Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość prawikzewsi

wstyd przed mówieniem

Polecane posty

Gość prawikzewsi

Wiem że tu nie ma co szukać poważnych rad ale piszę bo nie mam gdzie i z kim. Otóż mam taką sytuację że byłem chory na jądra i miałem przepuklinę parę lat i moi rodzice myślą że to były drobnostki i nie miały żadnego znaczenia natomiast ja uważam że przez to są konsekwencje na całe życie, że miałem mało męskich hormonów i dlatego mam kobiecą sylwetkę to znaczy szerokie biodra wąska klatka, nie męską twarz, słabe mięśnie i siłę, nawet ten pasek włosów na brzuchu do pępka jest słabo widoczny niektórzy w gimnazjum mieli wyraźniejszy niż ja teraz. Wstydzę się o tym powiedzieć rodzicom bo powiedzą że sobie wymyślał jakieś głupoty. Chciałbym tak wprost powiedzieć że mam cycki (co prawda niewielkie) bo miałem chore jądra w młodości ale się wstydzę. Właściwie nie ma mowy żebym im o tym powiedział. A z drugiej strony chciałbym żeby wiedzieli jak jest naprawdę. Zwłaszcza dlatego że oni sobie lekceważyli przepuklinę bo ojciec też ja miał i przez to długo zwlekałem z operacją. W dodatku oni wiedzą że jak byłem malutki to miałem coś z jądrem bo nawet raz byłem u lekarza a on kazał zakaszleć i powiedział że wszystko ok więc mama musiała coś widzieć skoro zaprowadziła mnie do lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
spie*alaj ci*o z damskiego forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to idz z tym do lekarza i niech oceni czy ma ci przepisac testosteron

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
To nie o to chodzi już nie rosnę i miednicy nie zmniejszy się. Problem jest w tym że rodzice nie wiedzą o tym wszystkim a ja wstydzę się im powiedzieć że uważam że jestem słaby bo byłem chory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za dużo myślisz,pewnie że możesz im powiedzieć,ale nie musisz,rób co chcesz i się nie zamartwiaj,myśl o przyszłości bez większego analizowania które by miało odbierać siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
no właśnie cały czas analizuję a chyba powinienem coś postanowić że albo powiem albo nigdy się nie dowiedzą i będą żyli w niewiedzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym nie mówiła po co ich obciążać jakimś poczuciem winy,bądz dorosły i nie obciążaj,zrób sobie tak by było dobrze w życiu ,i nie wracaj do przeszłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
jesteś wielkoduszna a ja jestem egoistą od urodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po co mają wiedzieć. Nikt nie powinien oceniać Cię za to na co nie masz wpływu. Jeśli ktoś źle widzi to sam siebie zakłamuje i wiele traci bo prawdą wiedzą można wiele osiągnąć Nie prawda "zycie w kłamstwie" tego raczej racjonalnie nie da się wykorzystać chyba że są też ludzie którzy są radośni z samego łudzenia się i oszukiwania. Nie musisz o tym móić a nawet nie powinieneś bo nie masz dowodów. Jeśli jest jak myślisz idź do lekarza i dowiedz się czy da się coś zrobić. Jeśli to wrodzone nie przejmuj się ciesz się tym co masz. Niewielu istotą udaje się urodzić. Tak naprawde mniejsześci. Masz wiele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
każdy jest egoista w sensie ze chce swojego szczęścia,ale to ze powiesz nic nie zmieni,a tylko ewentualnie zasmuci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
abu abu piszesz jak jakiś prorok nie wiadomo czy to nic nie zmieni, na razie ciągle o tym myślę i duszę to w sobie a i tak mam żal bo wychodzi to w moim zachowaniu wobec rodziców, oczywiście że nie mam dowodów bo niby skąd ale dla mnie to jest logiczne bo normalny facet tak nie wygląda, pójdę do lekarza i co mu powiem przecież jestem zdrowy miałem operację przepukliny i nawet naprawili mi to co miałem źle od urodzenia. A jeśli teraz mam mało testosteronu to trudno, normy są dosyć szerokie i niektórzy mają mniej ale to nie jest choroba. Gdybym im powiedział i oni wykazaliby zrozumienie to nie byłoby już żadnych pretensji czy napięć. Chodzi też o to jak oni mnie oceniają i żeby wzięli pod uwagę że to jaki jestem i co mogę osiągnąć wynika po części z choroby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jest dobre być rozumianym tylko wiesz ja nie wiem czy zrozumieją a jeśli nie zrozumieją to poczujesz się źle , w pewnym sensie człowiek który nie rozumie nie jest bliski, przez to co powiesz mogą się utworzyć jakieś granice między wami, mogą nie uwierzyć, albo powiedzieć że przesadzasz, zobaczą że myślisz inaczej i jeszcze źle Cię ocenią. Może być przeciwnie niż chcesz Lepiej być nie rozumianym niż źle ocenionym przez "..." i ta ocena będzie jakoś oddziaływać, wpłynie na Twój odbiór mimo że jest / może być niewłaściwa Pozatym małointeligentna osoba może nie poczuć rangi tego co Ty nie zrozumieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chodzi o to żebyś nie był traktowany/odbierany źle czyli tak jak na to nie zasługujesz. Wielu jest ludzi którzy mają inne spojrzenia Każdy "swój" sposób patrzenia/ odbioru uważa na dobry. Ja mam swoje widzenie / patrzenie / odbiór i uważam że odbiór innych jest nie właściwy/ ograniczony/ głupi/ krzywdzący. Nie mówię że wszystkich ale każdy ma prawo oceniać na swój sposób. Mają prawo twierdzić że niszczenie swojego zdrowia jest dobre i właściwe bo sprawia przyjemność/ mogą twierdzić że brak szacunku do siebie jest dobre bo tak im jest wygodnie. Mogą nie widzieć dużo i uznać za dobre bo widzieć/ wiedzieć się nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×