Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zagubiona18456

Jak zrozumieć faceta?

Polecane posty

Gość Zagubiona18456

Z M poznaliśmy się 4 miesiące temu,, od samego początku byliśmy bardzo zauroczeni sobą, każdą wolną chwilę spędzaliśmy razem, w ciągu dnia smsy, telefony. Po miesiącu zaczęliśmy być razem, niedługo potem były moje 18 urodziny, na których poznał całą moją rodzinę. Było wszystko idealnie, dopóki nie pojawiły się problemy z pieniędzmi u niego w domu ( razem z mamą utrzymuje cały dom), coraz mniej czasu razem, prawie w ogóle, nie rozmawialiśmy prawie wcale. Mimo wszystko starałam mu się pomóc, ale na każdą próbę pomocy reagował złością, że nie potrzebuje nic od nikogo.. bolało mnie to ale nie czepiałam się, nie dopytywałam o spotkania bo wiedziałam, że ma ciężko okres, chciałam być przy nim wspierać go, a wszystko obróciło się przeciwko mnie.. Poleciał na tydzień do siostry, pisał, że tęskni, jak bardzo mu mnie brakuje myślałam, że wszytko wróciło do normy ale się pomyliłam.. Po powrocie przez tydzień było tak jak wcześniej był kochany, widywaliśmy się ale na krótko. Pieniędzy znów brakowało, zdecydował się wyjechać w czerwcu na kontrakt 3 miesiące tam i 3 tyg w PL, nie było mi łatwo tego zaakceptować ale wiadomo, że tutaj nie zarobi tyle ile potrzebuje zacisnęłam zęby i powoli zaczęłam się do tego przygotowywać.. Nagle coś w nim pękło, powiedział że z czymś mnie oszukał, mówił że powie jak się zobaczymy ale od tamtego dnia zaczął mnie unikać już w ogóle. Nie odzywał się, nie przyjechał na umówione spotkanie totalna obojętność.. W Wielkanoc mnie zostawił, bez słowa wyjaśnienia ja do tej pory zastanawiam się co się stało.. Niby nie byliśmy razem ale pisał, był zazdrosny jak zobaczył zdjęcie na portalu społecznościowym z imprezy z kolegą..mieszał mi w głowie potem raz pisał potem cisza, ja starałam się to ratować, pytać dlaczego tak się stało ale wtedy o odpowiedzi nie było mowy.. wytłumaczeniem było że nie ma czasu na związki. Zaakceptowałam to i przestałam pisać i dzwonić, chciał spokoju to mu go dałam, mimo tego że bardzo mnie to bolało.. Od ostatniego spotkania minął miesiąc... aż do wczorajszej nocy, dostałam tel od niego że chce się spotkać.. ja głupia pojechałam.. mówił że mu bardzo zależy ale nie może być ze mną bo jestem za dobrym człowiekiem dla niego, że zasługuję na więcej na lepszego chłopaka niż on, który nie będzie mnie ranił..żadne tłumaczenia że zależy mi na nim nic nie dały. Pół nocy spędziliśmy razem, było tak jak na samym początku a dziś znowu nic... po co to wszytko?? Może ktoś z Was spojrzy na to obiektywnie i pomoże mi to zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lee ty tez dosajesz te denne smsy z 7428?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrobił coś czego nie akceptuje i o czym mu cieżko mowić. Z jednej strony chce byc z tobą i mu zależy z drugiej strony boi sie ze jak Ci o tym powie to i tak go zostawisz wiec woli sam to uciąć... jak widać zależy mu tak bardzo ze to ucinanie związku nie bardzo wychodzi. Jedyne co mogę ci doradzić to pogadaj z nim szczerze, pokaz mu ze może mieć do ciebie zaufanie i ze może z tobą pogadać o wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×