Gość gość Napisano Październik 21, 2016 Mam taką zagwozdkę, której nie potrafię sama wytłumaczyć. Otóż jakieś półtora tygodnia temu moja siostra wzięła 2 chomiki dżungarskie od kogoś, kogo dziecko znudziło się swoimi zwierzakami. Jednego chomika dała mi, wyposażyła mu odpowiednio akwarium itd. itp., więc powinno być spoko. Problem w tym, że chomik nic nie robi, tylko je, pije i śpi (ja nie śpię po nocach [dowód - teraz jest po 4, a ja zaczynam nowy temat na kafeterii], więc gdyby wtedy był aktywny, to bym go słyszała). Szukałam wcześniej informacji na temat takiego zachowania, ale znalazłam tylko zapewnienia, że przyzwyczajenie się do nowego środowiska powinno zająć takiemu zwierzakowi ok. 3 dni, a także że może być mało *****iwy przy niskiej temperaturze (ponoć poniżej 10 stopni C). Tylko po pierwsze minęło już więcej czasu, a po drugie w pokoju mam zawsze powyżej 20 stopni C. Maluch jest już dorosły, ale grubiutki i wygląda na sprawnego, więc do starości mu raczej daleko. Mój brat miał parę lat temu dżungara i on zachowywał się całkiem inaczej, tzn. latał i w dzień, i w nocy, no i pchał się na ręce jak szalony. Obecny szaleńczo wyrywa się z rąk i spada (na szczęście na trociny), dlatego wolę w ogóle nie brać go na ręce. Praktycznie nie mam jak przyzwyczajać go do siebie. Jedyne, co mogę zrobić, to dawać mu palec do powąchania, a potem miziać (uprzednio daję mu głosem znać, że podchodzę), jeśli wyjdzie z domku, żeby coś zjeść. Chwilami ucieka, ale chwilami też podąża za palcem albo staje słupka i się przygląda. Naprawdę nie wiem, czy on przeszedł jakąś traumę u poprzednich właścicieli, którzy nic o tym nie wspomnieli (bo w sumie jak by mogli), czy to po prostu taka cecha osobnicza. I co ja mam z tym zrobić? Czy ktoś ma doświadczenie z takimi przypadkami i może mi jakoś doradzić? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach