Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Święta, problem z córką męża

Polecane posty

Gość gość
gość dziś Byłam kilka lat w związku którego nie akceptowali moi i jego rodzice. Święta spędzaliśmy raz wigilie sami a w pierwszy dzień świat odwiedzaliśmy rodziców ( każdy swoich) za rok odwrotnie... na miejscu twojego partnera postąpiła bym dokładnie tak samo. xxx a ja sobie tak kretyńskich układzików nie wyobrażam. No przepraszam bardzo ale odwalać szopki i będąc w małżeństwie odwiedzać rodziców osobno w święta jak panna/kawaler, bo rodzicom się mój małżonek nie podoba w związku z tym zachowują się jak popieprzone bachory?? Co z nich za rodzice w ogóle, a z was jacy dorośli ludzie? smarkacze jesteście wszyscy i tyle. Jesteśmy małżeństwem to jesteśmy razem, a nie, że do końca życia pokazujemy się u swoich rodziców pojedynczo jak debile. Śmieszy mnie to no ale ja jestem dorosła i dojrzałam do małżeństwa więc olałabym rodziców póki nie zaczęliby się normalnie zachowywać jak dorośli ludzie i nie przyjęli do wiadomości, że jestem mężatką i tak mają mnie traktować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do gość 21.53 Taka dorosła jesteś a kultury i czytania ze zrozumieniem nie potrafisz? Nie byliśmy małżeństwem. A moi rodzice zachowywali sie zawsze bardzo dobrze nawet jeżeli go nie lubieli to nigdy mu nie ublizali... poprostu nie czuli potrzeby by mieć z nim kontakt... A ty każdego swojego faceta następnego dnia zawoziliśmy do mamusi? Co do pytania czy zostawiła bym go samego gdyby nie miał rodziny... tak! Dla mnie rodzice i moje dzieci sa najbliższa rodzina a nie koleś z którym wtedy byłam... Dorosły facet, kochanek, powinien to zrozumieć i zaakceptować jak nie to papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jedynaczka1
Bardzo mądra wypowiedz Pani z godziny 20,32

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Skoro tak, to Twoja sytuacja była nieporównywalna z sytuacją autorki. To był dla Ciebie koleś, z którym akurat byłaś. A tu mąż i żona, rodzina.Gdyby Twoi rodzice mieli taką sytuacją to co? Ojciec odwiedzałby swoją rodzinę, matka swoją, a Ty byś została w domu? Poszłabyś z matką? Może z ojcem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka raz pisze ze jest w związku a raz ze to maz... po za tym nie ma nic napisane ze maja dzieci! Gdyby mój ojciec miał córkę z poprzedniego związku i jeździł do niej na 1 dzień w święta, by pokazać jej ze jest tak samo dla niego ważna jak ja, to była bym z takiej postawy dumna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Autorka raz pisze ze jest w związku a raz ze to maz... " A małżeństwo to nie związek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×