Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jest mi ciężko co Robić

Polecane posty

Gość gość

Witam! Jest mi bardzo ciężko to już 3 miesiące jak żona się wyprowadziła. Myśli samobójcze już przechodzą, pojawiają się ale rzadziej niż wcześniej.Dalej jest ciężko i zastanawiam się czy moje dalsze życie ma sens, jak mam dalej żyć bardzo się dołuje że nic nie jestem wart ze sobie już nie poradzę, nie wiem co zrobić, żeby wyjść z tego stanu. Martwię się że już zawsze będę zdołowany i nie poradzę sobie w dalszym życiu. Czy dalsze Życie ma wogóle Sens? Czy Warto Dalej walczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To uważaj na singielka z kasyn bo cie wydoi i okradnie. Pożyczyć będzie chciała forsę i rozpozna twoje słabe punkty to pewnego dnia zostaniesz pusty dom. Poznasz po wzroku i ciągle jest na telefonie kiepskiej jakości, żeby nie było żal gdy go wyrzuci. No i po to ma kiepski telefon żebyś jej kupił nowy. Udaje uczciwa, zajmuje się wszystkim od ogrodnictwa po pierogi. Singielka taka ma najczęściej kontakty z kolesiami, którzy już wiedzą od niej kim jesteś i gdzie i co robisz udając, że Cię nie znają się bo to jest ich metoda na zgrywy, manipulowanie Tobą. Także uważaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na razie to kasyna odpadają, bo siedzę ino w domu i chodzę do pracy.Fakt pije ale w samotności i nie chce mi się nic a o kobietach nie myślę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie warto się zabijać przez te suki kobiety, też chciałem ale tego nie zrobiłem. Pierwsze co to zerwij kontakt, po kilku miesiącach dopiero możesz się próbować odezwać inaczej nie będzie szansy do siebie wrócić. Ona musi zatęsknić, myśleć że już Cię nie obchodzi. Druga rzecz to zmień się na lepsze, zadbaj o wygląd itd.. i zajmij się czymś ciekawym sport, cokolwiek. A po trzecie to dlaczego odeszła, bo to też ma znaczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że ma sens! ...A czy w tak ciężkiej sytuacji w jakiej jesteś teraz, zastanowiłeś się nad możliwością pomocy dla Ciebie?Czy myślałeś o wizycie u specjalisty? Czy masz dzieci?Myśli samobójcze, mogą same nie przejść pomyślałeś o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak myślałem o wszystkim. nawet starsze osoby mówiły mi żebym tego nie robił, bo ona tylko czeka na to. Mam dwie dziewczynki(reaz mieszkaja daleko 200km) i mam 30 lat. Powód dużo sie wydarzyło bardzo Dużo i ja nie mowie że jestem bez winy własnie bardzo sie dobijam tym że to moja wina. A zdradę też bym jej wybaczył, ale czy to wszystko ma znaczenie skoro ja nie mam sił na życie ani sensu jakiego kolwiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo sie zastanawiam czy nie zadzwonic na infolinie i pogadac z kims i opowiedziec wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak zadzwoń, teraz zrób to, na początek jest, to świetne rozwiązanie.Pamiętaj masz dla kogo żyć chcesz, aby dzieci płakały i tęskniły za Tobą?Chcesz, aby tkwiły w bólu?Jesteś odpowiedzialny za ich emocje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Posłuchaj taki czyn jest krzywdzący dla wszystkich i dla najbliższych cierpienie będzie zenitalne i nawet dla znajomych też będą przeżywać .Jest tu topik o nazwie"mój kolega się powiesił "spojrz tam płacze po chłopaku osoba nie spokrewniona.Nie rób tego, zawalcz o siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem wejdę tam zaraz. Za mną nikt nie zapłacze może przyjdzie ktoś na pogrzeb zapali obgada jaki to on był tak naprawde mnie nie poznali a beda oceniali a za rok dwa kazdy zapomni. Naprawdę mocno się bije sam z sobą co zrobić jestem na etapie uspokojenia, ale czytałem kiedys ze to jest ostatni etap do proby samobojczej ale ja mysle ze kto chce to nie bedzie proba tylko sie powinno udać. Jest cholernie cieżko ponieważ sam sobie zgotowałem taki los

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niestety nie mogę tego odnalezc: Jest tu topik o nazwie"mój kolega się powiesiło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jednak znalazłem! Jest to smutne ale z tego co tam pisze to był jego najlepszy kumpel a na pogrzebie nie był i ze za rok wszyscy zapomną i sie będą z niego smiać to jest przykre :( ponieważ tez tak uważam ze kazdy idzie na pogrzeb udaje a pozniej zaczyna się jaki to on debil itd. a żona zapomni szybciej niż sie wydaje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chciałbym bardzo iść.Kiedyś się nawet zapisałem ale nie dojechałem. Byłem kiedys u psychiatry z 3 albo 4 razy ale tam tylko leki na uspokojenie i zero rozmowy. Rodzice dużo pomagają ale już też mają mnie dość ze sie uzalam a nie jestem facetem i mowia nikiedy w złości zebym to zrobił ale wiem ze naprawde tego niechcą. Własnie moje dzieci jeszcze mnie wstrzymuja bo mała zawsze przez telefon mowi TATO Kocham Cie i tesknie :(ma 3 latka. A zona juz mi tyle powiedziala ze jestem tchorzem i ze i tak tego nie zrobie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zapomnij o suce, poszukaj drugi etat aby być zajęty, kup se potem fajne auto, a za pół roku możesz zarywać inny świeży towar, powodzenia ziom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem Ci coś, jeśli ktoś tak mówi, to bardzo źle o nim świadczy .Twoja eks pojechała po bandzie.Jak ludzie się rozstają to bywa, że mieszają się z błotem nawzajem.To, że masz teraz taka chwilę dramatyczną w tłumaczy Twój stan. Koniecznie bez żadnych zahamowań idź do psychologa.Oni od tego są .Właśnie czekają na takie osoby, którym mogą pomóc.Ludzie przychodzą do nich z przeróżnymi problemami czasem wręcz irracjonalnym, lub wstydliwymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko nie bierz sobie jej słów jako coś co popchnie Cię do takiego czynu.Ona jest podła .Chciałaby najgorszego.A Ty nie zasługujesz na takie traktowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spoko tylko ze auto kupiłem nie dawno fakt kombi bo rodzinne a teraz nie potrzebne! a o kobietach naprawde nie mysle! a pracuje na koparce wiec czasem pije tam tez zeby zapomniec wtedy jest lepiej bo jak niepije to tragedia.A jak to ziomek napisałes towaru nieszukam chcialbym poznac kiedys w drugim wcieleniu fajna dojrzała kobiete ktora zakceptuje mnie takiego jakim jestem !3maj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem Cię doskonale tego, że nie masz ochoty na inne kobiety.Monogamiści tak mają .Trudno, a wręcz bardzo trudno jest się przełamać, ale musisz się" wypielęgnować" po rozstaniu i potem spokojnie dojdziesz do siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jaśminiówka dzięki ! może mówi tak w złości a gdzieś tam głęboko mnie Kocha i nie wiem co sam myśleć o tym!Jedynie oczym marzyłem to wspierać sie w trudnych sytuacjach i sobie pomagac bo takie ze beda zawsze wiedzialem i chciałem miec jedną kobiete na całe życie i co okazałem sie bezwartościowym gosciem ktory nic nie jest wart :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wręcz przeciwnie !!!Nie jesteś bezwartościowy, jedynie poturbowany.Wiem, że cieżko jest zaczynać od początku i często wolimy chodzić po wytartych ścieżkach, bo jakie by one nie były... są poprostu znajome.Teraz zaczynasz nowy etap jeszcze wszystko przed Tobą.Nowe oznacza tylko to, że jest nieznane, a prawda jest taka, że może kryć w sobie wiele niespodzianek pozytywnych .Jeszcze nie raz się zdziwisz;);)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Monogamiści" Fakt i wstyd była moją pierwszą i myślę że ostatnią wiem ze to jest głupie ze w tych czasach mozna mieć jedną ale niestety ja tak miałem i to była dla mnie najwieksza wartość az wstyd sie przyznać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jaki był powod waszego rozstania?Wiesz ja też np od kilku lat kocham kogoś z kim nie moge być,ten ktoś tez juz miał probę i samobojczą i jest cholernym egoistą bo nie pomysli nawet o tym co ja przeżywam,pęka mi serce ze strachu o niego ,gdyby go zabrakło to ja też bym umarła z żalu.Życie bym za Niego oddała taj go kocham a On mysli tylko o tym co On czuje.s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo duzo sie wydarzyło zaczelo sie od malych kłamst a zakonczyło na zdradzie ale ja nawet to byłem jej w stanie wybaczyc tylko ze ona kłamała jeszcze bardziej az pojechała po całości.I ciagle niechciala szczerze pogadac tylko w oczy oszukiwała dopiero do prawdy dochodze poniewaz analizuje wszystko i jej mowie co wiem i sie przyznaje i mowi mi zebym dał sobie już spokoj bo ona nic niebedzie mi tlumaczyc bo niemusi bo niejestesmy juz malzenstwem tylko na papierze a ja jej mowie ze ja juz prawie wszystko wiem a prawda i tak wyjdzie bo zawsze tak sie dzieje ale powiem ci ze im wiecej sie okazuje tym bardziej niszcze sie psychocznie poniewaz jak ja moglem przez tyle lat byc tak slepy np. mowila ze jezdzi dp pracy a tak naprawde nie pracowała tak samo chodziła na studia i teraz sie okazuje ze jednak nie chodzila duzo naprawde duzo ale podkreslam to jest rowniez moja wina albo nawet tylko moja poniewaz jak bymbyl inny i moze jak by mi nie zalezalo na tym zebysmy wszystko mieli i dzieci wtedy by bylo lepiej:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×