Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Po co ludzie kupują bardzo drogie rzeczy dla dzieci skoro i tak je wyrzucą ?

Polecane posty

Gość gość
a co cie to obchodzi? my np. dalismy troszke wiecej na wozek z quinny, ale posluzyl nam tez pzy drugim dzieciaczku, a potem sprzedalismy go mojej kuzynce, bo nadal byl w swietnym stanie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli ktoś może sobie pozwolić na to to jak najbardziej jeżeli chce to może kupić sobie cokolwiek za każdą kwotę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zofia Burska
bo 90% szpanuje drogimi zabawkami i ubraniami przed znajomymi i rodzina, chca sie pokazac ze ich stac, a potem zebraja na olx i grupach na fejsie zeby to od nich odpkupic! jakzescie paniusie sa takie bogaczki to dajcie te cale zestawy drogich juz za malych ciuchow biedniejszym, ale nie za kase tylko ze free, no przeciez stac was na nowe, drogie, ladne.... pochwalcie sie AKTEM DOBROCI, a nie METKĄ NA PLECACH ! puste durne baby dla ktorych liczy sie tylko ciuch...to obrzydliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co za bzdury. Nie mam takich idiotek w swoim otoczeniu. Jeśli mogę, kupuję rzeczy bardzo dobrej jakości i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja kupuje bo mnie stac ,po co mam kupowac tanie skoro spokojnie stac mnie na to na co chce kupic dzieciom .a rzeczy ktore nadaja sie do noszenia to daje bratowej do jej maluszka i nic sie nie traci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Polsce bardziej jest widoczna granica pomiędzy ludźmi bogatymi a grupa ludzi średnio zamożnych dlatego ubiór bardziej rzuca sie w oczy, co bardzie wzbudza zazdrość. Moi rodzice jeszcze w czasach PRL -u byli w porównaniu z sąsiadami bardziej majętni ( jako ze dziadkowie i ze strony mamy i taty byli zagranica) wiec jaka kolwiek bluzka z US wzbudzała zainteresowanie bo była inna, bardziej kolorowa... Jak wyemigrowalismy, to ta różnica sie zatarła, na nikim nie robi wrażenie ze moje dzieci chodza w markowych ubraniach, bo każdy moze sobie kupić nawet jeśli nie z tego sezonu to np z następnego co jest duzo tańsze, ludzie zazwyczaj mieszkają w dzielnicach w których ich sąsiedzi sa na tym samym poziomie co oni wiec nie zabardzo sie od siebie różnimy, i świąteczna sukieneczka mojej córki od "oscar de la renta" czy ubranka baby Dior mojego maluszka na nikim nie robią wrażenia. Inaczej to wyglada jak odwiedzam rodzine w Polsce, tu zawsze jest trochę wieksze zainteresowanie, osoby zamożne jeszcze wzbudzają ciekawość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie wyrzucam tylko oddaję lub biorę symboliczne grosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do dziewczyny od garniturow NIBY-Bossa. Kupias podrobe, a nie marke, daltego sie rozpadly. Prawdziwy Boss jest na lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×