Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

trójkąt z teściową

Polecane posty

Gość gość

Potrzebuję opinii osób postronnych. Mieszkam w domu chłopaka, od kilku miesięcy jestem w ciąży i to od tego czasu zaczęły się moje problemy. Zmuszona jestem być na L4 przez co większość dni przebywam w domu z przyszłą teściową (chłopaka ze względu na pracę większość czasu nie ma). Jej przywary wcześniej mnie nie drażniły tak bardzo, ale obecnie stanowią ogromny problem, gdyż częściej je widzę. Kobieta jest wdową od kilku lat, narzeka że jest stara, nikomu już niepotrzebna. Wciąż pracuje, od czasu do czasu spotyka się z koleżankami, ale widać brakuje jej towarzystwa. Chce już iść na emeryturę, ale coś czuję, że wtedy będzie jeszcze gorzej. Widzę, że najbardziej szczęśliwa byłaby gdybym przesiadywała razem z nią oglądając np. telewizję. W momencie powrotu chłopaka z pracy, żebyśmy przebywali razem. Ja z kolei nie czuję takiej potrzeby i wolę przebywać sama/z chłopakiem aniżeli z nią. Tak też robię. Ona tylko czeka na jego powrót z pracy, wtedy go "dopada". Szuka najdrobniejszego pretekstu, żeby przebywać w jego towarzystwie, wynajduje mu rzeczy do zrobienia "na już", bo przecież ona taka samotna kobieta, a ktoś jej pomóc musi. Na zakupy trzeba zawieźć, bo dźwigać nie będzie, do apteki-bo przecież daleko itp. Gdy coś robimy, musi być obok, nadzorować i udzielać swoich rad. Miała już mówione, żeby ograniczyła te swoje dobre rady, ale nic to nie dało. Musi i koniec, jak zwróci się jej uwagę, pada hasło "nic nie będę mówić" i obrusza się. Ja czuję się jakbym była w jakimś chorym trójkącie, rywalizowała z nią o czas mojego chłopaka i jestem taka niewdzięczna, że nie chcę z nią przebywać, prowadzić pogawędek. Prosiłam chłopaka, żebyśmy się wyprowadzili. Nie chce tego zrobić, bo uważa, że ma dom i ostatnio zmęczony moim utyskiwaniem, stwierdził, że został tak wychowany, by matki samej nie zostawiać. Wyprowadzi się dopiero wtedy, gdy "pójdziemy na tzw. noże". W jego opinii przesadzam z pretensjami, bo jestem w ciąży i hormony mi buzują za bardzo. Ja z kolei zastanawiam się, czy nasza sytuacja faktycznie jest taka normalna i to tylko ja przesadzam. Czy dorosły mężczyzna musi opiekować się/dotrzymywać towarzystwa swojej zdrowej, w pełni sił matce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co gorsza zauważyłam , że mój chłopak ma chęć na swoją matkę. podnieca go , nie przyznaje się przede mną do tego ale ... widziałam jak mu rósł na jej widok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobra, a tak na poważnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko ok,masz trochę racji,proponujesz wyprowadzkę,powiedz dokąd.Masz jakieś miejsce,pieniądze na wynajem,masz rodziców u których możesz zamieszkać? czy po postu uważasz że to nie twój problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×