Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Kocie problemy

Polecane posty

Gość gość

Witam, Piszę do każdej osoby, która ma kotka w domu. Mój maluch ma 8-9 tygodni. Wszystko było dobrze dopóki nie wyjechałam na tydzień. Kiedy wróciłam zastałam anarchię. Może zacznę od początku. Mam dwie sąsiadki, które miały koty. Jedna z nich utuczyła swojego tak, że przeszedł dwie operacje ledwo się ruszał itp. Kiedy zbliżała się burza zaczęłam malucha szukać - chodzi sobie maksymalnie na teren sąsiadek i wraca ale teraz nie reagował na mój głos. Kiedy poszłam do sąsiadki, która utuczyła swojego kota zobaczyłam jak ta trzyma mojego malucha i karmi go - kiełbasą z mnóstwem przypraw. Zapytałam czy zapytała czy może i czy nie słyszała jak wołam. Ona stwierdziła, że słyszała ale misiek musi najpierw dokończyć. Bardzo się wtedy zezłościłam bo maluch bierze leki i drugi dzień był tak najedzony, że nie ruszył karmy a inaczej leku nie da się dać. Mam teraz pytanie bo on praktycznie wymiotował po kiełbasie i stracił apetyt do "kociego jedzenia" a na prawdę staram się dawać mu różnorodny pokarm. Dla sprawdzenia ukroiłam kawałek kiełbaski i oczywiście zamiast swojej mokrej karmy wybrał malutki kawałek kiełbaski.. Nie wiem jak go teraz przełożyć na normalne jedzenie i zastanawiam się czy da się jak z psami dosypywać np mięty by jadł tylko to co jest z nią. Proszę o pomoc maluszek na razie siedzi w domu a na zewnątrz na puszorku ale długo tak raczej nie wytrzyma. z góry dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak masz kota w domu to go nie puszczaj byle gdzie, bo go w końcu ktoś otruje albo zabije i kot długo nie pożyje. Chyba żartujesz. Jakim prawem twój kot ma łazić po posesjach sąsiadów, żeby go uszkodził czyjś pies? Kot ma być wykastrowany i nie szlajać się po okolicy bez nadzoru. Wypuszczać na dwór jak ktoś tam jest, albo go widzisz co robi, no chyba, że ci nie zależy, znajdziesz sobie kolejnego, bo pełno tego wszędzie łazi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko ale mnie rozbawilas :) pozniej ci odpisze no tez mam kotka w domu :) teraz nie moge pisac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My mamy 3 koty i się nie szlajają, bo kastrowane, nie wychodzą poza teren naszej posesji. Śpią w domu, nigdy nie zostają na zewnątrz kiedy się gdzieś wybieramy. Przykre kocie historie z naszej dzielnicy nauczyły niektórych rozsądku, osiatkowali nawet balkony, tarasy, albo pilnują tych kotów. Przecież pełno łazi psycholi, którym cierpienia zwierząt dają radość i rozrywkę, nudzą się w wakacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×