Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zależna_

na utrzymaniu męża

Polecane posty

Gość zależna_

Z miłości przeprowadziłam się za namową męża z dużego miasta do małego. Liczyłam się z mniejszą pensją w nowej pracy, ale ponieważ mąż jest stabilny finansowo wiedziałam, że niczego nie będzie mi brakować. Dziś dostałam pierwszą "nową" pensję stanowiącą 1/3 mojego dotychczasowego wynagrodzenia. Wbiło mnie to w krzesło, bo uświadomiłam sobie, że teraz jestem naprawdę zależna od męża. Czy ktoś jest w podobnej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic bym ci nie zaplacil bo w robocie zamiast pracowac to siedzisz na kafe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odkładaj (na czarną godzinę) to co zarobisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zależna_
uwierz, chciałabym pracować w taki dzień jak ten

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czy te małe miasto to miejsce zupełnie dla was nowe miejsce czy raczej jego rodzinna miejscowość? ;-/ dodaj jeszcze ,że mieszkasz z teściami ;-/ Nie wiem co sobie wyobrażałaś,że w małym miasteczku pensje będą takie same jak w dużej aglomeracji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zależna_
mieszkamy sami. tak jak napisałam "liczyłam się" z niską pensją, ale nie byłam świadoma, że uczucie zależności finansowej jest hmmm aż tak frustrujące..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No jest dlatego rób wszystko aby polepszyć swoją sytuację finansową. Może własny biznes albo możliwość awansu/zmiany pracy na lepiej płatną,jeśli taka istnieje? Warto porozmawiać z mężem o tym jak się czujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brakuje Ci na chleb? Przecież jesteś mężatką, pracujecie razem, i chyba spinacie budżet. Moze Twoja praca w duzym miescie byla przepłacana, a teraz hest adekwatnie opłacana? To zresztą nie ma znaczenia, w takiej sytuacji są i kobiety i mężczyźni, bo w pojedynkę ciężko się utrzymać. Nie masz tego problemu, więc o co kazań? O Twoje ambicje, by konkurować z mężem? To tak nie działa (nie powinno) w małżeństwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też myślę,że powinnaś wyluzować. Nie jest nowością,że w tym kraju kobieta zarabia mniej. Moja koleżanka magister pracuje w biedronce na kasie i jest przez to gorszym człowiekiem? też mieszkam w małym mieście i nie zarabiam kokosów ale cieszę się,że mam pracę bo mieć ją w ogóle w moim mieście wcale nie jest taką oczywistością. Nawet dostałam parę dni urlopu heh ;-) Problemem nie są niskie zarobki a twoje poczucie niskiej wartości. Czy mąż dał ci jakoś odczuć,sprawił,np. słowem,że siebie tak postrzegasz? jak możesz pisać o sobie per zależna? jesteście małżeństwem,stanowicie duet i bądź dumna z tego,że pracę masz. Pewnie przeprowadziliście się niedawno i to twoje początki więc nie oczekuj od razu pensji dyrektorskiej ;-) Mówię,rozmowa z mężem i więcej wiary w siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zależna_
mąż nie daje mi tego odczuć, jest cudownym facetem. ale kiedyś było mnie stać na kupienie nam w tajemnicy wakacji, czy fajny prezent, teraz nie. cierpi na tym duma. poza tym moja praca.. hm.. dostałam stanowisko, na którym się nic nie dzieje, więc w zasadzie płaca jest adekwatna. tylko tęsknię za starą pracą, gdzie byłam kimś, robiłam fajne rzeczy, coś ode mnie zależało..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×