Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Godze sie na przemoc

Polecane posty

Gość gość

Mam 21 lat, mieszkam z moim 27letnim partnerem. Nie jestem od niego uzależniona finansowo (mam stały dochód, prócz tego studiuje a w zanadrzu mam duże mieszkanie w centrum miasta zapisane na mnie - prezent od rodzicow). Mieszkamy razem, płacimy po równo ale bez rozliczania sie, nikt nikogo nie wykorzystuje. Ale on czasem jest nerwowy (pracuje w wielkiej korporacji, mimo młodego wieku na odpowiedzialnym stanowisku co wiąże sie z ogromem obowiązków). Niestety zdarza sie ze odreagowuje to w domu. Nie twierdze ze jestem bez winy. Gdy mam zły humor potrafię być dla niego niemiła, negować każda jego próbę rozweselenia mnie, jestem złośliwa ale on wtedy wpada w szał. Potrafi mnie popchnąć, nawet uderzyć w twarz i to nie lekko, obecnie mam zasiniony nadgarstek bo podczas kłótni nie chcial mnie puścić aż nie zaczęłam płakać z bólu. A po kłótniach on wychodzi z domu i po jakimś czasie milczenia znów wszytko wraca do normalnosci żeby za jakiś czas przemoc znów sie zaczela. Jest mi z nim dobrze , czuje sie kochana I doceniana I dlatego nie odchodze. No I te klotnie nie sa wylacznie z jego winy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale on nie powinien cie bic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyżbyście byli siebie warci ? :D:D:D Rozumiem, że za nadgarstek go nie przytrzymasz ale aplikacja siarczystego policzka lub pieniste splunięcie wyrówna choć trochę wasze porachunki ? :D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro wam tak dobrze.. mam nadzieje ze nie bedziecie mieli dzieci :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz to na co godzisz się ,dobrze że jestes zabezpieczona finansowo bo pewno wkrótce cię skatuje i albo przejżysz na oczy albo poczekasz aż cię zabije

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polecam do poczytania temat na tym forum "Czy jesteś w zwiazku, w którym Twój partner molestuje Cie psychicznie" .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak cie taki damski bokser uszczesliwia t o niech sie na tobie wyzywa, to twoje zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prowo , nie ma takich glupich kobiet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz 3 opcje: 1.Pogadaj z nim szczerze o tym. To też będzie test na ile potraficie rozmawiać o sprawach trudnych i czy w ogóle potraficie. 2.Jeśli nie da to rezultatów w postaci zmiany waszych zachowań,możesz zostać i kontynuować schemat lub 3.Zmienić współrzędne i faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro to lubisz, to... napisz testament, i odkładaj pieniądze na swój pogrzeb. Wcale nie żartuję, ani nie naigrawam się. I z Tobą i z nim jest coś psychicznie nie w porządku. Skoro to tolerujesz i przechodzisz nad tym do porządku dziennego- Twoja sprawa. Ale zrób tę przysługę Rodzicom, i przygotuj się prawnie, finansowo, by mieli jak najmniej kłopotòw z Twoim pochòwkiem, mieszkaniem. Tak czy tak, odkladaj pieniądze, jak nie na pochówek, skoro to dla Ciebie zbyt drastyczne, to na długotrwały pobyt w szpitalu, operacje i rehabilitację. Leczenie kosztuje. Stawiam to za pewnik, że będziesz w takiej sytuacji, bo przemoc nabiera mocy, jak rozpędzona kula śniegowe. Patologia czy korpoludek, nie ma znaczenia. Przygotuj się....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×