Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chyba jestem aseksualna

Polecane posty

Gość gość

Jestem z 3 facetem w życiu, kocham go - naprawdę go kocham, ale to jest miłość bez popędu seksualnego. Taki 'typ romantyczny', wskoczyłabym za nim w ogień, ale nie mam seksualnego popędu. Do nikogo nie miałam i chyba już nie będę miała :( on dąży do odważnych pieszczot, a dla mnie to jest nieinteresujące, wolałabym książkę poczytać niż się wcielać w tę rolę. Miliony razy próbowałam poczuć z tego przyjemność, sama się podniecić, nakręcić, masturbowałam się, ale tego po prostu we mnie nie ma. Może jest mały pierwiastek w takim sensie, że lubię się stroić i lubię czuć adorację, ale tylko do pewnego stopnia, jak relacja za bardzo zmierza w stronę pocałunku, seksu, to już mi się to nie podoba. Ano właśnie, pocałunki z nim też są na poziomie - równie dobrze mogłabym całować własną rękę. Ale lubię czuć jego bliskość, przytulać go, wiec chociaż tyle z tego czerpię... Mam 26 lat. Co mam zrobić, być z kims, kogo kocham, żeby nie być samotną i się zmuszać czy zostac na zawsze sama?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jestes ladna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:20 Jakie to ma znaczenie? jestem uznawana za ładną, ale to nie ma zbytniego związku z tematem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego, że świat tak został zaprojektowany, że do najbardziej intymnego kontaktu potrzebne są kolejne etapy budawania bliskości - najpierw chodzenie, potem stopień narzeczeństwa i jeśli poprzednie się sprawdzą to jest najwyższy stopień bliskości między między kobietą a mężczyzną - małżeństwo. I wówczas ono zostaje ukoronowane bliskością fizyczną. A kiedy związki zaczyna się od końca od d... strony to trudno się dziwić, że się rozpadają a kobieta nie czuje pociągu do "ukochanego"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja z nim nie uprawiałam seksu a pocałowaliśmy się po bitych 4 miesiącach...ja mu nie chciałam nawet czasem w oczy patrzeć żeby nie prowokować pocałunku. I tak oczywiście do tego doszło I nie, gdybym mu powiedziała, że seks kiedyś tam, to i tak byłabym oszustką, bo ja seksu nie chcę NIGDY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A on dąży do jakiś innych pieszczot, w czasie pocałunku etc, no ale w końcu jesteśmy razem 9 miesięcy... a wcześniej długo się znaliśmy i PRZYJAŹNILIŚMY, więc proszę mi tutaj nie pisać że to jest "ukochany" w cudzysłowiu :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×