Gość Michal_ 33 Napisano Lipiec 14, 2016 Hej! Długa historia... ale był związek, rozpadł się po 10 latach, juz staram sie nie myśleć o tym, bo kij ma dwa końce, nigdy przez jedną osobe się nie rozpada.. Jestem sam, jakoś się zyje, ogolnie nie skupiam sie na pracy, jakiś tam swoich zajęciach, nie chodze co chwile imprezować, bo nie mam potrzeby, nie pijam alkoholu , jak już mało, wole spokój, cisze, poprostu życie bez przepychu... Chciałbym związek ale każda kolejna poznana to siłą chce wejść w moje zycie ze odrazu mam ochtoe powiedzieć jej narazie... takie desperatki troche..., takie co by odrazu dały myślac ze pokocham!! NIe ma juz na tym swiecie normalnych kobiet? Takich zeby sie spotkac, pogada, bez scen, zazdrosci, takich pozytywnych ktore nie maja zawahań psychiki? Takich ze będe na nia patrzył z błyskiem w oku i gdy mówi patrzył z otwartymi ustami z wrażenia, ze poprostu jest normalna ma swoje hobby, a nie tylko zabawa, impreza, picie, popisywanie sie przed innymi,... Dlatego jak komus dac szanse jak to wszystko tak wyglada... dzis pogoda kiepska, to wlasnie włączył mi sie ten gorszy stan emocjonalny... dziś marzyłbym z kims poprostu przytulic sie, polezec, pogadac, na spokojnie, o codziennosci, tym jak mnal dzien... Cechuje mna bardzo zła rzecz, nie potrafie z nia dojsc do ładu, wybieram ładne... przez co dostaje po buzi pozniej.... jak zmienic to, jak nie skupiać sie na wygladzie? ALe hm... wyglad nie wazny, ale bez niego nei zwrocimy niby uwagi? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach