Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość orgazmutan

moc orgazmu

Polecane posty

Gość orgazmutan

To było bardzo dziwne - wyobraź sobie, że idziesz *****iwą ulicą, oczywiście po chodniku, i nagle dostajesz erekcji... a w sekundę później wstrząsa tobą orgazm! Co dziwne, owo zjawisko nastąpiło samo z siebie (bo bodźcem ów stan wywołującym, trudno by było nazwać grupę podstarzałych zakonnic, które akurat szły z naprzeciwka. Były tak urodziwe, że nawet gdybym był wielce podniecony, to ich widok w normalnych okolicznościach przyrody podziałałoby wręcz odwrotnie). Ale to, że mną targnął niespodziewany seksualny odlot, to mały Pikuś. Wikary też dostał orgazmu. Kocisko zaczęło się wyginać w dzikich spazmach jak tancerka na rurze, a miauczał przy tym tak dojmująco, że gdybym nie szczytował, to pomyślałbym, że właśnie schodzi. Na tym jednak dziwów nie koniec, gdyż zakonnice też dostały orgazmu. I to zbiorowego! Padły jak jeden mąż na kolana i trzęsąc się, a jęcząc, a spazmując nielicho, jęły wykrzykiwać: - O Bożeeee! - O Jezuuuu! i: - Maryjoooo Panienkoooo Przenajświętszaaaa! Działo się tak zresztą w całym mieście. Wszyscy przechodnie również doszli, a później dochodzili do siebie, każdy na własną rękę... yyy, w swoim tempie. A było na co popatrzeć, oj było - po drugiej stronie ulicy, biznesman w spazmach wpadł z walizką w objęcia menelicy. I bynajmniej nie chodziło jej o dwanaście groszy, bo schrypniętym głosem wyła w niebogłosy z rozkoszy. Cóż, to się chyba nazywam porozumieniem ponad podziałami. Jakaś młoda matka klęczała przy wózku dysząc ciężko z wypiekami na twarzy. A swoją drogą to ciekawe, jak inni rodzice wyjaśnią swym pociechom, co się stało - oj, wielu zapewne będzie musiało gadać o pszczółkach i motylkach. Biedacy... Kierowcy oczywiście też dostali orgazmu - samochody nagle zaczęły to przyspieszać, to hamować, a czasem nawet zygzakować czy skręcać na chodniki. Oczywiście zderzały się przy tym ze sobą i taranowały szczytujących przechodniów. Jeden z samochodów, parę metrów za mną, grzmotnął w róg kamiennicy. Aż podskoczyłem ze strachu. Grzmotów i łomotów okraszonych jękami ekstazy, a gdzieniegdzie bólu i strachu, było tyle, że zlało się to wszystko w jeden wielki kakofoniczny jazgot. Byłaby z tego niezła ścieżka dźwiękowa dla filmu dokumentalnego o psycholach - przemknęło mi przez głowę, gdy dochodziłem do siebie uświadamiając sobie, że w majtkach mam teraz mnóstwo kleistej mazi made in Hubert Płaczkowski. Wikary miał trochę gorzej, bo strzelił sobie na wąsy i wyglądał, jakby dopiero co skończył wylizywać śmietanę z miseczki... Byłbym ryknął śmiechem, gdyby nie to, że nie było mi do śmiechu - jak wszystkim zresztą wkoło. Ludzie patrzyli po sobie zdezorientowani, wystraszeni i zastanawiający się, co i dlaczego im się przed chwilą przydarzyło. I ja też zadawałem sobie to pytanie - dlaczego wszystkim się to przytrafiło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pierdole że co!? Zajebiste:) Dawaj więcej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćvide
Po c***u fajne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orgazmutan
To Krzysztof T.Dąbrowski. Czat z nim na facebooku jutro o 19. Pisze zakręcone książki;-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×