Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość prawikzewsi

Czy o tym mówić?

Polecane posty

Gość prawikzewsi

Przedstawię sytuację: w młodości przez 5lat miałem przepuklinę a wcześniej różne bóle. Moja mama myśli że zrobiłem operację i to nie ma znaczenia a ja uważam że przez to skurczyły mi się jądra i ogólnie mam niemęski wygląd i obniżoną sprawność w tych sprawach. Pytanie jest takie czy jej o tym powiedzieć bo mi to przeszkadza że ona to lekceważyła i nie ma pojęcia o skutkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
Wychodzę z konkretnym problemem i nikogo to nie obchodzi to nie fair bo ja podpowiadam tutaj wielu osobom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale przecież już radziliśmy żeby nie mówić ,bo to nic nie zmieni,ale skoro jesteś prawik to skąd wiesz jakie sa Twoje możliwości,samemu to co innego ,a na niemęski wygląd to idz rzeźbić ciało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
Przez niemęski wygląd rozumiem rysy twarzy czy szerokie biodra i wcięcie w talii, kości nie wytrenuje zawsze będę trochę gruszką. Jak wezmę się za siebie to mama tym bardziej pomyśli że to nie miało znaczenia. A mi chodzi o to żeby zrozumiała że nie można sobie lekceważyć zdrowia i że przez to ja mam naprawdę gorsze życie, że w oczach kobiet wyglądam słabo. Że mam problem z czuciem się mężczyzną. " to skąd wiesz jakie sa Twoje możliwości,samemu to co innego" X Zrobiłem sobie przerwę w masturbacją dziś mija 36 dzień i nie odczuwam żadnego napięcia. Akurat o tej sprawności to nie chciałbym mamie mówić ale raczej że mam dużo słabszy pociąg do kobiet niż normalni mężczyźni. Szczerze to czuję się w iluś tam procentach wykastrowany. Może jestem maminsynkiem albo jestem zbyt uzależniony emocjonalnie od mamy przez nadopiekuńczość, na pewno jestem zależny bo mieszkam i pracuję razem z rodzicami a nie mam przyjaciół i nigdzie sam nie wychodzę przez nieśmiałość i mam takie uczucie że jak sam coś zadecyduje i zrobię, albo pokieruję się tym co chcę to odczuwam niepokój i rezygnuję. Ogólnie od dziecka ukrywam przed wszystkimi wiele z moich pragnień np. to że interesuję się dziewczynami albo że zależy mi na swoim zdrowiu i wyglądzie. Nie chcę żeby było tak że jakoś tam ułożę sobie życie a mama nigdy się nie dowie że ta choroba coś zmieniła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
To jest tak jakbym miał lekką cukrzycę czy coś innego z tarczycą i nikt by o tym nie wiedział i jak to wpływa na moje życie. Przecież jądra to też gruczoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×