Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co zrobic?

Polecane posty

Gość gość

Witam,byłem z nią w związku przez 5 lat.Na początku kiedy poznaliśmy się oklamywalem ja z wiekiem i imieniem,bardzo starałem się jej nie zranić.Spotykalismy się,dużo do niej mówiłem a ona mnie tylko słuchała.Ogolnie poznałem ja kiedy w moim życiu się nieukładało,była dla mnie takim światełkiem w tunelu. Byłem wtedy nastolatkiem, kończyły szkołę, robiłem prawko.Ale kiedy ona się pojawiła olalem wszystko.Przeprowadzilem się do niej,właściwie uciekłem od natrętnej macochy i jej dzieci w moim wieku.Z biegiem czasu zacząłem więcej zarabiać remontować jej mieszkanie, pomijając coraz częściej uwagę jej, jak i stosunek seksualny,w którym nigdy nie byłem w stanie jej zadowolić tak by doszła do tego co facet prawie zawsze dochodzi. Po czasie mimo słabego seksu zaszła w ciążę i urodziła wspaniałego syna.Jako że w pracy wymagali ode mnie nadgodzin, a ja byłem zajęty remontem ona zostawala sama z dzieckiem.Nasze wspólne wyjścia,jak i weekendy ograniczały się do wspólnego wyjścia do sklepu i tyle. Później było już tylko gorzej,zrobiła sobie tatuaż, a mi odbiło tak bardzo że wpadłem w szał. Od tamtej pory zaczęła się jeszcze większą równa pochyla.Podczas wspólnego wyjazdu za granicę byłem na nią tak obrażony że się do niej nie odzywałem i dzieckiem też za dużo kontaktu nie miałem. W końcu wróciliśmy, lecz zamiast pomoc jej z dzieckiem, dokończyłem remont łazienki i uciekłem jak gdyby nigdy nic na pół roku do ojca.niby byliśmy razem ale wogole się nie interesowałem jak sobie sama radzi,bo byłem zajęty praca w której też zaczęły się problemy. W końcu po jej wielu prozbach powrotu wróciłem. Jak wyżej pisałem nie wiem co ona robiła kiedy mnie nie było.Ale już w pierwszy dzień po powrocie umiem się.nastepnego dnia ona nie wróciła na noc z pracy.ja popadłem w obłęd bo pisała mi że jest u jakiegoś faceta,kiedy wróciła tłumaczyła że była w sklepie.wolala tam zostać niż być ze mną.ja jej uwierzylem, lecz teraz wątpię.kilka dni później oznajmiła że ma kogoś i mam się wyprowadzać.tak też zrobiłem lecz popełniłem błąd że błagalem ja o to by mnie nie zostawiala.gdy kilka dni później przyjechałem po ciuchy były tam już ciuchy jej nowego.jedyna osoba która była za mną z jej strony rodziny był jej ojciec który tak samo jak i ja uważał że błędem było ja zostawiać na tak długo, lecz wyjechał za granicę.zostawiajac w domu ją,jej nowego i syna.czlowiek dopiero gdy jest świadomy tego co stracił, docenia to co ma. Nie wiem jak ja odzyskać, alimenty teoretycznie ustalone,ale wydaje mi się że może będzie chciała za namową jej bliskich mnie wykorzystać i doprowadzić teraz do upadku.napisalem bo nie wiem co robić w tej sytuacji ona mnie nie kocha, ja o niej marzę, mamy cudowne dziecko, ale jest ktoś trzeci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Utopia się haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
olałeś dziewczyne, zostawiles sama z dzieckiem to znalazła sobie kogoś w kim ma oparcie. kobiety bardzo potrzebuja poczucia bezpieczenstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Arek28
No dobra, tylko co on ma w tej sytuacji zrobić?mój pomysł żeby znalazł sobie kogoś innego i zajął się dzieckiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze Ci tak. Zostawiles ja sama z dzieckiem a teraz wielki ojciec****artner na życie się znalazl???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale frajer, zostawił kobietę w najbardziej potrzebującym momencie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli już nic nie da się zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sprawa wydaje się beznadziejna, bo facet się do niej wprowadził. Natomiast nie możesz wiedzieć, czy nie kopnie go w dupę. Chciała, żebyś do niej wrócił. Ale facet wykorzystał moment, kiedy Cię nie było i w rezultacie podjęła decyzję, żeby być z nim, bo Ty już ją zawiodłeś. Trochę bezsensownie Wam się ta relacja spieprzyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz czas gra na moją korzyść,lub nie koniecznie, czuje się w tym momencie po miesiącu jakby życie się zatrzymało, z jednej strony chciałbym by była przy mnie w te lepsze lub gorsze chwile uśmiechając się do mnie i żyć szczęściem,a z drugiej nie potrafiłbym zapomnieć co mi zrobiła. Zdaje sobie sprawę że w drugą stronę ona też nie zapomni jak ją skrzywdzilem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jednak z każdym momentem, każdą chwilą która ucieka, czuje się coraz gorzej, jakbym zaczął umierać jednocześnie żyjąc. Ta sytuacja wykańcza mnie jeśli nie fizycznie, to psychicznie.z kolei gdy myślę że jest ona szczęśliwsza teraz z kimś innym,to nie jestem w stanie odbierać jej tego szczęścia i samemu w samotności powoli się wykanczać, lub odzyskiwac siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co drugi taki sam temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chce mi sie tego czytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co 2 tematy?bo co dwa tematy to nie jeden, co dwie głowy to nie jedna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×