Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Za słabo przywiązuję się do ludzi

Polecane posty

Gość gość

Jestem trochę bez emocjonalna... nie czuję więzi z nikim prócz rodziny, a i z nimi hmm... Jakby umarli to najbardziej by mi bylo zal ich przebytego życia albo że cierpieli przed śmiercią. Znajomi? Potrafilam zrywać znajomości i wracać do równowagi prawie od razu, a że miałam czyste sumienie bo zawsze staram się być fair wobec ludzi to... To jest właśnie dzieje. Bo interesuje się ludźmi, zapytam o ich sprawy zawsze, jestem empatyczne i nienawidzę patrzeć jak ktoś komuś sprawia cierpienie, dyskomfort i sama tego nie robię. A na pewno nie celowo Mój wujek umarł parę miesięcy temu, był ulubiony i wiązało się z nim wiele wspomnień, jakiś szok przesyłam, ale negatywne emocje szybko ustąpiły. A nie widzialam go 3 lata :( mój tata byl w szpitalu i tez, nie czułam potężnych emocji... a mam z nim dobry kontakt Teraz buduje relacje z takim chłopakiem i owszem lubię go, martwię się, denerwuje mnie jak o siebie nie dba, ale jak sobie pomyślę, że by go nie było rtc, albo jakby zerwał znajomość, szybko wróciłabym do rownowagi psychicznej Moze to dziwnie zabrzmi ale chyba mocniej przeżywałam śmierci moich zwierząt, choć nie jestem nawiedzona maniaczką na tym punkcie i nie mam zdania typu zwierzęta są lepsze od ludzi, nie czuję też nienawiści do ludzi. Jestem też osoba tolerancyjna, mało rzeczy u ludzi wywołuje u mnie silnie negatywne emocje. Czuję się pusta w środku, jakby mi czegoś brakowało. Co to może być ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rzadko czuje się samotna. Lubi i umiem spędzać czas sam, nie mam problemu z wyjściem samej do teatru etc. Oczywiście czasem Idę na piwo z kimś albo idziemy w jakieś miejsca, jak z tym chłopakiem, ale tak naprawdę jest mi obojętne, czy cos pozwiedzam z kimś, czy sama, z przechylem ku drugiej opcji. Nawet lubie imprezy, ale nawet tam wolę tańczyc sama (co też lubię). Nie jestem więc typem samotnika, a chyba lekkiego outsidera Piszę z tableta więc to może nie wyglądać super sprawie i poprwnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem. Nie skrzywdzilabym nikogo. Uwierz że nawet zabicie muchy potrafi mi sprawić trudności Ja stawiam na jakieś stępienie emocji, tylko skąd to mam ? To wszystko jest nawet przy osobach, przy których jestem bardzo swobodna Czasem mam potrzebę jakiejś takiej czułości, tylko ja na to bardziej patrzę że strony swoich potrzeb. Potrzeby drugiej osoby są dla mnie istotne też, ale ciągle odnoszę wrażenie że u mnie to bardziej konwencję społeczne, że tak powinno byc grają swoją rolę. A może po prostu się nie nadaje do glebokich więzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale zdarzyły się sytuacja, gdzie w ogóle nie miałam wyrzutow sukienka. Na przykład Naduzylam zaufania zakochanego we mnie przyjaciela, umawiając się z jego przyjacielemza jego plecami. Zero emocji, a znajomość się urwalaci co śmieszne z mojej inicjatywy bo mi wybaczył, a ja już nie chcialam tak dalej bo zaczął być dla mnie lekko przykry. Parę dni, może tydzień i bylo spoko, a też ta więź niby była dość zaawansowana, przynajmniej z jego strony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prawdziwą więź można mieć tylko z Bogiem,ludzie to tylko ograniczone stworzenia-nie da się tym podniecać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×