Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak odejść?

Polecane posty

Gość gość

Cześć wszystkim. Na początku krótko opowiem swoją sytuację. Mam 18 lat i uczę się ok. 140km od rodzinnego miasta. W tym roku szkolnym miałam mnóstwo problemów, zarówno fizycznych jak i psychicznych (spowodowane agresją ze strony ojca). Z tego powodu nauka nie poszła mi wcale dobrze, z moich 4 i 5 spadłam na same 2 i 1. W sierpniu piszę poprawkę i nie mogę nic z tym zrobić. Jako że przez całe życie nie otrzymałam pochwały za nic, tak i teraz bliscy nie chcą mnie wspierać. Wiedzą co się działo a mimo to obwiniają mnie o moje wyniki. Cały rok się starałam a jednak nie wyszło. Mówią mi wciąż, że jestem nikim, nieudacznikiem, debilem, że do niczego się nie nadaję. Nie wytrzymuję napięcia i chcę ze sobą skończyć. To jedno z dwóch wyjść. Drugim jest ucieczka. Wielka podróż jednocześnie, to moje wielkie marzenie od dawna. Chcę po prostu przestać się odzywać do kogokolwiek i wyjechać. Znaleźć miejsce i pracę na drugim końcu kraju (w przyszłości może za granicą), i tam sobie żyć. Osiągnąć sukces bez osób które ucinają mi skrzydła i po jakimś czasie wrócić, żeby zobaczyli w kogo nie chcieli uwierzyć. Nie jestem w stanie starać się tutaj, z nimi. Każdy dzień zaczyna się wstrętną pobudką w stylu "nikt za debila nie zrobi, chociaż udawaj że coś umiesz" i odechciewa mi się żyć. Chcę to zakończyć w któryś sposób. Wolę wyjechać ale nie mam żadnych pieniędzy na start... Poza tym boję się że szybko mnie znajdą Pomocy, co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przed tobą wakacje, zarób, odłóż, najlepiej jakbyś wybrała sobie dokładne miasto i tam rozglądała się za pracą. Ja zrobiłem podobnie jak ty z tym że wyniosłem się po maturze. Ja wszystko dokładnie zaplanowałem. Nie ma co się zabijać. Opcja z wyjazdem i życiem na własną rękę jest o wiele lepsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie lepiej wytrzymać jeszcze roku, zawziąć się, uczyć się konkretnych przedmiotów, zdać maturę i wyjechać daleko na studia? Będziesz miała stypendium socjalne, jakąś pracę dorywczą znajdziesz. Skończysz studia i wtedy łatwiej znajdziesz pracę. Bo bez żadnego wykształcenia i doświadczenia w niczym fajnym pracy nie znajdziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lepiej nie odchodź , mimo wszystko pozostań ale przyjmij do swego serca miłość Niepokalanego Serca Maryi jako jedyne lekarstwo na te niesprawiedliwe i okrutne czasy . Maryja pragnie i ponagla poprzez błogosławioną Elżbietę Szanty , aby przyjąć jej Miłość którą chce przekazać , dzięki czemu pokonasz wszystkie napaści nieżyczliwych i zachowasz w sercu spokój . Mówi też następujące słowa : "... Każdego kto co ranka pozdrowi Mnie , zapragnie mego towarzystwa i ofiaruję się Memu Niepokalanemu Sercu , będę broniła tego dnia przed zagrożeniem jak lwica swe małe , bo taka była i jest wola Mojego Syna Jezusa ..." W wyszukiwarce pod hasłem : " Anna - Zaufajcie Maryi ", str. 30 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×