Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zagubionajaaa

Studia..

Polecane posty

Gość Zagubionajaaa

Witam, jestem studentka pierwszego roku budownictwa i jestem w rozterce. Zdecydowałam sie napisac do was ponieważ mam nadzieje ze znajdę tu osobę która jest lub była w podobnej sytuacji i mi pomoże. Otóż od początku liceum moim marzeniem było studiowanie budownictwa, wszyscy o tym wiedzieli i mi bardzo dopingowali. W szkole nauka przychodziła mi łatwo, niewiele sie uczyłam a dostawałam dobre oceny, maturę tez dobrze zdałam i oto marzenia sie spełniły, trafiłam na budownictwo zmobilizowana i pewna siebie. Wszystko juz po pierwszym miesiącu sprawiło ze przestałam wierzyć w siebie,oblewałam kolosy, podczas sesji myślałam ze odpadne ale udało sie w koncu wszystko zdać... 2 gi semestr jest jeszcze gorszy a ja czuje sie jak bezużyteczny śmieć, zreszta tak tez jestem traktowana przez wykładowców(jak zreszta większośc osób na tej uczelni) i niestety przez niektórych znajomych z grupy... Nie mam motywacji do nauki, czuje ze wszystko tak sie układa żebym sobie uświadomiła ze to nie dla mnie... Ucze sie bardzo duzo, nie śpie po nocach a i tak oblewam przez to ze jestem rozkojarzona, nie mogę sobie poradzić sama ze sobą, mam za wysokie ambicje i przez to rzeczy które kiedyś sprawiały mi przyjemność juz mnie nie cieszą. Chodzę cały czas przygnębiona, najchętniej rzuciłabym te studia ale źle sie czuje przez to ze rodzice opłacają moje życie, mieszkanie itd. Żebym tylko sie uczyła. Nie chce ich zawieźć, wiem, ze sa dumni.. Podoba mi sie inny kierunek tj. Grafika komputerowa niestety jest on wyłącznie na uczelni prywatnej, oczywiście gdybym tam poszła postaralabym sie o prace bo sa to na pewno mniej wymagające studia.. odkad pamietam lubiłam sie bawić w projektowanie stron, tworzenie postaci do gier itd.. Na pewno praca jako grafik byłaby dla mnie przyjemnością ale to jednak nie to samo co inżynier budowy.. Zawsze wszyscy duzo ode mnie wymagali i sama duzo od siebie wymagałam ale juz nie daje rady psychicznie.. Jeszcze rok w plecy mnie dołuje nie mówiąc o tych nieszczęsnych kosztach jakie rodzice włożyli w moja edukacje.. Czy był ktoś w podobnej sytuacji? Co zrobić? Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze zmien szkole?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sorry, ale nikt ci na kafe nie pomoze. Studia to nie liceum, najtrudniejszy jest zawsze 1 rok, a potem z gorki. Pierwszy sem zaliczylas, to i uda ci w drugim. Zorganizuj sobie lepiej nauke, tak zebys miala troche czasu dla siebie i nie przejmuj sie innymi. Bo idac kiedys do pracy tez bedziesz miala roznych ludzi wokol siebie, niekoniecznie przyjaznych i zyczliwych. Jesli interesuje ciebie kierunek to nie rezygnuj, tym bardziej, ze juz zaliczylac 1 semestr. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość michal70
Myślę, że jak dobra szkoła to tylko www.logiz.edu.pl, sprawdźcie sami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Możesz zmienić uczelnie niektóre są do d**y i właśnie taka atmosfera panuje. Ja sobie politechnikę wrocławską chwalę ale nie jestem na budownictwie. A czujesz się jak śmieć bo nagle się okazało że jest jakieś 200 ludzi równie mądrych jak ty albo i mądrzejszych podczas gdy do liceum włącznie prawdopodobnie byłaś w top. Takie życie. Druga sprawa to taka, że nie umiesz się uczyć skoro nigdy tego nie robiłaś, bo jak mówisz miałaś dobre oceny bez uczenia się. Jak ci znajomi z grupy nie pasują poszukaj w innych grupach w akademiku etc. >Ucze sie bardzo duzo, nie śpie po nocach a i tak oblewam przez to ze jestem rozkojarzona w sumie typowe, wiele osób zarywa nocki na studiach nie raz i nie dwa. Ale można się przyzwyczaić. Zresztą co to znaczy dużo? 10h dziennie? 14? >Grafika komputerowa niestety jest on wyłącznie na uczelni prywatnej, 1. Uczelnie prywatne to nie studia. mają żenująco niski poziom ale o tym się głośno nie mówi. 2.Mi się grafika kojarzy raczej z macierzami, splotami funkcji, filtrami i programowaniem. 3. Grafika komputerowa w wydaniu "kolorowanie w paincie".... nie wiem czy takiej tam uczą, możliwe skoro to szkoła prywatna. >Na pewno praca jako grafik byłaby dla mnie przyjemnością ale to jednak nie to samo co inżynier budowy.. Zawsze wszyscy To ty masz wiedzieć co chcesz w życiu robić. A te tytuły to wszystko nic nie warte jest. >Jeszcze rok w plecy mnie dołuje nie mówiąc o tych nieszczęsnych kosztach jakie rodzice włożyli w moja edukacje.. Na polibudzie najgorsze są pierwsze 3 lata potem na drugim roku jest już łatwiej. A bardziej serio to jak zmienisz kierunek to powinni ci kursy podstawowe przepisać np matematyka, fizyka. >Czy był ktoś w podobnej sytuacji? Co zrobić? Naucz się uczyć i się ucz, systematyczność działa cuda. Dopóki się nie ogarniesz życie studenckie w stylu imprezy sobie ogranicz bo nie jesteś na byle humanistycznym kierunku by cały czas imprezować. Jak zmieni ci się sposób uczenia się to proszę bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×