Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Adopcja

Polecane posty

Gość gość

Jestem po ślubie 5lat. Córka 3,5 roku. Teraz ciaza 24tydzień. Wiele osiągnięte. ...poza szczęściem. Rozwód w trakcie. Mąż wyjeżdżał na kontrakty ...wkoncu został daleko od domu. Nie wyobrażam sobie tego dziecka. Dom do spłaty. Rozwód bez orzekania o winie. Alimenty na mała ok. Jamam swoją pracę. Muszę do niej wracać, aby się godnie utrzymać. Bo życie jest drogie, a życie samej to już wogole. Coraz częściej myślę aby oddać dziecko do adopcji. Co myslicie? Ja już sama nie wiem. Nie mam pomocy od rodziny. Mieszkam ponad 300km ood wszystkich. Nie chce stracić domu bo Tak dużo na niego pracowaliśmy. A sama go nie utrzymam bez pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m ądralIa
:( zastanow sie dobrze. Tak by Twoja corka miala rodzenstwo. nie byla by sama na swiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A za co wychowam? Za co oplace raty? Mąż alimenty zapłaci. Na życie wystarczy,ale na spłatę domu już nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie mozesz podnajac pokoju jednego? Wziac niani i czesciowo za dach nad glowa ? Jest ustawa o opiece nad dziecmi do lat 3, wiec jak oboje rodzice pracuja naum. o prace to panstwo placi niani skladki od najnizszej krajowej. Szkoda ta dziecka oddawac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m ądralIa
nie piszesz nic o alimentach na to dziecko, wiec nie pytam. Ja wiele razy myslałam o adopcji. Moja praca to na razie kierat, ale mam szanse na umowe, tyle, ze wynagrodzenie dosc male. No i doksztalcam sie, zeby byc nauczycielem malych dzieci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m ądralIa
jakbym miala z kim adoptowac to pewnie bym inaczej myslala, a tak boje sie o tym myslec. Co do partnera to boje sie, ze dziecko mogl by skrzywdzic:( Jak juz by byl ktos taki, co by byl dla dziecka dobry to juz co innego. Mieszkanie jest, wiec to nie problem. Tylko ten czas, pieniadze i zeby je wyksztalcic. Bo komus obcemu bym sie bala powierzyc opieke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pokoju nie mogę. Dom jest duży. 200m. Ale mam wykończony tylko dol. Pokój aneks, jadalna i łazienką. u góry 4pokoje i łazienką czekają na wykończenie. Rata 5000zł miesięcznie. Mąż będzie płacił na córkę 1500zł o drugim nie rozmawiałam. Ja zarabiam 6200zł na rękę. Zus mam odpeowadzany od najniższej. Macierzyński nie daje mi nic. To pensja glodowa przy takich opłatach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m ądralIa
z takim maluchem to juz mozna rozmawiac od poczatku. :D Jak ma 8mies. to jest zafascynowany dzwiekami mowy. Testowalam na znajomym niemowleciu i obcych. A cora Twoja starsza to niedlugo da Ci w kosc. Bo 4latki to wulkany, rozpocznie sie okres przeklinania i rozrabiania. Ale to normalne. Takie male dziecko zmienia sie z kazdym rokiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m ądralIa
no faktycznie za bardzo sie nie da nic wymyslic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja już też nie mam pomysłu. Nie chce oddać własnego dziecka. Ale nie wiem. Boże pierwszy raz w życiu nie wiem co zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m ądralIa
w ogole w Polsce posiadanie dziecka to jest bohaterstwo kazdego dnia. Zaraz musze spac, bo rano o 4ej wstaje do pracy. Mam na zmiany, o roznych porach, ale na noce na szczescie nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co mąz na to?Jak sie zaopatruje na pomysł oddania waszego dziecka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m ądralIa
sa rozne adopcje, jest adopcja ze wskazaniem. Mozesz poczytac o tym, ale ja nie znam tematu. W Warszawie jest taka fundacja, ktora prowadzi w Otwocku osrodek adopcyjny. To wiem, bo jestem logopeda i patrzylam, zeby pozajmowac sie tymi maluchami darmo, bo to tez dla mnie doswiadczenie. Ale na razie mam kierat i kolejne studia do ukonczenia /podyplomowe/. Centrum Praw Kobiet istnieje, tam tez mozna porozmawiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozmawialiśmy o drugim dziecku. Zapewne alimenty zapłaci oto tyle. Został za granicą. Nie wróci. Twierdzi, że nikogo nie ma. Pytałam znajomych. Nikt nic nie wie albo nie chce wiedzieć co tak naprawdę jest powodem jego niechęci powrotu do nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do spłaty domu zostało niecałe 100 000zł. On się zrzeka go. Choć w dużej większości on płacił. Auto zabiera. Oszczędności mamy na jedna rate domu. To wszystko mnie pogrąża. Jestem młoda a czuję się jakbym miała 50lat:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sprzedałabym dom, kupiła 2 mieszkania. W jednym mieszkam z dziećmi, drugie wynajmuję. Z wynajmu opłacam opiekunkę i wracam do pracy. Za pięć lat mam odchowane dzieci, mam szanse kogoś nowego poznac i pomyslec o wspólnym domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego nie chcesz powiedzieć mu o tym dzieciątku? Nie podejmuj sama decyzji. Porozmawiaj z nim o tym. Druga kwestia to ten niedokończone dom. Może warto sprzedać i kupić mieszkanko dla ciebie i dzieci. Zawsze jest jakieś wyjście. Wiesz po tym co napisałaś widać że jestes wrażliwa kobieta. Zastanawiasz się co zrobić myślę że jak oddasz dziecko do adopcji to będziesz całe życie myślała co z nim jak się ma. Może trzymanie się tego domu wcale nie jest takie dobre dla ciebie z tymi wielkimi ratami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dom ma hipotekę. Nie wiem. Teraz coraz więcej dopada mnie wątpliwości. Mąż wie o drugim dziecku. Był w PL. Powiedziałam mu. On stwierdził że i tak chce się rozwiesc. Wiec cóż. Ja się ponizac i prosić nie będę aby został.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co ja w poniedziałek dowiedziałam się że jestem w ciąży z czwartym dzieckiem i mam dużo mnie pieniędzy niż Ty i w życiu bym dziecka nie oddała które się nosi pod sercem.Dogadaj się z Bankiem by wydluzyli czas spłaty a jednocześnie obniżyli ratę najpierw zacznij myśleć od takich rzeczy.Ja zostałam sama z rocznym dzieckiem i dałam radę więc sorry ale nie wierzę że gdybyś spiela d**e to byś sobie nie dała radę znam matki które mają po 1300zl na miesiąc,oplaty i dwoje czy troje dzieci i dają radę choć bardzo jest im ciężko.Przemysl wszystko i dowiedz się co da rady zrobić z Domem.Trzymaj się ciepło i dasz radę ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję. Ciężko jest o myśleć gdy wszystko nad czym pracowało się tyle lat sypie się jak domek z kart. Czas pokaze co to będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Będzie dobrze i musisz tak myśleć uwierz mi są ludzie którzy by dali wiele by mieć to co Ty a najważniejsze są dzieci nie ważne co by się nie działo.Mam przyjaciółkę która nie stety przez raka w wieku 28 lat miała usunięte wszystko i możliwości by mieć swoje dziecko.Ja znałam dziewczynę która na prawdę była w ciężkiej sytuacji finansowej i mieszkalnej mając wtedy już jedno dziecko i drugie w drodze chciała oddać dziecko które nosiła że wskazaniem rok temu jeszcze można było puki Komorowski nie zmienił że można że wskazaniem ale obecnie tylko rodzinie.Obecnie moja przyjaciółka wraz z mężem mają córkę od tej dziewczyny id urodzenia nawet przy porodzie była a z prawem Polskim walczą już prawie dwa lata wiec to wszystko nie jest takie proste a handel dziećmi przez instytucje adopcyjne mimo że się nie mówi jest ogromne na prawdę.Tak jak wcześniej Ci pisałam dogadaj się z Bankiem powinien iść Ci na rękę tym bardziej że nasz już mało do spłacenia i musisz mieć akt notarialny że dom jest Twoja własnością że mąż się zrzekł dom itp. Jak coś będziesz chciała wiedzieć lub pogadać to daj znać z miłą chęcią :-) Trzymaj się cieplutko i nie poddawaj masz pokazać że jesteś silna i dasz sobie radę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witaj ja z mężem nie możemy mieć dzieci z miłą chęcią zaadoptujemy ze wskazaniem jeśli będziesz zdecydowana proszę o kontakt gosia.kyrcz@interia.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×