na codzien spotyka masę ludzi,wiele jest samotnych kobiet które zrobią wszystko żeby miec faceta bez wyjątku czy wolny czy żonaty.Dlatego staram sie seks na życzenie pozycje bielizna fajna wszystko co go kreci sama tez inicjuje zbliżenia.Gdybym ciągle odmawiała dawno by poszedł do innej a my zostalibyśmy bez grosza bo tez by mi zrobił na złość. Albo twojej pani spadło libido albo ma wszystko gdzies.Jesli jej zalezy to sa sposoby na zwiększenie libida,jesli nie zalezy będzie zasłaniać sie dziecmi i rodziną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaproponuj jej wspólną wizytę. Powiedz jej, że jeśli masz problem, to chcesz aby Ci pomogła chociaż przy pierwszej wizycie. Seksuolog sam wam powie w czym tkwi problem, bo wina niestety zawsze leży po środku, ale każde z partnerów chce mieć rację. :/ Może taki podstęp to ostatnia szansa na ratowanie małżeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćtomek
moze stwierdzicie ze jestem uparty czy zaborczy albo coś. ale ja poprostu juz mam dosc robienie czagokolwiek w tym kierunku. pierwsze dziecko urodziło sie 7 lat temu od 7 lat musz sie dopraszac, i słuchac textów chcesz to ****aj ja ide spac.... . niechce nic naprawiac, mam dosc. nie zrozumieci tewgo bo nie jestescie w mojej syt. jestem tym wszystkim tak zmeczony ze poprostu jest juz na wszystko za późno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Źle się dobraliście. Podziwiam Cię, że tyle razem wytrzymaliście jako małżeństwo przy jej zobojętnieniu. Nie wiem tylko czemu tyle zwlekałeś z tą decyzją zanim się drugie dziecko pojawiło. Szkoda mi tylko tych maluchów, bo mam przeczucie, że żona będzie maluchy nastawiała przeciwko Tobie :/ Teraz to tylko musisz walczyć o te maluchy, aby Ci żona ich nie odebrała i nie zrobiła z Ciebie potwora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to jak spłodziliście 2gie dziecko? nieplanowane? rozstańcie się skoro ona nie chce współpracować i naprawiać waszej relacji powiedz jej że masz takie myśli o rozstaniu i powiedz z jakich powodów ( ale na spokojnie) i zobaczysz jak zareaguje - jak oleje temat to masz wszystko jasne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozumiem cie tomek mam tak samo mam 33 lat przed slubem bylo wszystko teraz. dziecko zakupy. dom stoi dwa auta prowadze biznes. ma wszystko szacunek milosc wsparcie. po ciazy ma kompletnie wywalone. w****ilem sie biegam chodze na silownie mlode dziewczyny sie za mna ogladaja.i szczerze zaraz zaczne zdradzac i tyle. nie mam ochoty prosic o seks. nie odejde za bardzo kocham swojego syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chciałabym takiego mężczyznę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy wy serio dajecie te idiotyczne rady? :D kwestia jest prosta- maz po kilku latach staje sie jak brat, kocha sie go, ale miloscia pelna czulosci, a nie pozadania. ale z was hipokryci- 99% ludzi w malzenstwach doskonale to wie, ale zadne nie powie nawet na anonimowym forum :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale pierdz.ielisz farmazony :O gdyby mój były nie zmienił się z charakteru to nadal by mnie pociągał bez względu na długość związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko wlasnie o to chodzi, glupoto :D w trakcie zwiazku ludzie sie zmieniaja, to nieuchronne- a za tym idzie wygasniecie pozadania do wspolmalzonka. u kobiet to jest duzo czet=stsze, bo maja ogolnie mniejsze libido. facet tylko by bzykal, wiec byle zona chciala, wsadzi chetnie. a u kobiety trzeba czegos wiecej. poza tym ewolucyjnie facet spelnil swoja role, dal potomka i dom- dlatego kobiecie spada libido po ciazy. i zeby nie bylo- sama jestem taka zona ale nie jestem hipokrytka i mowie jak jest. z mezem uprawiam seks jakos raz na 2 miesiace i czuje jakbym to robila z bratem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
raz na 2 miesiące , ja p*****le. a potem topiki czemu on mnie zdradza ? czemu on chce rozwodu, przeciez miał wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasnie ja nie mam mniejszego libido :D a że sie zmieniamy w związkach... kto się zmienia? ja nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×