Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

świeczuszka25

Kocham byłego

Polecane posty

witam ,bardzo prosze o radę co powinnam żrobić. ale wszytsko od początku. 3 lata temu poznałam swojego przyszlego chłopaka. szczerze mówiać na początku nie bylam do tego przekonana,pisalisy pare dobrych miesiecy zanim postanowilismy sie spotkać sam na sam. wczensniej widywalismy sie na roznych impreach poniewaz mamy wspolnych znajomych. zaczelam coś do niego czuć. po poł roku zapozanwania sie zostalismy parą ,on traktował mnie jak książniczke ,uwielbiałam gdy mówił do mnie myszko,skarbie itd. pol roku po byciu razem dostal poropozycje wyjechania do Niemiec do pracy. bylam zalamana ale powedizlam mu żeby jechał a ja bede czekac na niego. dzwonilismy do siebie i mimo tego ze był daleko ,czulam jak bardzo mnie kocha. po 2 mieiscach kiedy tam byl ,cossie stalo nie odzywal sie 2 miesiące. nie odpisywal na fb ale widzilam tez go tam nie bylo. martwilam sie, mieszkala tam rodzina ktora znalam i postanwilam napisać do kolezanki zapytac co sie z nim dzije. (mieszkal z nimi). okazlo sie ze go okradli i nie ma nic ,nawet sie skontakotwac ze mna ,ale mowila ze rozmawial z jej mama i tak cudownie o mnie opowiadal ,ze mnie bardzo kocha i chce mnie tam sprowadzić. mimo wsyztko ucieszylam sie. wrocil w pazdziernku, spedzalismy caly czas razem. ale cos zaczelo sie psuc ,zaczal o mnie juz nie dbać ,nie dostalam nawet prezentu na 18,19 urodziny a w walentynki poklocilismy sie. i tak to trwalo ,byly kłotnie i powroty. nie powiem ze nie z mojej winy bo zdarzalo sie to czesto ,fochy itd. ale on też nie szczedzil gdy sie klocilimsy wypowadal wiele wulgarnych slow w stosunku do mnie. problelem bylo jeszcze to ,ze nie akceptowalam niektorch znjomych naszych wspolnych. wiecie jaranie itd. mowilam ze mi to nie pasuje ,mowil ze okej ,ale klamstwwa i tak się powtarzały.pewnego razu zobaczylam go ze znajomych z ktorym nie chialam go widzieć ,bo jest znany z zielska itd. w nerwach że kolejny raz mnie oklamal bo mial roboc cos innego ,napisalam żeby wypierd****al do niego i z nim sb ulozyl życie. powedial ze to koniec itd . minelo 3 tyg a ja za nim tak bardzo tęsknie ,nie umiem bez niego życ,kocham go bardzi. spotkalismy sie niedawno i prosilam go bardzo zeby dal nam jeszcze szanse ,ale on nie chce mówi ,że za duzo prob i już sie wypalil,chce zacżć nowe zycie. mowi zanwet ze o mnie nie mysli. i że przez moje zachowalnie juz mnie nie kocha. co mam zrobić zeby on do mnie wrocil,czy na prawde jest to mozliwe zeby po 3 latach z dnia na dzien nie mysllal o mnie ,zapomniał? boli m nie to że ja mu tyle wybaczylam, nawet poszlam na syudia do blizszego masta po to aby byc blizej niego. czy jest możiwe to aby on kiedyś do mnie wrócil,zatęsknił? nie moge sb wyobrazic tego że jest z kims innym,ze mowi jej to samo co mi na poacztku,ze mnie nigdy nie zostawi itd. tak bardzo go kocham nie che rad typy daj sobie z nim spokoj bo wiem że to jest ten jedyny. mam sie nie odzywać do niego?? c orobic??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dorosnąć, przestać sie mazać, zająć się własnym zyciem i nauką. I sie nie wygłupiac. Nie chce to nie chce, nikogo nie zmusisz do miłości tylko dlatego, ze ty tak byś wolała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×