Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Angelweil

Przyjaciolka upomniala sie o kase

Polecane posty

Moja przyjaciółka z którą przyjaźnie się od dzieciństwa niedawno upomniala sie o pieniądze a dokladniej o 30 zl, ktore pozyczyla mi z 2 tyg wcześniej. Nie powiem strasznie wyprowadzila mnie tym z rownowagi poniewaz zawsze oddawalam jej pieniądze jak sie tylko widzialysmy. Natomiast ona upomniala sie o pieniądze kiedy sama jest mi winna! Bylo pare sytuacji kiedy na swoj rachunek stawialam jej piwo i pizze bo ona nigdy nie miala a dla mnie liczyly sie tylko miłe chwile z nią wiec nawet nie patrzylam ile wydaje choć sama kokosow nie mialam. Ale bywaly sytuacje gdzie wisiala mi niekiedy po 2, 9 czy 20zl ale uwazam ze to ona sama powinna pamietac i oddac, upominać sie o tak male sumy to troche dla mnie zenujące... dlatego wolalam puścic to w niepamięc. Ostatnio jak nigdy napisala czy pojdziemy na piwo i pizze odpisalam jej ze teraz u mnie krucho z kasą ale jak coś to dam jeszcze znać. Myslałam ze stwierdzi ze nieszkodzi i stawia czy coś a ona nic! I wlasnie po tym jakos 2 dni potem napisala zebym oddala jej 30 zl ktore mi pozyczyla bo jej są bardzo potrzebne . Serio? jeszcze wiedziala ze nie mam kasy!! Oczywiście że nie miałam kasy ale na pizze, jej pieniądze to co innego! Moze pomyślicie ze faktycznie nie ma kasy ale ma bo pracuje!! Pisze to ponieważ chce poznać jak wy to widzicie moze ja to wszystko wyolbrzymiam? Oddałam jej te pieniądze bez zadnych fochów jak gdyby nigdy nic ale to byl jej ostatni raz kiedy poszłam z nią na zakupy czy do pubu kiedy ona nie ma kasy. Nawet złotówki jej nie pozycze ani nawet od niej juz nigdy niczego też nie pożycze!!! Nie potrzebna mi przyjaciolka ktora upomina sie o 30 zł.!!!! Az sie boje pomyśleć co by było w przyszłości kiedy chodziłoby o jakąś wiekszą sumę brrrr :/ A wy? tez macie takie przygody z przyjacióleczkami? Podzielmy się swoimi przygodami ! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mądrość to nauka
dobry zwyczaj nie pożyczaj, i nie stawiaj chyba że bez liczenia na to że się odwdzięczy. Najlepiej niech każdy za siebie płaci, jak na randkach!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie masz racji - długi się oddaje, to święty obowiązek. A po ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiedy stawiam nigdy nie licze na to że odda :D bo przecież stawiam ale jeśli ona pozycza i zarzeka się że odda a tu cisza i zapomina i ma czelność sie upomnieć o swoje wiec to chyba nie przyjacółka :< umre w samotności chyba ;d :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stara a głupia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja przyjaciółka praktycznie "siedzi" u mnie w portfelu! Ma pracę, dom, auto, męża i dzieci, ale nie umie się obchodzic z kasą. Mają z mężem oddzielne konta, bo on już nie chcę odpowiadać za jej długi. Mało tego, on jej nawet nie chce na nic pożyczyć i ona wtedy uderza do mnie. Oczywiście, nigdy nie oddaje na czas... Co do Twojej przyjaciółki, to ona jeszcze widać nieogarnięta, jeszcze się musi trochę nauczyć. Wyrośnie z tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm troche lipton z tym. Najszybcie i najłatwiej pokłócić sie o pieniądze właśnie.. Nieogarnięta może jest ale niech sie ogarnia beze mnie :D już wole byc sama niż męczyć się czy sie upominać czy nie i uważać żeby tylko sie nie obraziła nie daj Boże !!! teraz bede mieć spokoj przynajmniej ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty jesteś fałszywą osobą. Nie chcę Cię obrażać, po prostu piszę co zaobserwowałam. Zapraszasz ją na pizzę czy tam piwo, ale nie bezinteresownie, mimo że tego wcześniej nie ustaliłyście, oczekujesz czegoś w zamian. Ja w takich sytuacjach mówię: "nie masz kasy, żaden problem, ja mam, a następnym razem ty stawiasz." Nikt nie umie czytać w myślach, nawet przyjaciółka. Widać, jej po prostu nie przyszło do głowy, że ma względem Ciebie jakieś zobowiązania. Następnym razem, mów co myślisz. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no faktycznie nie przyszlo jej do głowy oddać to co pożyczyła bo po co :) ale jestem fałszywa to Cie nie zrozumiem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdy ja komuś stawiam, to nie oczekuję nic w zamian, ludzie są różni chyba, że się to wcześniej ustali (jak ktoś wyżej napisał) - dziś ją, jutro ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*ja a ty chyba nie znasz dobrze swojej przyjaciółki, skoro jej zachowanie cię dziwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co w tym dziwnego każdy upomina się o swoje do roboty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka dobrze mowi, czytajcie ze zrozumieniem !!! Autorka pozyczyla od niej 30 zl ale ona wczesniej od autorki raz 9 zl raz 20 zl i doopa w lesie, nie oddala a sama miala czelnosc upomniec sie. To co autorka pisze o stawianiu pizzy to co innego, po prostu jest rozzalona i daje przyklady tego ze ona potrafi latwo brac i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieci śmieszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze sie znajdzie taka osoba, mam taka obok siebie. Czesto pozycza kase, czesci z niej nie oddala (np 1,5 roku temu 1000 zl, mialy byc oddane do konca tamtego roku,,ale niestety, nie powiem juz o innych), ale kiedy zdarzylo sie pozyczyc od niej, raczej male kwoty to niemalze na 2 dzien bylo upominanie sie o zwrot:D meczace strasznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Woow jednak znalazły się osoby, które zrozumiały o czym napisałam :D dziękuje wam :* bo juz zaczynałam tracić wiare w ludzi buhaha. Pożyczyć 1000 zł no no ... ja po tych g*wnianych 30 zł bede bała sie pożyczyć nawet 100 zł jak mają wychodzić takie cyrki a nie mówiąc o takich wysokich kwotach... Pewnie z******tą minę miałaś jak usłyszałaś o zwrocie na drugi dzień :D mi aż sie gorąco zrobiło jak przeczytałam o czym te dziewcze pier*oli ( że u mnie). Jedni piszą żeby nie pożyczać wcale ale z drugiej strony co to za przyjaciółka, która nie pożyczy pieniędzy w potrzebie.. Z resztą.. w sumie warto poprzechodzić takie doswiadczenia wtedy człowiek wie czy to dobry materiał na porządną przyjaciółke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej, tu ja od 1000 zl;p to jest i tak jedna z ostatnich wiekszych kwot, ktore nie zostaly zwrocone, wiec spoko;) nie lubie takiego wpedzania tez w poczucie winy i grania na emocjach jakie stosuja osoby, ktore wrecz wymuszaja pozyczke:/ i gadki typu "ale ty jestes" "nie badz taka, ty zawsze masz kase" po prostu sa takie osoby, ktorych pieniadse nijak sie nie trzymaja i dac im 100 tysiecy i to bedzie malo. Ja nigdy nie pozyczalam pieniedzy i tez nie jestem za pozyczaniem komus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
albo kiedy od dłuższego czasu zbiera się na nowy telefon czy samochód i przyjdzie ktoś pożyczać pieniądze a jak sie odmówi to obgadywanie za plecami ze jednak miał a nie dał skubany :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Newa11
Auyorków. W zupełności to z koleżanką jest problem. Jakaś bardzo oszczędna ta twoja 'przyjaciółka'. Dla Ciebie nie było problemem zapłacić za was obie za pizze czy cokolwiek. Ale jak jest 'wypowiedziane ' słowo 'pozyczam' to nalezy oddać i skoro ona pożyczył choćby 5zl to nalezaloby oddać ale widocznie poszło to w niepamięć...natomiast jeśli chodzi o pieniądze dla niej to pamięć jej nie zawiodła. To są tylko pieniądze, ale uważam że twoje podejście jest jak najbardziej zrozumiałe. Po co brnąc w taką znajomość skoro za głupie 30zl juz masz takie odczucia względem koleżanki. Niefajnie. Jakby się bała ze jej nie oddasz..zapewne zmierzył Ciebie swoją miarą. Przykre. Ale prawdziwe. Lepiej być samej niż z ludźmi którzy wywołują w człowieku negatywne emocje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Newa11
Autorko* sorry za literówki ale tak to bywa że slownikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taka to zapewne przyjaźń ze jak dwa razy jej nie pożyczysz albo nie postawisz to sie rozpadnie. I jeszcze ci przyjaciółeczka d**e obrobi. Poczekaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pomysl sobie ze za 30zl kupilas sobie spokuj na zawsze. Dobrze by bylo jej wypomniec ze tobie tez jest winna.zeby miala swiadomosc. Moim zdaniem stawianie i pozyczanie tego wogole nie powinni byc.to czesto spotykane w mlodym wieku.teraz unikam tego.a jak juz zdarzy mi sie cos pozyczyc od zaufanej osoby to oddaje z prezentem np.4,5 l butelka dobrej whisky.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Lepiej być samej niż z ludźmi którzy wywołują w człowieku negatywne emocje." Stwierdzenie trafne w 100 %. Jestem taką osobą która albo ma skrajnie pozytywne emocje albo skrajnie negatywne, dlatego kiedy czuje ze ktoś jest wobec mnie nie fair a zwłaszcza ktoś z bliskich bardzo mnie to dotyka choć nie dam tego po sobie poznać ;) I z resztą usuniecie jej z życia wyjdzie mi na zdrowie :D "Pomysl sobie ze za 30zl kupilas sobie spokuj na zawsze." Mam taka nadzieje :D "a jak juz zdarzy mi sie cos pozyczyc od zaufanej osoby to oddaje z prezentem np.4,5 l butelka dobrej whisky." Taka osoba to skarb !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie utrzymuje kontaktów z ludzmi,którzy LUBIĄ pożyczać cokolwiek, (nie mylic z tragedią życiową )dla mnie to zera i nieudaczniki bez przyszlości. Szkoda zachodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fajnie się ten temat pociągnął :) może podzielimy się własnymi doświadczeniami? Co prawda ja osobiście nie przypominam sobie jakiejś konkretnej sytuacji z osobami z najbliższego otoczenia ale jednak codzienne sytuacje też skłaniają do myślenia i bywa że do zachowania dystansu do ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli chodzi o dystans to nigdy nie ogarniałam mojej mamy dlaczego nie zachodzi się z sąsiadami. teraz mam 20 lat i doskonale ją rozumiem :D nie pożycza nie zachodzi się nie słucha plotek i z każdym miłe dzień dobry i na tym sie konczy hahaha :P ma spokój i nie gra w żadne intrygi jak to mówi zawsze na początku jest przyjaźń a potem to na siebie ludzie patrzeć nie mogą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×