Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Szukam mocnych argumentów

Polecane posty

Gość gość

Poradźcie mi jak przekonać chłopaka żebyśmy zamieszkali razem i zaczęli tworzyć rodzinę. Jestem po 30-tce mam 10-letniego syna a od 2 lat spotykam się z fajnym facetem. Układa nam się ale on nie chce się do mnie wprowadzić a nie proponuje do siebie bo mieszka z rodzicami. Widujemy się w weekendy raczej u mnie. Dzieli nas około 100km. Jako powód on podaje pracę i że nie ma pewnej sytuacji finansowej. Ma dziecko 2 letnie i nie wie czy/kiedy może się spodziewać pozwu. Tu zawsze słyszę, że nie będzie go wtedy stać żeby utrzymać rodzinę. Matka dziecka jest mężatką i razem z tym mężem wychowuje to dziecko. Zdradzała męża z którym ma już dziecko i z którym przez cały ten czas mieszkała przez 2 lata z moim facetem. Zaliczyła w końcu wpadę i została z kłopotem na własne życzenie. Jak dla mnie nic jej się nie należy za takie prowadzenie się. Stale jednak słyszę o możliwym pozwie i brakuje mi już argumentów... a tak bawić się cały czas w spotykanie jest ciężko, proszę doradźcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie badz naiwna..chciec to moc..poprostu nie chce..tak mu wygodnie i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieta z dzieckiem mieszka u siebie, facet z dzieckiem mieszka u siebie, spotkania w weekendy. To nie wygląda jak związek. Albo gość nic więcej nie chce, albo się boi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytam i się zastanawiam gdzie masz rozum? brakło go czy zanikł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zależy mu. Przestań sie łudzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×