Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Milosc

Polecane posty

Gość gość

Witam jestem Filip i od ponad roku pracuje w firmie zakładowej. Spotkałem tam dziewczynę której w ogóle nie znam. Może to Wam się wyda śmieszne ale zakochałem się w Niej ( wiem, wiem że to moze byc zauroczenie czy coś innego, ale ja znam swoje uczucia i muszę przyznać że jestem bardzo uczuciowy, i bardzo przywiązuję się do ludzi, i nienawidze tego ). Ta dziewczyna pracowała tam jak już dołączyłem do tej firmy. Z początku nie za bardzo ją zauważałem, widziałem jak mi się przygląda ( w autobusie) ale nie zwracałem na to uwagi. I ostatnio ( jakieś dwa miesiące temu ) w końcu ją bardziej dostrzegłem. Rzecz jasna caly czas gdy mnie widziała to patrzyła mi prosto w oczy, z błyskiem w jej przepięknych oczach, i lekkim uśmiechem na twarzy ( np. na papierosie przed pracą w palarni, zawsze podchodziła jak najbliżej mnie, patrząc w dal przed siebie jakby widziala ducha , wręcz mnie prowokowała bym do Niej podszedł i zagadał ). I zakochałem się. Wiecie jak to jest, przed snem wyobrażanie sobie jakiś sytuacji z Nią w roli głównej. Ale jestem nieśmiały i bałem się podejść do Niej. W końcu dowiedziałem się jak ma na imie,nazwisko. I dowiedziałem się że ma chłopaka. Ale nic się nie zmieniło, cały czas o niej marzyłem. I gdy sie widzielismy to patrzyliśmy na siebie z głębokim spojrzeniem ( po prostu czułem że nie jestem zwyczajnym chłopakiem w jej oczach, wyróżniam się urodą i ubiorem, rzecz jasna nie przechwalając się, bo mnie takie coś nie interesuje, liczy się wnętrze człowieka ). I wczoraj dowiedziałem się że zwolniła się z pracy ( w tym kilka innych osób, bo nasze kierownictwo za przeproszeniem jest poje**** ). Dzisiaj w pracy czułem się tak smutny, wręcz chciało mi się płakać że już jej tu nie zobaczę. Nigdy nie podszedłem do niej zagadać bo z jednej strony ma chłopaka, z drugiej jestem nieśmiały. I co mam teraz zrobić ? Ona nie jest z mojej miejscowosci mieszka 30 km ode mnie. I proszę, nie piszcie żebym o niej zapomniał bo na tą chwile to jest niemożliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Płakać ci się chciało? Nie masz jaj. Fuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj jej żyć. Ciekawe co byś czuł jakbyś był na miejscu jej faceta a jakiś gach by chciał Ci ja odbić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem ale ja jestem z tych co nie patrzą się na innych. Liczy się moje szczęście, bo moje życie jest najważniejsze dla mnie, jestem że tak ujmę głównym bohaterem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taaa jasne, z tego co napisałeś to jesteś w tej bajce przegrancem ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byc może tak, zwyczajnie chce usłyszecć opinie innych na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×