Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szamanta

Schudłam i zaczęłam nienawidzić facetów

Polecane posty

Gość szamanta

Cześć! Zakładam nowy wątek ponieważ mam problem, z którym może ktoś z tego forum jest w stanie się utożsamić. Potrzebuje opinii osób z zewnątrz :( Otóż schudłam 30 kilo - z czego się bardzo cieszę :) zdjęłam aparat, zmieniłam styl (w końcu się do wszystkiego mieszczę i dobrze wyglądam), zmieniłam fryzurę, przefarbowałam włosy - w końcu wyglądam jak osoba którą zawsze chciałam być :D co z tym idzie faceci zaczęli na mnie zwracać uwagę, "koledzy" ze szkoły, których nawet dobrze nie kojarzę zaczęli do mnie pisać "cześć" na fejsie, faceci ze studiów (jestem na 2 roku) nagle mają ochotę ze mną gadać, kolesie, którzy wcześniej mnie wyzywali nagle mają ochoty na pogawędki - i nie pisze tego by się przechwalać, sama jestem zdziwiona bo wcześniej, kiedy byłam gruba to się nigdy nie zdarzało, sama też nie zabiegałam o zainteresowanie facetów bo wiedziałam, że i tak mnie pewnie wyśmieją... Jednak teraz kiedy otrzymuję tyle zainteresowania jestem nie raz po prostu wściekła, aż tak, że jest mi to nieraz wstanie zepsuć cały dzień a nawet kilka :< Zawsze kiedy przeprowadzam takie konwersacje, albo w sumie jakiekolwiek rozmowy z teraz "miłymi" dla mnie kolegai z tyłu głowy zawsze mam taki głos, który mi mówi, że ten koleś w sumie nie interesuje moja osobowość, to kim jestem, to co mówię tylko mój wygląd, że gdybym była "gruba" to nawet nie zwrócił by na mnie uwagi... strasznie mnie to frustruje - zauważyłam, że ostatnio zaczęłam być chamska i opryskliwa dla takich osób - a to nie jest to jaką osobą jestem, zawsze jestem/ raczej byłam miła dla wszystkich, starałam się pomóc nawet jeśli nie do końca kogoś lubiłam... A najgorsze dla mnie jest to że na studiach już w zeszłym roku poznałam fajnego chłopaka - mieliśmy razem parę zajęć, czasami zamieniliśmy kilka zdań - strasznie mi się on podobał. Myślałam, że kiedy będę już "odmieniona" to nie będę się bała kontaktów z nim, może on zauważy we mnie kogoś więcej niż koleżankę z roku i w sumie tak też się stało, a ja go znienawidziłam (szloch) Kiedy w październiku wróciłam na studia nie mogłam się doczekać jego reakcji i dostałam to co chciałam napisał do mnie, w momencie kiedy dostałam od niego wiadomość poczułam jakby mnie piorun w serce strzelił, poryczałam się, wszystkie jakieś miłe uczucia, które do niego miałam zamieniły się w odrazę - nie wiem nawet dlaczego Co o tym sądzicie? Może to zachowanie i myśli mi po prostu miną? Może powinnam się "przyzwyczaić" do tej uwagi, której do tej pory nie otrzymywałam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znam to ;) Dlatego omijam takich kolegów, ich nie interesuje to kim jestem, tylko to jak wyglądam. A ja nie jestem tylko ładnym opakowaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie dziwię się, sama byłabym wściekla, po tylu niepowodzeniach. Rozumiem co czujesz, sama jestem na podobnym etapie, z tym, że u mnie nie chodzi o tuszę. Wiesz też może jak trochę teraz poodrzucasz tych facetów to ci przejdzie. Odegrasz się za tamten okres stwierdzisz, że jesteście kwita i pójdziesz dalej ;) Wiem to nie jest najlepsza rada, ale u mnie całkiem działała stwierdzilam, że musi być równowaga w przyrodzie, więc po kilku odrzuceniach ja zawsze kilku odrzucałam, i jakoś mi było lżej ;) Druga sprawa, nie każdy facet faktycznie będzie postrezgał cię przez pryzmat wyglądu, ale zgadzam się, ze niestety większość, czy to kobiet czy mężczyzn takich własnie jest. Jeśli chodzi o osoby które wcześniej nie zwracały uwagę na ciebie a teraz zwracają, nie zawracaj sobie nimi głowę. Co do tego chłopaka niepotrzebnie robisz sobie wyrzuty, jak widać, nie jest wartosciowym gosciem skoro wcześniej cię ignorował, więc tak masz prawo czuć złosć, i odpłacić się teraz pięknym za nadobne. Ale tez nie zamykaj się na wszytskich facetów, nie skreślaj od razu. Wiem, że jest to nie do sprawdzenia, ale może po prostu staraj się wyczuć jaki facet jest, jak wypowiada się na temat grubszych ludzi, jak ich ocenia. Nie mów od razu nie przyznawaj się, ze byłaś gruba tylko staraj się zbadać grunt, w ten sposób możesz chociaż domyslać się jak facet zareagowałby na ciebie tą, którą byłaś w przeszłości. W sumie to ciężko coś poradzić, ja cię naprawdę rozumiem, i wiem, jak to duże piętno na psychice mogło na tobie odcisnąc takie liczne odrzucenia, jeżei, czujesz tez że nie jestes wstanie sobie poradzić ze złoscią emocjami, może skorzystaj z wizyt u psychologa. Pomoże ci się on uporać z emocjami z przeszłości, i być może zmienisz nastawienie do tych obecnych facetów. Na pewno jest w tobie sporo urazy i to ona jest tutaj kluczem do rozwiązania twoich problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko, leciałaś kiedykolwiek na zaniedbanych grubasów? jeśli nie, to daruj sobie teksty o leceniu na wygląd, bo sama na niego lecisz 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zlewaj ich i miej z tego frajde :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaba by nie byla zaba jakby nie dopiertolila komus jakiejs zlosliwosci:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko po prostu zmienilas sie tylko zewnetrznie ,a w srodku jestes w ciaz zakompleksionym grubasem I tu lezy problem !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w ciaz =wciaz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja Cię rozumiem. To nie chodzi o to, że mężczyznom podobają się szczupłe kobiety. Wprawdzie ja nikogo bym z tego powodu nie skreśliła, bo dla mnie najważniejszy jest charakter, ale rozumiem, że tak może być. Natomiast obrzydzeniem napawają mnie mężczyźni niemili dla grubszych czy brzydszych, ale fajnych z charakteru kobiet. Przecież nie musi nas ktoś podniecać, by lubić tę osobę lub po prostu traktować z szacunkiem jako człowieka. Takich ludzi ja też nie lubię. Może dlatego, że sama byłam gruba. Oczywiście staram się pracować nad sobą i ładnie wyglądać. Nie chcę już ponownie przybierać na wadze. Ale faceci, którzy potrafią skreślić grubą nawet jako koleżankę, do żadnych relacji - nawet kumpelskich - nie nadają się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo pewnie chce ci sie żre.ć a se odmawiasz i stad ta agresja w tobie :D nikt nie chce byc z grubasami. wyobrażasz se faceta 120 kg? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marekkkkk
To problem obu plci. Kobiety zwracaja tak samo uwage na wyglad jak mezczyzni. Wiem to z wlasnego doswiadczenie( schudniecie ). Nic na to nie poradzimy. Taki jest ten swiat. Owszem pojawia sie mysli, ze to takie zalosne ze nagle ludzie zauwazaja nas bo zmienil nam sie tylko wygląd. Glowa do gory:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co z tego ze schudłas 30 kilo? i tak pewnie jesteś pasztetem z obwisłą skórą. Poza tym jak nie ty to inna, myślisz ze jestes pępkiem swiata bo schudłaś? phi :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co oni mieli wczesniej w Tobie widziec? Teraz mozesz sie cieszyc, bo masz wyglad, wczesniej nie mialas nic, bo inteligencja tez nie grzeszysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Mój znajomy waży 120kg (przyznał mi się). Lubię go bardzo jako kumpla. Jest fajnym facetem. Chciałabym, żeby był moim partnerem, ale gdyby tak było, namawiałabym go, żeby schudł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×