Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problem.

Polecane posty

Gość gość

Cześć. Chętnie podzielę się swoją historią bo nie umiem sobie z tym poradzić. Chodzi o moją mamę. Mama jest opiekuńcza,jest bardzo lubiana przez innych ale jest jeden problem. Otóż moja mama kieruje moim życiem co mam robić. Niedawno powiedziałam mamie że rezygnuje ze sportu ze względu na moją szkołę (jestem w klasie maturalnej i ilość nauki mnie po prostu przygniata). Moja mama gdy usłyszała moją rezygnacje wpadła we wściekłość. Powiedziała że jestem leniem i że nic nie robię. Moja mama ciągle gada o moim sporcie który już mnie nie kręci i to od długiego czasu a szkoła i moje oceny szły na dalszy bok. Powiedziałam mamie że wkurza mnie ciągłe gadanie o tym sporcie i że moją szkołę ma w gdzieś,trafiłam w czuły punkt i się popłakała a potem ja się popłakałam bo nie wytrzymałam psychicznie. Jak ja coś zrobię w domu czy sprzątnę czy umyje albo złożę to i tak jestem krytykowana. Moja mama jest pedantką i chce zrobić z mieszkania hotel z pięcioma gwiazdkami. Ja się ucze dobrze,zawsze dobrze się uczyłam. Moja mama jest nawet w stanie się uczepić nawet 3 lub 4 a moja szkoła ma naprawdę wysoki poziom i łatwo mi nie jest. Inni maja gorzej. Wcześniej owszem godziłam sport ze szkołą ale kończyłam lekcje o normalnych godzinach. Jak zaczęłam klasę maturalną wracałam późno do domu i nie miałam jak się uczyć,jedynie na przerwach ale to z jakim stresem bo bałam się że dostanę 1. Moja mama jest na mnie po prostu obrażona i poryczała się dlatego że zrezygnowałam ze sportu. Czy to depresja? Moja mama wcześniej się tak nie zachowywała,szanowała moje TAK i NIE. Mojej mamie nie układa się w związku (miała 3 partnerów),ciągle są tylko kłótnie i awantury bo jej konkubent nie chcę przytaknąć mojej mamie. O co tu chodzi? Nie mogę decydować o swoim życiu...a przecież mam 20 lat i nie broje,nie pije,nie ćpam,nie uganiam się za chłopakami i się nie puszczam. Jestem grzeczna a ciągle jestem krytykowana. Czy moja mama się nade mną wyżywa bo nie układa się jej w miłości? Jestem po próbie samobójczej ale to z winy mojej mamy ale przez szkołę (nie z powodu ocen). Ciągle spotykałam się z krytyką wśród rówieśników,że nie mam chłopaka (mimo że miałam ale zerwałam) albo że się nie maluje i nie imprezuje oraz jestem przeciętnej urody,nie jestem modelką mimo że jestem chuda. Jestem w stanie przełknąć krytykę moich koleżanek bo się przyzwyczaiłam ale żeby moja własna matka mnie krytykowała? To jest dla mnie cios poniżej pasa. Moja mama jest tuż tuż przed 60 rokiem życia i mam wrażenie że to sa objawy menopauzy albo że mojej mamie się nudzi w życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sama masz objawy menopauzy na najpewniej się nudzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisała to jakaś rozwydrzona feministka? Cóż ja nią nie jestem więc nie przejmę się Twoją opinią. Napisałam tylko to co czuje i chce tylko porady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×