Gość gość Napisano Czerwiec 23, 2016 Pisze na forum bo latwiej mi wyrzucic z siebie wszystko niz nawet najbliżym. jestem w malzenstwie 5 lat - mam syna i jestem w 4 miesiacu ciazy. chodzi o męza -zaraz po ślubie zaczely wyplywac pewne zatajone wczesniej sprawy finansowe - jakos to przetrwalam -, bo na skromne zycie nie brakowalo. chodzi o męza który popija. kilka miesiecy temu zrobialam wojne - po niej bylo lepiej - nawet uwierzylam ze tak bedzie zawsze - cieszylam sie z drugiego dziecka. z racji ciazy i nerow czesto placze - wszystko mnie wkurza, ale z drugiej nie chce zostac sama z dwojka dzieci - bo ojcem wcale nie jeste złym, a z trzeciej sie boje bo perwsze dziecko urodzilam przedwczenie. nie wiem kompletnie co mam robic.ale nerwy mi nie sluza - a męzowi nawet nie jest przykro ze ja placze. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach