Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ronin8117

kobieta bluszcz?

Polecane posty

Mam 29 , ona 27. Znamy się 6 lat . Od znajomości do związku przeszlismy plynnie bez oficjalnego"zostańmy parą". Kiedy jesteśmy sami jest ok. Ona na prawdę się stara. Mam wrażenie, że zrobi dla mnie wszystko. I tu właśnie chybt tkwi problem. Ona sama nigdzie nie wychodzi. Praca - dom i z powrotem. Natomiast kiedy ja gdzieś wyjdę dzwoni kilkanaście razy. Przez jej zachowanie popsuly się relacje z moimi przyjaciółmi , z którymi ona nie mogła się dogadać. Zabrania mi tez spotykac się z nimi a kiedy to robię mówi , że jej nie szanuje.Często w towarzystwie powie coś głupiego , że mam ochotę zapaść się pod ziemię. Zrobiła mi też kilka nieuzasadnionych scen zazdrości. Ma też spontanicznie podejście do swojej pracy. Na zasadzie , że jak się zwolni lub ja zwolnią to zawsze sobie coś znajdzie. Co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty jak sie zachowujesz/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem jak Ty to wytrzymujesz... Taka przylepa jest na dłuższą metę męcząca. Powinniście mieć też swoje sprawy i czas na odpoczynek od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia
A co ci sie w niej podoba bo jak na razie to same negatywy czytam. Dlaczego chciales z nia zwiazku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co głupiego mogła powiedzieć że aż tak się jej wstydzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak się zachowuje? Jestem typem , który lubi spokój i ciszę. Staram się bezkonfliktowo rozwiązywać problemy. Ona zarzuca mi ,że nie okazuje jej uczuć. Może ma trochę z tym racji , ale dbam o nią. Zawsze może na mnie liczyć. Nie jestem typem "misia przytulaska" a jej zachowanie sprawia , że nawet nie mam ochoty. Może to też przez stres i pracę. Kiedy wracam do domu potrzebuje chwili czasu dla siebie by odparować.  A co mi się w niej podoba to to ,że ma własne zdanie , potrafi być spontaniczna. Też mogę na nią liczyć. Tylko ta jej zazdrość, zaborczosc i luźne podejście do życia są straszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
luźne czyli jakie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty nie jestes chodzby odroibine zazdrosna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*zazdrosny nie doczytalam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kocha cie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spontaniczne. Jest to fajna cecha,ale nie na taką skalę. Możliwe że za chwilę straci pracę a planuje spore wydatki. Mówi ,że zawsze coś się znajdzie. A co będzie za 10 lat? Nie będzie coraz mlodsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli z tym spontanem chodzi o kasę? Ja w związku jestem bardziej rozrzutna ale partner nie robi mi z tego powodu problemu. To nie jest najważniejsze. Jak o nią dbasz? A może nieświadomie zrobiłeś coś co zaostrzyło jej zazdrość?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co takiego robi w towarzystwie że cię zawstydza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tyle lat razem i bez zaręczyn i bez okazywania uczuć to też bym stała się jakaś psychiczna. Do tego się jej wstydzisz, jesteś oschły i nie podoba ci się jej podejście do życia. Rozejdzcie się bo to nie ma sensu. Ona potrzebuje czułości a ty Zachowujesz się jak singiel albo kolega z przymusu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×