Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość goska7773

Jestem nienormalna?

Polecane posty

Gość goska7773

Hejka ;) Mam nielada duzy maly problem ze swoja przyjaciolka. Znamy sie od 12 lat. Kiedys razem jezdzilysmy na imprezy, spotykalysmy sie w jednym gronie. Do czasu jak nie poznala swojego toksycznego bylego juz faceta. On ja zle traktowal potrafil ja szarpac i robic problemy o byle co. Sama ja w to tez wepchalam choc zle mi z oczu patrzyl, ale widzialam ze byla z nim szczesliwa, wiec nie chcialam tego psuc. Niestety teraz ja tkwie w takim zwiazku. Kontakt nam sie urwal po tym jak on wkrecil jej akcje z ktorej tlumaczylam sie rok czasu ze niby dalam mu sie przeleciec. Usłyszałam wtedy najgorsze wyzwiska. Choc to nie byla prawda to przegralam i wpadlam po tym w depresje, ktora mam wrazenie ze nadal gdzies we mnie tkwi. Rzucilam szkole bedac na 6 semestrze licencjatu, duzo pilam. Ona z dnia na dzien przestala imprezowac przez niego i czepiala mnie sie o byle co. Ja szukalam caly czas nici porozumienia. Nie chciala mnie widziec bo moj chlopak byl niemily dla niej, dlatego tez nie nawidze go za to. Dalam sobie spokoj znow do pewnego czasu. 2 lata temu poznala fajnego chlopaka z ktorym teraz jest. Jakis czas temu zaczela pracowac tam gdzie ja i kontakt nam zmienil sie na lepsze, ale ona juz jest inna, wycofana. Duzo czasu spedza sama w domu, spi albo jest ze swoim chlopakiem i znow nie ma dla mnie czasu. Zreszta nigdy prawie nie proponowala wyjscia, zawsze ja. Tylko kiedy imprezowalysmy to stawala na glowie zebym z nia jechala. Odkad jest ze swoim obecnym facetem ja nigdy nie mialam okazji sie z nimi spotkac jego nawet nie znam bo ona wiecznie nie ma czasu. Probowalam ja wyciagnac gdzies to zawsze ma jakis powod. No tym razem ma kogos z rodziny w szpitalu to akurat rozumiem. Choc na prawde jest lepsza, odezwie sie czasem, ale nie chce rozmawiac o pszeszlosci jest to dla niej zamkniety temat. Nie chce na nią tez naciskac. Mowi ze nadal jej zalezy na przyjazni ale ja chyba tego nie czuje juz. Ludzie z ktorymi sie zadaje tez jej nie odpowiadaja. Brakuje mi chociaz jednej takiej imprezy jak kiedys, milego slowa, chcialabym zeby wrocila na chwile i porozmawiala o tym co bylo zeby sie dogadac, bo nadal mamy zgrzyty miedzy soba, czuje ze nie jest ze mna juz szczera choc mowi ze jest. Jak mam do niej dotrzec zeby wyjasnic te wszystkie spory? Brakuje mi jej, szczegolnie jak sama jest w chorym zwiazku. Tylko, że ja też nie chce tego zwiazku zakonczyc, bo boję się, że znow wpadne w depresje, zamkne sie w czterech scianach jak zamul. Czy to ja jestem idiotką i niepotrzebnie sie nad tym zastanawiam? widujemy sie codziennie w pracy, czasem popiszemy, ale chcialabym zeby jednak wyszla do ludzi czasem to zle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co ty lesbijka? Znajdź sobie swojego chłopaka i daj jej żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosia7773
Mam przeciez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosia7773
To chyba nie znaczy ze nie mozna sie z innymi ludzmi zadawac gośgosia777 jak sie ja zawsze to godzilam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Watpie zeby dziewczyna byla lesbijka skoro napisala ze sama namawiala ja do zwiazku choc przeczuwala zlo i sama w nim jest.. Kazdy jest mlody i glupi.. Chyba zazdroscisz jej osoby z ktora tyle lat cos dobrego laczy.. Tez mam dobra przyjaciolke tylko ona potrafi znalezc czas na wszystko a tu to tylko rozmowa cos wskura ale odpusc na jakis czas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×