Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie potrafie sie zaakceptowac

Polecane posty

Gość gość

Mam 20 lat. Od 10 lat pozbawiony jestem widzenia w prawym oku. Uleglem wypadkowi. Nie chodzi tylko, o to ze widze na jedno oko, ale o to, ze zamiast normalnej soczewki mam plamę i nie mozna nic z tym zrobić. Nie potrafie zaakceptować swojego wyglądu. Juz zawsze będę sam, bo kobiety wysmiewaja mnie (przynajmniej te na które trafialem), boje sie kontaktów z kobietami, boje sie kompromitacji. Nie wiedzialem, ze ten wypadek zakonczy moje zycie, a zacznie sie wegetacja. Nawet teraz, podoba mi sie pewna kobieta, ale nie widze sensu probowania, nie mam juz psychiki.. jestem załamany. Najgorsze jest to, ze mam cholernie duze ambicje i cele, ktorych nigdy nie zrealizuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mozesz pokazac jak to wygląda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
źle nie jest widziałam gorsze przypadki i ludzie normalnie funkcjonują i są w stałych związkach dziewczyna z mojego bloku miała raka i w ogóle nie ma jednego oka, a znajoma jest prawie całkiem niewidoma i ma takie oczy http://4w5.blox.pl/resource/oko.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem, ze sa gorsze przypadki i ludzie nie widza w ogóle. Ja nie potrafie sie zaakceptować dlatego, ze inni nie moga mnie zaakceptować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę nie jest źle mi w niczym by to nie przeszkadzało tzn. Jak bym miała takiego faceta, a te dziewczyny co nie akceptują cie z tego powodu po prostu są nie dojrzałe i nie zasługują na twoją uwagę. A co to był za wypadek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie możesz po prostu założyć soczewki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wypadek samochodowy Nie mogę założyć soczewki, jedynym wyjściem jest specjalistyczna proteza, ale najpierw trzebaby usunąć to oko, a lekarze uwazaja, ze nie warto ryzykowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sory ale Twoje równolatki raczej patrza na wyglad, przeczekaj do 25 r.z wtedy powoli zaczna dostrzegac cos innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17:50 Myślę tak samo jak Ty, ta myśl mnie przytłacza. Dla 20-latki wyglad jest jednym z ważniejszych o ile nie najwazniejszym czynnikiem przy wyborze mężczyzny. Trzeba sie mieć czym pochwalić przy koleżankach.. Najgorsze jest to, ze jestem cholernie ambitny, chciałbym wartościowa kobietę, własny dom, dzieci, a zatrzymuje sie na tym, jak wygladam. Mialem juz rozne mysli, nawet zeby samemu wybic sobie to oko, ale tchórze. Poza tym nawet nie jest źle z moja twarza, potrafię o siebie zadbac, ubieram sie czysto i schludnie, jednak nie potrafie calkowicie odwrocic uwagi z mojego wzroku. Jak tylko złapie jakiś kontakt wzrokowy z inną kobietą, to odrazu spuszczam wzrok, oddziałuje to juz na moja psychikę. Chyba nie kazdy na tym świecie moze mieć kogoś do pary..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam dla ciebie radę z perspektywy lat 40 własnego życia. Chcesz ją? To proszę. 20 lat to jest zaledwie początek dorosłego życia. Boli, że nie jesteś taki, jak wieli twoich rówieśników. Wiem i rozumiem. Ale to co sobie teraz fundujesz, to ryzyko, że za lat 10, 20 będziesz w tym samym miejscu. Skup się na sobie w sensie pracy nad sobą. Znajdź cel, który ciebie pociągnie. W którymś momencie, w oczach kobiet, staniesz się interesującym mężczyzną. Może będziesz musiał poczekać, nawet kilka lat, może nawet 10. Ale się doczekasz. W którymś momencie sam na siebie spojrzysz inaczej, jako na mężczyznę, który sobie radzi w życiu. Naprawdę tak jest, że mężczyzna w miarę silny, jeśli jeszcze obdarzony pewną wrażliwością, taki który zmaga się skutecznie z życiem i swoimi ograniczeniami, przyciąga czy tego chce, czy nie, kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie uważam, żebym był nudziarzem. Potrafie rozmawiac z kobietą na kazdy temat. Zaznacze, ze kontakt utrzymuje glownie smsowy, bo jeszcze zadna nie zdecydowala sie ze mna umowic. Szczerze mówiąc, nie pamietam kiedy ostatnio normalnie rozmawialem z kobieta twarzą w twarz, pewnie gdzies w gimnazjum. Często słyszę, ze mam świetny charakter, jestem sympatyczny, a kontakt i tak sie urywa, mimo ze staram sie go utrzymywac. Cel? Mam duzo do osiągnięcia. Chodzę od roku na siłownię, zdałem maturę, mam zawód, pracuję. Jestem przekonany, ze to co sie dzieje, spowodowane jest tym o czym mówiłem i nie chodzi tu o to, ze jestem bez pasji czy nie jestem wystarczająco męski. Moze trafiam na takie, moze wszystkie sa takie, ale z jednej strony chciałbym kogos mieć, a z drugiej strony nie chce sie kompromitować. Dziękuję wszystkim za rady, postaram sie cos zmienic. Skupie się tylko i wyłącznie na sobie, na własnym rozwoju. Jednak nie wiem, co jeszcze mogę zrobić aby jakas sie mna zainteresowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×