Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Niech w końcu zaiskrzy!

Polecane posty

Gość gość

Witam, Bardzo długo zastanawiałam się, czy opisać tutaj swój "problem", bo nigdy wcześniej nie pisałam w takim miejscu o swoich osobistych sprawach. Jednak dzisiaj zrobiłam pierwszy krok i postanowiłam coś zmienić, a to już z mojej strony dużo. Koniec z tłumieniem wszystkiego w sobie, może czas wysłuchać kogoś porady. Otóż mój problem pewnie jest dla większości oklepany, banalny i przewidywalny. Też bym tak pomyślała, po przeczytaniu posta. Niby człowiek wie teoretycznie co powinien zrobić, ale w praktyce znacznie gorzej. Mam przyjaciela, z którym znamy się już 7 lat, jednak tak na dobrą sprawę dopiero od takich 3 lat poznaliśmy się naprawdę dobrze. Wszystko dzieje się powolutku i stopniowo. Ostatnio mam wrażenie, że jesteśmy już na takim etapie, że mówimy sobie wszystko. Nie ma co owijać w bawełnę, jest dla mnie niezwykle ważną osobą w moim życiu i tak, przyznam, kocham go. Jednak jak z góry wiadomo on o tym nie wie... Spędzam tak jak już wspomniałam ostatnio coraz więcej czasu razem. Możemy na siebie liczyć zawsze i wszędzie. Czuje i wiem, że to jest ta osoba, ta jedyna... tylko kiedy nie ma miłości z obu stron to raczej nic nie da się stworzyć. Nie potrafię zrobić pierwszego kroku, wolałabym żeby zrobił to on.... Kiedyś, kiedyś jeszcze na początku naszej znajomości, podjęłam temat związku, jednak przyjaźń z jego strony wygrała, bo przecież nie chcemy w razie "w" stracić wszystiego, banalne tłumaczenie...ale może coś w tym jest. Taki rodzaj zabezpieczenia, przed stratą. Chciałabym, żeby on jako facet określił się, coś zrobił.Nigdy z nim nie rozmawiałam od tamtego czasu na takie tematy, bo boję się, że mnie odrzuci i stracimy niestety kontakt bo tak najczęsciej to wygląda, albo może by mnie zakoczył. Gdyby nie lubił spędzać ze mną czasu wybierałby kolegów, inne osoby...Jednak nie mam na tyle odwagi by coś zdziałać. Męczy mnie ta sytuacja strasznie, nic innego nie robię od dobrych dwóch lat, jak zyję tylko nim... czekam aż się umówimy, coś razem porobimy, cokolwiek... głupia rozmowa, sms,sprawia, że jestem w siódmym niebie.... zachowuję się wiem, jak jakaś nastolatka, ale dosłownie tak się czuję, motyle w brzuchu, stres przy każdym spotkaniu. Jest dla mnie ideałem. Nigdy nas nic nie łączyło, ani nigdy się do siebie nie zblizyliśmy... Napisałam tutaj do Was, ponieważ chcę coś zrobić, kolejny krok bo przecież czuję, że stoję w miejscu...Nie mogę dłużej na to pozwolić. Wiem jedno prosto z mostu mu tego nie powiem, ale co ja dziewczyny mogę zrobić, jak zadziałać ( może jakieś triki), żeby coś się wydarzyło, może ja nie umiem dać mu odpowiednich sygnałów że jestem zainteresowana jego osobą zupełnie inaczej niż on sobie to wyobraża. Może stawiam granice, która blokuje nas obu? Jak sie zachowywać? Jak może go poderwać? Poradźcie mi coś, dajcie jakieś wskazówki... będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam, Olga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćZielona
mogłabym się pod tym tekstem podpisać obiema rękami,kropka w kropkę.Też 7 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciągle sie słyszy o takiej przyjaźni, w której w końcu ktoś się zakochuje... ja wierzę, może naiwnie, może jak dziecko ale wierzę, że gdzieś on podziela moje uczucia. Nie chciałabym stawiać go pod murem taką rozmową, ale coś zrobić co może spowodowałoby, że nie widziałby we mnie tylko przyjaciółki. Muszę! Boję się dnia, w którym pozna kogoś innego.... już teraz wiem, że sobie z tym nie poradzę..:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty poznasz kogo innego, ale bedzie heca o lalalala, szoke i wielkie niespodziewanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćZielona
22.56 pod tym też się podpisuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak chcesz wiedziec co zrobic, co on mysli , co czuje,czy warto zrobic pierwszy krok,napisz do mojej wrózki Sofii, jest świetna. Jej adres to tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle ze musisz sprawdzic , czy bedzie o Ciebie zazdrosny. Masz innych kolegow? Mozesz nawet jednego z Nich poprosic zeby udawal ze jest zainteresowany bo chcesz sprawdzić czy jemu na Tobie zależy. W sytuacji kiedy ten kolega np. Cie obejmie czy cos, zaobserwuj reakcje tamtego. Jeśli będzie miał skwaszona lub zła minę będziesz wiedziała, ze cos jest na rzeczy. Jeśli będzie obojętny na umizgi innego do Ciebie to znaczy, ze jesteś tylko przyjaciółką. Moim zdaniem nie ma innego sposobu, skoro rozmowy o związku się boisz (nie dzieje się , tez bym się bala) . Zobacz, jak on reaguje na mężczyzn krecacych się wokół Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak nie zaiskrzy na początku znajomości to potem lipa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam podobną sytuację,tylko,że dużo krótsza znajomość i między nami iskrzyło,były pocałunki,ale koniec końców zostałam jego "kumpelą",a teraz od ponad 2 tygodni nie miałam z nim kontaktu.Kocham go jak głupia,narobił nadziei i zniknął.Ja bym ci proponowała stworzyć jakąś romantyczną atmosferę jak się spotkacie,np. jakiś film w domu,przytul się do niego i spróbuj tak zbliżyć się do niego jak do pocałunku,tylko nie całuj go pierwsza,zobaczysz jak się zachowa czy to zignoruje czy cię pocałuje.Wiem jak jest,boisz się utracić jego przyjaźń,kontakt z nim,ale jeśli go kochasz to przyjaźń z nim i patrzenie jak ugania się za innymi będzie cię jeszcze bardziej niszczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z "friend- zone" ciężko wyjść. Wiem coś o tym. Życzę powodzenia i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×