Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co robić?

Polecane posty

Gość gość

Witam, jeśli macie ochotę zapoznajcie się z moją opowieścią i poradźcie. Każda opinia na wagę złota usmiech.gif Mam 19 lat, mieszkam z rodzicami, jestem jedynaczką. Kocham moją rodzinę, naprawdę oddałabym za nich wszystko. Na ogół stanowimy zgraną pakę. No właśnie, na ogół. Otóż moja mama jest dość niezrównoważoną kobietą. Miała dość trudne dzieciństwo (niespełnione ambicje związane ze szkołą, ojciec pił, bił babcię, babcia też piła, mama zarabiała sama na siebie w młodym wieku). Doskonale to rozumiem, dziecko alkoholików ma pewną rysę na psychice. Problem z mamą polega na tym, że bywają dni, gdy jest super rodzicielką, typowo przyjaciółką- rozmawiamy, śmiejemy się, wypytuje mnie o szczegóły życia prywatnego. Ale jeśli coś ją rozwścieczy (impuls, zły humor, złe samopoczucie, COKOLWIEK) wyżywa się na wszystkich i jest wtedy bardzo źle. Zachowuje się wtedy jak prawdziwa psychopatka, bije mnie, krzyczy, łapie za słówka powodując, że gubię się w zeznaniach i koniec końców robi ze mnie taką głupią, że sama nie wiem o co mi chodzi i mam wyrzuty sumienia. Znęca się nade mną psychicznie. Tata wie co się dzieje, w takich sytuacjach po prostu wychodzi, ja natomiast z nią zostaję. Kłótnie na koniec zawsze sprowadzają się do jednego- nauki. Owszem, nie jestem zbyt pilną uczennicą, raczej zwolenniczką kształtowania się tylko i wyłącznie w kierunku, który zamierzam kontynuować w przyszłości, na studiach. Rozumiem, chciałaby abym miała świadectwa z paskiem ("jesteś utrapieniem, wolałabym łożyć na Oliwię [córkę koleżanki],będziesz nikim, zarabiać dupą]. Okropnie boli mnie to, że na ogół mama tworzy taką iluzję, że jestem jej kochaną córką, jest dobrze, a drugiego dnia, podczas kłótni wyjdzie jakby prawda. Drugim aspektem tej sprawy jest to, że nie mam życia prywatnego. Nigdy nie nocowałam u koleżanek (bo jej mama sprowadzi jakiś alfonsów i Cię zgwałcą.a może chcesz?! już cię swędzi?), nigdy nie pojechałam ze znajomymi nad wodę, w ramach kar przeglądają mojego facebooka (a spróbuj tylko nie pokazać..), wyrzucają rzeczy. Mam problemy z zawieraniem znajomości, w życiu nawet się nie całowałam.Ostatnio coraz intensywniej myślę o wyprowadzce. Z jednej strony szkoda mi zostawić to, co dobre. Kocham mamę bez względu na to jaka dla mnie jest, szkoda mi dobrych momentów. Co mam zrobić? Teraz idę do 3 klasy liceum, boję się, że nie dam rady się utrzymać. Wynajem pokoju 400 zł.. Czy może dam radę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
posłuchaj bo rozumiem troche twoją mamę chociaż sama nie uderzylabym córki. kiedy wpada we wściekłość powiedz jej że wiesz że cie kocha ale wychodzisz na godzinę i wrócisz jak jej przejdzie bo boli cię to jak cię traktuje i wyjdź z domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×