Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

telefon od wychowawcy

Polecane posty

Gość gość

witam wszystkich.chcialam zapytac co sadzicie o takiej sytuacji...dziecko chodzi pieszo do szkoly(jest w 4klasie),wczoraj dostalam telefon od wychowawcy,ze dziecko rano kaszlalo i mialo wypieki(normalne przy tej teperaturze na dworze) i inni rodzice obawiaja sie o zdrowie swoich dzieci oraz prosza o pozostawienie dziecka na czas choroby w domu.dodam,ze dziecko nie kaszlalo tylko pokaslywalo i mysle,ze to przez roznice temp badz jakies pyly np.dym z kominow. jak wy byscie postapili? jestem troche zdenerwowana tym wszystkim.dziecko nie ma kataru ani goraczki.to juz nie pierwsza taka sytuacja z rodzicami,na poczatku roku byly sygnaly do nauczyciela,ze chodzi sama do szkoly(wszyscy woza samochodami). dziekuje za opinie i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem jak bym się zachowała w takiej sytuacji, ale jeśli już by mi się zdarzyło to poszła bym do lekarza na przebadanie czy faktycznie nic nie dolega,opowiedziała o zaistniałej sytuacji i poprosiła o "kwitek?, zaświadczenie? " nie wiem. o tym że nie ma przeciwskazań do tego by dziecko chodziło szkoły. miałabyś podpinkę że jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie posylaj dziecka z dwa miesiace i oczekuj reakcji ze strony szkoły co sie bedzie działo jak by co to powiedz ze dziecko kaszle a leakarze mówia ze jest zdrowe ale że kaszle to nie posylasz dziecka do szkoly najgorzej to jest sie bać wszystkiego i wszystkich w tym poy*****m życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu autorka.wlasnie tak zamierzam zrobic,bo na prawde jestem wkurzona cala ta sytuacja.jest grupa rodzicow,ktorzy przed i po lekcjach stoja pod szkola i debatuja wiec chyba nie maja co robic i z tych nudow zaczynaja wymyslac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i uwazam,ze to nie na miejscu,ze ida na skarge do wychowawcy aby ten zwrocil mi uwage. jestem matka i chyba lepiej wiem co dobre a co zle dla mojego dziecka. od poczatku z ta klasa sa jakies problemy,dziecko jako jedyne nie bylo zapraszane do niektorych osob na urodziny itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz problem z przyjeciem krytyki? a może ma rację wychowawca ze zadzwonił z informacją o swoich spostrzeżeniach. Uważam, że wych. wykazał się troską i zainteresowaniem i powinnaś być mu wdzieczna a nie zadawac głupie pytania na forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to że dziecko nie jest zapraszane na urodziny to nie wina szkoły. wyobraź sobie że wcale nie jest oczywistym, że wiesz lepiej niż inni jak powinno być wychowane twoje dziecko. mądry człowiek przyjmie uwagi i się nad nimi zastanowi a głupi zareaguje jak ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Haha chyba w każdej klasie jest grupa rodziców, którzy "stoją przed szkołą i debatują". Ja to nazywam kółko różańcowe :P Z tym, że mnie się nie czepiają, ani mojego dziecka. Mój syn chodzi do trzeciej klasy i wraca sam do domu, rano z reguły go odwożę, bo wiadomo, że jest problem z czasem, a i tak do pracy jadę, to po drodze podwożę syna do szkoły. Z tym kaszlem, to zależy jak bardzo kaszle. Mój jest alergikiem i też jak np. leci dym z komina to kaszle, albo jak jest zimny wiatr itd. Ważne, czy to kaszel przejściowy, np. kilkanaście min i przechodzi, czy tak kaszle cały dzień w szkole. Może Ci rodzice z jakiegoś powodu Cię nie lubią? Ja wiem, że jak rodzice się nie lubią, to i dziecka nie zapraszają na urodziny, chociaż dzieci się lubią... Dlatego ja zwykle tylko podwożę syna na jakieś urodziny i nie zostaję, bo jest tylko obgadywanie jedni na drugich. Raz zostałam i wiem jak to wygląda. Obrabianie tyłka innym rodzicom, dzieciom i nauczycielom. A no i oczywiście wychwalanie swojego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idź do lekarza z dzieckiem jesli nawet powie ze dziecko zdrowe to nie posylaj dziecka do szkoły powiesz ze dziecko kaszle to nie posylasz piertol to wszystko ja mialem wychowaczynia w podstawówce poy****a to mi sie wydaje że ze wzgledu ze zle sie uczylem to wzywala moja matke do szkoly o byle pierdoły pamietam ze kiedys pokazalem srodkowy palec koledze to juz tel do mamy ze musi przyjsc jeszcze jej powiedziala ze to nie rozmowa na tel poprostu to babsko mnie nie lubilo bo nie lubilem sie uczyc bylem uczniem dwójkowym zawsze mi tylko zalezalo na dwójce aby tylko z klasy do klasy sie przeslizgnac nie wszyscy musza być bardzo zdolni i miec dyplomat jak bede miec dziecko i takie cyrki beda urzadzac nauczyciele to nie bede przebierał w srodkach nie zarabiam mało mimo ze skonczylem szkole srdnia ez matury nie zawsze wykształcenie to klucz do sukcesu w dorosłym zyciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wlasnie rozmawialam z wychowawca i sama jest za tym i prosila zebym puscila ja do szkoly. potrafie przyjac krytyke,ale jezeli kilkoro dzieci jest chore to dlaczego tylko moje dziecko ma na tym cierpiec i nie chodzic do szkoly? tak,nie lubia mnie,bo to wies a mieszkamy we wlasnym domu i jestem mloda osoba a dziecko ma bardzo dobre oceny. moze dlatego? zreszta nie bardzo mnie to interesuje. nie kaszle caly dzien tylko na przyklad po przyjsciu z dworu dwa razy zakaszle i tylko tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wychowawca dzwonil i napisal sms z zaznaczeniem,ze to byla prosba rodzicow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może rodzice tez czytaja kafeterie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy dziecko ma imie?? Dziwne się czyta jak się używa słowa dziecko dziecko zamiast imienia Musi być problem skoro rodzice się skarżą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to niech przepisza swoje dzieci do prywatnych szkol lub ucza w domu jak maja problem. nawet wychowawca powiedzial zeby przyszla do szkoly.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w takim razie ja tez moge sie poskarzyc,ze inne osoby w klasie sa przeziebione a uwagi sa tylko do mojej corki. w tamtym roku byla sytuacja,ze jedna z matek po lekcjach wziela jej zeszyt i przegladala jak pisze,poniewaz pani bardzo chwalila julke za ladne pismo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×