Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Cernelia

Trudny temat

Polecane posty

Gość Cernelia

Witam, Mój problem jest dość mocno pogmatwany, dlatego z góry proszę o powstrzymanie się od trolingu. Jestem lesbijką, tak myślę, tak czuję. Mam 28 lat, męża. Pokrótce; Za mąż wyszłam mając 20 lat, uciekłam od rodziny, chciałam się wyprowadzić z chłopcem którego poznałam, Matka, tradycjonalistka, tyran wymusiła zaręczyny później ślub. Nie miałam oporów, chłopak wydawał się być w porządku, był dobry, uczynny, prosty (do czasu) Oczywiście, pierwszy stosunek za nami, nie przyniósł opisywanych przez znajome wrażeń i przyjemności. Pomyślałam, że może stres, może strach, dałam temu szanse. Kolejne stosunki często kończyły się tak samo. Wychowano mnie w świetle pewnych zasad. Był to jedyny partner stricte seksualny. Nie szukałam przygód. Zapragnęłam być matką, pragnęłam tego tak mocno jak niczego na świecie. Poroniłam-dwukrotnie. Wszystko minęło, to był koniec mojego instynktu macierzyńskiego. Depresja- coraz częściej odmawiałam zbliżeń. Moje poglądy dotyczące homoseksualizmu były jasne, to zło, nie mogę taka być, nie jestem. Walka często kończyła się zamknięciem w sobie, bo mój umysł stanowczo sugerował coś innego. Wypierałam. Z depresji podniosłam się sama mijały lata, mój mąż stawał się natrętnie seksualny momentami nawet obleśny. Zniknęła więź, ale życie toczyło się dalej. Pewnego dnia poznałam kobietę, poznałam ją przez internet, pracowałyśmy w jednym projekcie, była homoseksualna, a ja stałam się jej celem. Wiedziałam, to od początku, nie była natrętna, ale wiedziała, że ja też taka jestem, nie wiem skąd, gdyż jestem bardzo kobieca. Miałam 25 lat, według niej byłam mocno nieopierzona, przykrywka na kochającą żonę której mąż zajęty jest pracą nie zadziałała. Przedarła się, do mojego wnętrza, do mojego życia i do mojego serca. Tkwię w tym do tej pory, a ona jest cierpliwa, wie, że mam męża, wie o mnie wszystko. Dążę do tego, że mimo, że mój mąż, jest seksualnym tyranem, wymusza na mnie stosunki i molestuje mnie psychicznie, nie umiem, go porzucić. Powiem szczerze, że fizycznie nigdy go nie zdradziłam, taka jestem, nie potrafię tego zrobić. Duszę się i meczę, usycham i mam wrażenie, że tkwię w pustce. Jakieś rady? Konstruktywna krytyka mile widziana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko wieśniaki i wieśniary tak kończą. Tak to jest jak się udaje kogoś innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam pytanie jak jednak zajdziesz w ciąże to co zrobisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Carnelia
Tylko niewychowane dzieciory posługują się takimi słowami, jak Ty drogi gościu jeden ;) Nie zajdę w ciąże, to pewne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie obrażaj się pytanie było zasadne mieszkasz zmężem i możesz zajść w ciąże i urodzić ukochane dziecko i co wtedy zrobisz oczywiście nie musisz odpowiadać ale taka możliwość istnieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Carnelia
Pierwsze zdanie było do gościa wyżej. W ciąże nie zajdę, ponieważ od dłuższego czasu unikam zbliżeń, a jeśli już takowe jest, to zabezpieczam się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×