Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dlaczego niektorym udaje sie wczesnie znalezc milosc, a innym wcale?

Polecane posty

Gość gość

Witajcie, nie daje mi to spokoju. Dlaczego niektorym udaje sie wczesnie znalezc milosc, juz w wieku 20tu paru lat mimo, ze nawet nie szukali? A innym w bardzo poznym wieku, lub wcale? Od czego to zalezy? Osoby ktore sa w zwiazkach malzenskich czasem wcale nie sa piekne, ani madre, miewaja tez niedobry charakter, a mimo tego udaje im sie kogos znalezc. A czasem fajni ludzie bardzo dlugo pozostaja sami, mimo pragnienia posiadania rodziny. Czy chodzi po prostu o przyslowiowe ,,szczescie´´ i bycie w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze? Prosze o odpowiedz kogos z doswiadczeniem, bo ja nie moge zrozwiklac tej zagadki. (Nie chozi o przypadki gdzie ktos ma za duze wymagania lub po prostu woli samotnosc.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to zależy jak bardzo masz krzywy ryj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem. Moja kuzynka, bardzo ładna (naprawdę, ładna, ciemna, nawet bez makijażu śliczna, w dodatku uprawia ciągle sport, jest po AWF), wesoła, sympatyczna, naprawdę otwarta i nikogo nie ma. Choć co prawda ona skreślała nawet facetów, którzy np. pili etc., ale... myślę, że nie skreśliłaby kogoś, na kim by jej po prostu zwyczajnie zależało. Ja też nikogo nie mam, a też jestem ładna, ale ja akurat mam trudniejszy charakter, ludzie chyba mnie nie rozumieją. I jestem dość powściągliwa. Będzie mi ciężko znaleźć miłość, chociaż tak naprawdę to mam w sobie duuże pokłady czułości i wyrozumiałości, ale komu by się to chciało odkrywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie jest podobnie. Tylko no wlasnie, czemu tak jest? A moze po prostu nie na kazde pytanie istnieje odpowiedz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może też masz trudniejszy charakter (na 1 rzut oka), i dlatego? :) bo widzę, że jednak większość kogoś znajduje. A tym mają lepiej, im właśnie charakter przystępny, usposobienie wesołe etc. Ale też wredoty miewają powodzenie... Ba, mój brat z taką jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćlks
Mysle, ze najwazniejsza jest umiejetnosc komunikacji z drugim czlowiekiem. Jesli jestes osoba, ktora potrafi sie z innymi dogadac, masz wieksze szanse na stworzenie trwalej relacji z kims, komu sie spodobasz z wzajemnoscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
01:05 raczej potrafie sie z kazdym dogadac i potrafie byc otwarta na ludzi. Z drugiej strony moge sprawiac wrazenie osoby cichej, przynajmniej na poczatku. Wiem, ze to to bardzo nieskromnie zabrzmi, ale slyszalam od kogos, ze bal sie mnie, bo jestem zbyt ,,idealna´´ i bylby zbyt zazdrosny o mnie. Ale mysle, ze to raczej wymowka, bo jak komus by naprawde zalezalo to nie odpuscilby na starcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko, że to, że ktoś umie gadać z innymi ludźmi, wcale nie gwarantuje dojrzałości w budowaniu relacji. Mam koleżankę, którą wszyscy lubią, pogada z każdym, ale relacji nie umie budować i zawsze ma burzliwe związki, w których wpada z uczucia deprechy w uczucie euforii. Więc tu też trochę pudło, oczywiście jak ktoś jest antyspołeczny to jest inna kwestia ale pewnie i tak podświadomie powodzenie towarzyskie jest premiowane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zależy od rozwoju duszy. Przeczyjajcie sobie o naukach ezoterycznych. Większość dusz w tym świecie, to dusze młode i dziecięce, dojrzałe. Tym łatwiej jest znaleźć drugą połówkę, niż np duszom starym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alicijia
Nawet liczby w lotto nie padają tak samo często, a ty o miłość pytasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
01:14 ja jestem duszą młodą na etapie czwartym i nadal... nie mam szczęścia w miłości. Ale poziom intelektualny mam wybitny plus mam dużo mistrzowskich liczb. Mówię o portrecie duszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu autorka, ja jestem dusza stara, wiec moze tak jest, ze ciezej nam kogos znalezc. Tylko ciekawe czemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten poziom z czasem c***ewnie zejdzie. ;) Ja jestem starą duszą. Samotniczy typ. Wolny duch. Chociaż liczby mistrzowskie nie mówią do końca o poziomie duszy, ale to się po prostu czuje. Do mnie syndrom starej duszy pasuje aż za dobrze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak jesteś starą duszą, to stara będzie również dla ciebie najlepsza. Chociaż nie wiem jaka jesteś i czego oczekujesz od życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No cóż, ja mam portret duszy zrobiony przez profesjonalistkę, tak wyszło w portrecie. A też jestem samotniczką, introwertyczką aż do bólu. Dusze młode na ostatnich etapach są już blisko dusz dojrzałych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
introwertycy nie lubią towarzystwa ludzi i odpoczywają będąc z dala od nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Joya Pope "Swiat w oczach Michaela" Polecam tę książkę. I z portretm duszy naprawdę udajcie się do kogoś profesjonalnego, bo gdybać i wymyślać to sobie można :) BTW ja sie przy okazji portretu dowiedziałam, że moje największe marzenia idealnie pasują do mojej charakterystyki - w sensie nadaję się do pewnych rzeczy, a wręcz jestem do nich stworzona :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydaje mi sie, ze spotkalam 2 stare dusze w zyciu. I mimo, ze niby tez im sie podobalam i czuli takie samo przyciaganie rezygnowali na starcie. Jeden wlasnie z tego powodu, ze ta intensywnosc bylo dla niego za duza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
01:25 w gruncie rzeczy lubią, ale tylko tych, z którymi łączy ich jakaś więź. Ale potrzebują się nieraz oderwać od całego świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chodzi o to, zeby umiec 'pogadac', tylko dogadac sie, rozwiazywac konflikty, potrafic wypracowac kompromis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, ze jesteś introwertyczką, to nic nie znaczy, bo to tylko cechy temperamentu. A syndrom starej duszy to coś więcej niż umiłowanie do samotności, to również sposoby na życie, oczekiwania, zainteresowania, i podejście do życia, i nie tylko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skąd wy wiecie, że jesteście starymi duszami? 1:28 ja to potrafię i mam ku temu chęci. I co z tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość dziś tez według numerologii mam starą dusze.:) Jestem 11;) Gdzieś czytałam, że tylko około 10% osób ma właśnie z daty urodzenia liczbę mistrzowską czyli 11, 22 ,33 lub 44 :) gość dziś z daty urodzenia to sie oblicza. ;) Większość ludzi ma od 1-9 ale jeśli właśnie wychodzi 11, 22 itd to już sie tego nie skraca do 2 i 4. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1:30 ja mam wszystkie te liczby w portrecie... prócz 44.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
01:29 To sie po prostu czuje. Ja pamietam jak juz w przedszkolu, w wieku ok 4- 5 lat ogladalam inne dzieci jak sie bawia i im troche zazdroscilam tej ,,dziecinnosci´´ i beztroski. Ja tak nie potrafilam. Choc to strasznie brzmi :) Zawsze czulam , ze troche odstaje od innych. Mozesz poczytac o wieku dusz w internecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
GGGB a Ty jestes w zwiazku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ja wiem wszystko na ten temat. Tylko ciekawi mnie, czy ktoś robił sobie pełny portret duszy, żeby odkryć jakiś potencjał, z którego nie zdaje sobie sprawy, czy tylko tak sobie gdyba ;). Ja w przedszkolu miałam wręcz depresję i jak na dziecko dorosłe myśli o świecie, potem to się pogłębiało z wiekiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dusza młoda to nie jest dusza niedojrzała. Dusza młoda to etap trzeci, ostatni przed dojrzałą. Wątpię, żeby którakolwiek z wypowiadających się tu osób była duszą dojrzałą, bo one są rzadkie. Ale każdy lubi myśleć o sobie w superlatywach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stare dusze mają często skomplikowaną osobowość, często są to blokady wewnętrzne. Ja jestem facetem o starej duszy, na co dzień jestem uśmiechnięty i rozmawiam z ludźmi, ale również mam na sobie swój pancerz ochronny, który chroni mnie przed zranieniem. Dobrze potrafię poznać się na ludziach, szybko wyciągam wnioski, i mimo, ze z kimś rozmawiam i miło się gada, to czuję, ze nie mógłbym się otworzyć całkowicie przed tą osobą, gdyż wyczuwam jakiś brak zaufania do tej osoby. Muszę jednak poczuć jakąś harmonię i więź, swobodę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×