Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak CZUC sie pewna siebie,gdy ...

Polecane posty

Gość gość

Witam Was, Czesto slyszalam w stosunku do mojej osoby na temat mojego wygladu niezbyt pochlebne opinie,ze brzydka ze to tamto,pomimo ze jestem zadbana,jasne nie chodze do kosmetyczki,do fryzjera rzadko nie korzystam z zabiegow chirurgi estetycznej,ale ogolnie jak potrafie to dbam o siebie,o ubior.Oczywiscie nie jestem idealna. Powiedzcie mi doradzcie mi, jak ma sie taka osoba czuc pewnie siebie,byc pewna siebie wsrod ludzi jak czesto ludzie krytykuja taka osoba,mowia ze brzydka,badz daja odczuc ze jest brzydka,nieatrakcyjna ? Prosze doradzcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miej to gdzies co inni mowia. Kazdy zadbany czlowiek jest na swoj sposob piekny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu zmien towarzystwo. nie warto tracic zycia na takie barachlo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestem do końca przekonana, czy byłoby to właściwe, ale można spojrzeć na to z tej perspektywy : ludzie którzy wołają za kimś na ulicy, że jest brzydki, są w pewien sposób upośledzeni. Upośledzeni emocjonalnie. Istnieją na świecie ludzie upośledzeni umysłowo, i istnieją upośledzeni emocjonalnie. Można pomyśleć sobie - cóż, choroba nie wybiera. Jedni urodzili się z iq poniżej 70, inni bez nóg, a jeszcze inni - bez empatii/z mniejszą empatią. Brak empatii/słabo rozwinięta jest rodzajem ułomności. Myśląc o tym w ten sposób przenosi się oznaczenie 'pokrzywdzona/y/i' z 'ja', na oni, tym samym pozbywając się poczucia pokrzywdzenia, oraz wynikających z niego - złości/frustracji. Zaczyna patrzyć się na innych jak na dzieci niezdające sobie sprawy z krzywdy jaką wyrządzają, a nie bezdusznych potworów. Oczywiście piszę to tylko odnośnie takich którzy chamsko, i bezczelnie przezywają na ulicy/w zamkniętej grupie -'ale brzydka/i', a nie np. mężczyzn którzy po randce, oświadczają z taktem kobiecie z którą się spotkali że nie jest w ich typie (to akurat zachowanie normalne/w porządku), dlatego pytałam o sytuacje w jakich najczęściej autorka słyszała to i owo, i co dokładnie słyszała. Przede wszystkim - nieświadomi. Oczywiście jest to podłość, ale warto uświadomić sobię przyczynę tej podłości, którą często nie jest nic innego jak nieświadomość, czyli po prostu głupota/nie zdawanie sobie sprawy z (wstaw dowolne). Myślę, że niektórzy z racji nieco inaczej działającego organizmu, odczuwają większy luz, i nie są w stanie wyobrazić sobie co czuje osoba do której kierują swoje komentarze. Jest też tak, że każdą osobę bolą nieco inne rzeczy (pomijam rzeczy wspólne, jak tą że każdego boli bicie, wbijanie w ciało noża, czy przypiekanie), i czasami ktoś może zwyczajnie nie zdawać sobie sprawy, z wagi słów które wypowiada dla drugiej strony. Np. Zbyszek ma kompleksy na punkcie swojego jąkania, więc gdy ktoś będzie się z tego wyśmiewał zaboli go to mocno, natomiast gdy ktoś wyśmieje jego chudość będzie mu to obojętne, bo Zbyszek odbiera sam swoją chudość jako coś pozytywnego, i najbardziej na świecie nie znosi nawet lekkiego tłuszczu. Marcina z kolei bardziej zabolałaby uwaga o chudości, bo jej u siebie nie lubi, dlatego ogólnie żarty z chudości są wg niego poniżej pasa. Rozumiemy to, co potrafimy sobie lepiej wyobrazić, co jest nam bliższe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie byłabym taka skora do tłumaczenia tych "wołających na ulicy" brakiem empatii/upośledzeniem emocjonalnym czy nieświadomością. Przerabiałam na własnej skórze wiele lat historie, które przytaczała Zuzanna. Tacy ludzie doskonale wiedzą, co mówią i po co to robią:podłość. I kompleksy. A także zaściankowość. Nikt mnie nie przekona, że osoba wywrzaskująca pod czyimś adresem: "ty k...o", "je.....a c...o" nie zdaje sobie sprawy z wagi słow. A chodziło w moim przypadku tylko o kolor włosów. Naprawdę, to nie są "dzieci niezdające sobie sprawy z krzywdy jaką wyrządzają, a nie bezduszne potwory". Po latach dowiedziałam się od pewnej dojrzałej i inteligentnej osoby że "na pewno musiałam ich czymś prowokować". Klasyczne usprawiedliwienie agresora wink Natomiast zgadzam się z opinią, że gdy ktoś chce dowalić kobiecie, najczęściej wyskakuje ze złośliwościami odnośnie jej wieku czy urody, podczas gdy w gruncie rzeczy chodzi o coś calkiem innego: o brak akceptacji jej poglądów czy postępowania, albo zazdrość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"""Sa tez faceci ktorzy mowi o jakiejs kobiecie ze brzydka ze wyglada tak czy siak,a jego partnerka tez nie jest idealna kobieta,czesto tak naprawde to jego partnerka gorzej wyglada od " tej obgadywanej kobiety"- o ktorej on mowi ze brzydka itp.O co tu chodzi ?""" Też to widziałam, przynajmniej kilka razy. Powszechnie uważa się że uroda jest dla kobiety wyznacznikiem jej wartości, więc gdy ktoś chce jakiejś dopiec, to uderza właśnie w to jak wygląda (mimo iż czuje on do niej niechęć z zupełnie innej przyczyny, bo jakoś nie wierzę żeby było aż tylu estetów). Często jest to wynajdywanie jakichś nieistotnych szczegółów-defektów na siłę, bądź też wyśmiewanie tego czego konkretna kobieta się w sobie wstydzi. Wielu ludzi ma też niestety skłonności do papugowania, brak im własnego zdania, boją się wygłaszać swoje, i bronić 'obgadywanej' więc jak ktoś (zwłaszcza osoba mająca autorytet w danym środowisku) powie że Anka jest brzydka, to inni powtarzają. Taka jest niestety pułapka łaknienia akceptacji przez innych (chodzi mi o łaknienie akceptacji wśród tych którzy powtarzają po 'autorytetach', i boją się stanąć w obronie obrażanych). Mam wrażenie że w tych momentach grupowej uciechy z czyichś defektów fizycznych (faktycznych czy nie) chodzi tak naprawdę o poczucie wspólnotowości (ludzie lubią czuć się połączeni, nawet czymś takim jak nić niechęci do kogoś), pragnienie roztopienia siebie, bycia takim jak inni, ulgi od bycia sobą, i lęk przed odrębnością, chociaż to może już zbyt daleko idące wnioski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz sama siebie zaakceptować. Jeżeli tego nie zrobisz to każdy wredny komentarz będzie powodował że twoja samoocena będzie spadać. Polecam ci poczytać książki Louise Hay. Bardzo madra kobieta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem prawie zayebista cóż ci się we mnie nie podoba. ja się prawie uwielbiam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś -PROVO PODSZYW.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myslisz ze oni nie rozumieja czemu tak robia? Jak tak mozna isc po ulicy i powiedziec obcej kobiecie ze jest brzydka???????????? Jak tak mozna? a gdzie tolerancja? a gdzie empatia? wtf!! takie zachowanie pokazuje ich niedojrzalosc i glupote oni wiedza co robia. tylko nie zdaja sobie sprawy o skutkach dlatego nie nawidze takich osob jezeli poznam takich ludzi w moim zyci to od razu ich wyrzucam z mojego zycia. bo po prostu nie warto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prawie że m Bellucci fiutku :+)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pozniej ludzie popelniaja samobojstwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiscie ze sa gusta gusciki zgadzam sie.Ale najpierw spojrz na siebie,a pozniej zacznij oceniac wyglad czlowiek a i czesto gesto czlowiek nie ma wplywu na to jak wyglada czy tak trudno to komus zrozumiec? I Czy kobieta ktora jest samotna to oznacza ze nie jest atrakcyjna i zaden ja nie chce ? A ta ktora ma partnera/jest w zwiazku, a moze niekoniecznie jej partner jest z nia ze wzgledu na to ze jest atrakcyjna kobieta kobieca pelna seksapilu?znam widuje wiele par kobiet w zwiazkach i wcale one wszystkie nie sa takie idealne-KOBIECE PELNE SEKSAPILU ,takie moje spostrzezenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale za co czlowieka ktory im nigdy krzywdy nie zrobil moga tak nie lubic ? Bo nie jest idealny :( ? czasmi to czuc ze ktos jakby nabija sie z naszego wygladu daje odczuc ze nie jestesmy atrakcyjni,wrecz brzydcy.I jeszcze jedna zaleznosc zauwazylam ze niektorzy jakby sie ciesza ze ktos tam o innym mowi ze brzydki itp.Smutne to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×