Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Celaena

Problem z chłopakiem, pomóżcie. :(

Polecane posty

Ze swoim chłopakiem spotykam się już od roku. Układa się nam dobrze i jestem z nim naprawdę szczęśliwa. Jednak jest jedno ale. Mój chłopak nie chce się ze mną kochać. Mówi, że się boi, że nie umie podjąć decyzji i zdecydować się na ten krok. Ale od początku. Od jakiegoś czasu, w sumie dość regularnie, pieścimy się nawzajem. Jednak od kilku miesięcy poważnie myślimy nad rozpoczęciem współżycia. Oboje nigdy tego nie robiliśmy, ale ja czuję się już gotowa, zdawało mi się, że on też. Postanowiliśmy, że dopóki nie pójdę do ginekologa po tabletki, nie będziemy nawet próbować, bo nie chcemy zostać rodzicami, w razie gdyby prezerwatywa zawiodła. Poszłam więc do ginekologa, dostałam tabletki i pozostało mi tylko czekać na pierwszy dzień okresu, żeby zacząć je brać. Jednak tuż przed okresem chłopak rozmyślił się i stwierdził, że za bardzo się boi i żebyśmy jeszcze poczekali. Bardzo mnie to zabolało, nie ukrywam, ale zgodziłam się. Jest tylko jeden problem. Mój chłopak był molestowany w podstawówce przez starszych kolegów. Powiedział mi to dawno temu i zapewniał, że to nie wpłynęło na jego podejście do seksu. Nie byłam przekonana, ale pieściliśmy się, rozmawialiśmy o tym wiele razy i nic nie wskazywało na to, żeby się czegoś obawiał. Wręcz przeciwnie, bardzo to lubi. Do czasu, gdy niedawno, na samą myśl o kochaniu się ze mną wpadł w panikę. Potem długo o tym rozmawialiśmy. Wiem że mój chłopak obawia się, że nigdy nie będzie na to gotowy, że nigdy, a na pewno nie przez wiele lat, nie będziemy się kochać. I boi się że zostawię go z takiego powodu... A mi nie przyszło to nawet do głowy. Nie chcę go zostawić bo naprawdę go kocham, ale on mi nie wierzy. Martwi mnie też to, że gdy mówimy o tych sprawach zawsze używa słowa "seks" albo "uprawiać seks", nigdy nie powiedział że np "chciałby się ze mną kochać". Mam wrażenie że przez to co się stało seks nie znaczy dla niego już bliskości dwojga ludzi, którzy się kochają. Wiem, że muszę dać mu czas, poczekać i wesprzeć go, że to dla niego trudne i ciągle to przeżywa. Ale nie wiem czy samo czekanie i bycie przy nim wystarczy, czy jest jeszcze coś co mogłabym dla niego zrobić. Martwię się o niego, chciałabym mu pomóc, ale nie wiem jak. Proszę, pomóżcie mi, doradźcie, jak powinnam się zachować, co mogę zrobić...? chcę dla niego jak najlepiej ale boję się że zrobię coś co tylko mu zaszkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×