Gość gość Napisano Listopad 30, 2016 Cóż mogę tu napisać? Jest mi źle z samą sobą! Straciłam ukochanego Tatę, który umierał na raka płuc. To był dla mnie cios! Zaczęłam coraz częściej sięgać po piwo! Straciłam pracę właściwie 2 lata przed emeryturą. Nie z mojej winy! To syn właściciela firmy chciał zrobić "swoje porządki". W rezultacie wyleciałyśmy 3 starsze pracownice po to by zrobić miejsce dla młodszych~! Nie doczekałam tam emerytury choć było blisko. Wpadłam w depresję. Coraz częściej sięgałam po to "cholerne piwo". W międzyczasie niestety zmarła Mama. To już było dla mnie zbyt wiele. Piwo opanowało moje życie! To chore! Mam dla kogo żyć! Mam 2 wspaniałych dzieci i kochanego wnuka. Niestety mój obecny stan nie pozwala mi na to aby cieszyć się tym co mam! Jestem w absolutnym dole i właściwie to już nie widzę sensu dalszego istnienia. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach