Gość gość8899 Napisano Listopad 17, 2016 Wiem że ten temat był poruszany setki razy ale głównie wypowiadają się tutaj kobiety. Ja może powiem jak to wygląda oczami ojca który cierpi z powodu braku dziecka obok siebie. Pracowałem za granica jak ustaliliśmy z moja ex kwotę jaka będę jej płacił. 600 zł miesięcznie. Płaciłem jej nawet wtedy jak wróciłem do kraju i miałem dużo niższe zarobki. Na rozprawie ustaliliśmy tzn ja się zdeklarowalem ze będę płacił 500 zł ponieważ teraz zarabiam mniej. Teraz ja mieszkam w Polsce a ona za granicą z moim synem. Chciała dla niego lepszego życia. Obecnie zarabiam 1500 zł co miesiąc ma na koncie 500 zł. Oprócz tego jeśli tylko syn jest w Polsce to go biorę do siebie. Na wakacje wyjeżdżam z nim (moja ex nigdzie z nim nie pojechala). W maju mam mieć jego komunie w kraju w którym mieszkają. Sam wyjazd będzie mnie kosztował + jakiś prezent dla syna. Moja była napisała mi niedawno ze jeżeli nie dam jej 200 euro dodatkowo na lekcje religii, prezent dla ksiedza, fotografa i jej czas który spędziła na dojazd na lekcje religii to mi nie powie w jakim kościele będzie komunia. Nie piszę dlatego ze się uzalam nad tym ze mało zarabiam a musze placic 500 zł i całe g****o mi zostaje na życie tylko pisze dlatego bo widzę jak kobiety postrzegają tatusiów. Ja dużo bym dał żeby mieć syna przy sobie w zamian nie oczekując żadnych alimentów od mamusi dziecka. Samo to ze mógłbym spędzać czas ze swoim dzieckiem to byłby dla mnie wielki skarb. Kto tęskni za dzieckiem to wie ze w sercu ma się wielki smutek z powodu braku jakiejś części siebie... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach