Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

blondi94

bpo3

Polecane posty

przepraszam ze tak długo, nigdy o tym z nikim nie rozmawialam i wylało sie to ze mnie teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też mieszkałam z moją bardzo toksyczna matka, tylko że nie aż do takiego stopnia jak twoja, że w nocy za drzwi mnie wystawiala czy coś. Do dziś moja mama potrafi być tak wscibska że przychodzi do mnie w odwiedziny i pierdzieli a to naczynia byś pomyła, byś się wzięła za okna, że ze mnie syf, że niczego się nie nauczyłam. Też Cale życie słyszałam że jestem do niczego, a awantura była nawet o to że nie zrobiłam pełnego dzbanka herbaty zanim wróciła z pracy. Gdy skończyłam 16 lat wpadłam w zle towarzystwo i zaczęłam traktować mamę tak jak ona mnie. Kiedy wytłumaczyłam jej ze będę ją traktować tak jak ona mnie, to stwierdziła że Ona może bo Ona jest mama. Daremna gadka :/po pewnym czasie wyprowadziłam się mam męża dziecko, i teraz dopiero zrozumiałam dlaczego całe życie wyzywala się na mnie. Bo była sama tato nas olał, więc wszystkie obowiązki spadły na nią praca dziecko dom, ojciec nie płacił alimentów. Zapytaj ja o powód dlaczego tak cię traktuje? Może ma żal za jakieś niespełnione marzenia przez twoje przyjście na świat? A jak nerwowa to do lekarza po tabletki na uspokojenie heh, bo to nie jest normalne by własną córkę tak wyzywać. Ja bym swojej nigdy nie wyzwala. Trzymaj się nie jesteś sama :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idź na terapię do psychologa, bo bez tego nie nauczysz się radzić z tą sytuacją. Matkę masz fatalną - wyjaśnij więc po kiego grzyba jedziesz tam na długi weekend? jesteś młoda, zamiast skoczyć gdzieś ze znajomymi jedziesz do porąbanej matki - PO CO? żeby się umartwić? Jesteś dorosła - chyba zdajesz sobie sprawę, że matki nie zmienisz - możesz tylko zmienić SIEBIE i swoje zachowanie. To co możesz i powinnaś zrobić - to uniezależnić się od niej finansowo i odciąć. Psycholog pomoże ci pogodzić się z tym, że ona NIGDY się nie zmieni. Nie łudź się, że cię będzie przepraszać, akceptować - twoja matka to CHORA, ZABURZONA OSOBA, która nie potrafi kochać. Skup się na realizacji własnych planów - znajdź coś, co ci pozwoli zarabiać, realizuj zainteresowania, może jakiś wolontariat? korzystaj z każdej okazji, żeby być między ludźmi, nawiązywać znajomości. Kiedyś wyjdziesz ze skorupy - automatycznie matka zejdzie na dalszy plan. Terapia jest w twoim przypadku absolutną koniecznością - poszukaj takiej na NFZ, bo pewnie długo potrwa. A co na to wszystko ojciec, bo piszesz o rodzicach? czy on nie reaguje, nie masz w nim żadnego oparcia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popieram wypowiedź wyżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro już się wyprowadziłaś od rodziców, to nie ma problemu. Poprostu nie przyjeżdżaj do nich, i nie utrzymuj z nimi żadnego kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 16 lat, niestety, z moją jest to samo, gdy chce zrobić cokolwiek dobrze, zawsze jej coś nie pasuje. Nie rozumie swoich błędów, mówi, że jest dorosla i jest MATKĄ dlatego tak odzywać sie jej WOLNO.. Gdy ma zły humor "to z kijem nie podchodź". Młodszą siostrę traktuje dużo lepiej.. Nigdy nie powiedziała jej że jest idiotką, czy coś w tym stylu, idiotka z jej slow to juz nic wielkiego. Uderzyć też mnie potrafi, niestety mam taki charakter, że nie chce i nie pozwalam na to, co odbija sie na mnie jeszcze gorzej. Nie powiem, są dni, w których sie po prostu dogadujemy, ale mysle ze tych gorszych jest dużo więcej.. Najbardziej boli mnie to "mi wolno", a ja jestem tylko GÓWNIARĄ, nic nie wiem o życiu.. Szkoda, że nie wie ile mnie nauczyło. Gdy będzie mnie tak traktować w przyszłości nie zamierzam utrzymywać z nią bliskiego kontaktu.. nie wiecie jak to boli. Dzięki Bogu nie przeszkadza jej mój chłopak, wręcz przeciwnie, bardzo go lubi.. mam nadzieję, że już zawsze tak będzie, bo mimo ze mam to 16 lat i kazdy mnie uwaza ze dziecko, to obydwoje wkladamy w ten zwiazek serca. Niestety, na Twoim miejscu urwałabym kontakt z mama na jakiś czas, powiedziala wszystko co mnie boli..i powiedziala, ze niech sie odezwie jak wszystko zrozumie. Jeśli nic sie nie zmieni to znaczy, ze dalsze nerwy sa bez sensu. A co do miłości.. każdy na nią trafia, a nawet nie wiesz jaką siłe ona daje..bądź otwarta na dalsze znajomości.. pokaż że DASZ SOBIE RADĘ.. udowodnij że jestes silna. Pokaz mamie, ze jak chcesz to potrafisz :)) Jestem z Tobą, damy rade, trzymam kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nie przejmuj się tym, że zostaniesz sama, bo to nieprawda. Na Świecie żyje 7,4 miliarda ludzi. Zawsze jest kogo poznać. I zawsze ma się siebie samego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ojciec zawsze umywa ręce, mówi "wiesz jaka mama jest". ale nigdy sie jej nie sprzeciwi bo wtedy jej uwaga się zwraca na niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×