Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość evik12

Mój chłopak mnie unika.

Polecane posty

Gość Jula8980808880
Poza tym ona sie starala za dwoje, wiec on uznał ze juz nie musi. Byc może nawet przez to się nią znudził, ze tylko ona sie starała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roselee
jula, tu nie chodzi o to, zeby facet sie wystraszyl, ani nie jest to ultimatum. chodzi o to, zeby oznajmila mu, jak ona odbiera jego zachowanie. bo jemu albo faktycznie nie zalezy (wtedy bedzie mial okazje ja w tym ostatecznie utwierdzic), albo faktycznie ma jakies problemy lub chcialby przedstawic jej swoj punkt odbioru. to nie jest ultimatum, tylko pytanie: chcesz sie nadal kumplowac? bo jak nie, to sie nie kumpujemy i juz, zamiast robic jakies niezrozumiale dla drugiej strony uniki itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To niech się oboj***awią w unikanie aż się ktoś ocknie. Jemu już nie zależy czy ona się stara czy nie. To że autorka podtrzymuje tą farsę to jej wina. I co to jest ocknąć? Albo chce się z kimś być zwłaszcza w tak świeżym związku albo ludzi się rozchodzą i tyle. Walczyć o związek można,jeśli jest o co i jeśli chcą tego oboje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość avik12
spróbuje go po prostu zlewac.. bede neutralna..jak bedzie chciał się spotkać to mu powiem że czasu nie mam ..tylko musze być stanowcza nawet jak bedzie bardzo nalegał .. wie gdzie mnie szukać jbc .. jak bedzie chciał to przyjdzie.. niedaleko ma do mnie.. bo naprawde juz probowałam i prośbą i grośbą i nic nie dociera. raz mowi " nie zasługuje na ciebie, jestem beznadziejny" a dzis powiedział " że ma to w d***e i ze to moja wina i moje obietnice i pomoc na nic się nie zdaja" .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość avik12
a jeśli chodzi o problemy .. to tak ma je.. powiedział mi o tym ostatnio .. ale oczywiście ja sie dowiedziałam o nich ostatnia .. mowilam mu ze ja mu moge pomoc .. moge przy nim byc , wspierac go .. ale musi sie ze mna spotykać rozmawiać i mowić mi o wszystkim ..przeciez od tego jestem .. .to powiedzial ze to bez sensu.. i potem sie nie odzywał ..a jak dopytywałam o szczegóły jakies to mnie zbywał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roselee
tak gra bedziesz tylko przedluzac obecna, niewyjasniona, sytuacje. ale mozesz i tak sprobowac. ja jestem zdania, ze lepiej czarno na bialym, woz albo przewoz, kawa na lawe. on przez twoje milczenie nie zrozumie nagle jakims magicznym sposobem, ze cos zle robi. ty bedziesz milczec i czekac na kontakt od niego, a dla on w tym czasie moze wcale o tobie nie myslec, bynajmniej nie rozkminiac, dlaczego to tak milczysz, a nawet ucieszyc sie, ze juz ma od ciebie spokoj. a ty bedziesz czekac, i czekac, i czekac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jula8980808880
roselee - tak ale z tego co zrozumiałam to Autorka juz probowala rozmów i nic to nie dawało, wiec wniosek jest jeden jak nie pomagają słowa trzeba wprowadzić czyny, bardzo dobrze Autorko, wlasnie taka bądź, neutralna, nie miej dla niego czasu, jak on dla Ciebie. Byc może to zaskutkuje, jest na to mysle duza szansa. A jesli nie to wtedy z nim zerwij, ale : nie rób tego przez facebooka, smsa, czy nawet telefon, spotkaj się z nim i powiedz spokojnie i bez jakichkolwiek pretensji, ze nie bedziecie juz razem- ale nie dlatego,ze to on nawalił - tylko ,ze Twoje uczucia sie juz wypalily. Szczerośc nie zawsze popłaca, a tak wtedy wyjdziesz z tego z twarzą i jest wieksza szansa ze bedzie tego kiedyś załował... mój kolega(powazny gosc po 30-stce) kiedyś olał dziewczynę i potem płakał mi w rekaw przez pół roku bo ona juz go nie chciała, a dopiero zrozumiał jak bardzo ja kocha. Taka wlasnie moc ma to, ze czasem nie doceniamy tego co przychodzi łatwo, a zaczynamy doceniac jak to tracimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość avik12
ja mu juz mowiłam dzisiaj że to koniec.. bo znowu dzis nie przyszedl na spotkanie ..a obiecywal wczoraj ze bedzie..i ja znowu glupia czekałam.. i mu niapisałam " ze juz oficjalnie dziewczyny nie ma " to on mi na to odpisał" ciesze sie, widac ile było w tym co gadałąś ostatnio" .. i pozniej mu jeszcze wygarnełam ze nie bede na niego w nieskonczonosc czekac i ze nic na siłe.. i ze nie rozumiem czemu nie chce mi 15 min poswiecic zeby owiedziec prawde czy ma kogos innego czy co sie dzieje.. to on mi na to ze " jestes pomocna w chuj" i pozniej juz nic nie odpisał .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roselee
aha, teraz doczytalam o problemach... w takim razie moze to o nie sie wszystko rozbija, a nie o podle olewanie ciebie przez zykla niedbalosc. x jula, a ty nadal proponujesz gry i klamstwo? ;) po co? takie zachowanie go NICZEGO nie nauczy. oczywiscie, ze powinno sie taka sprawe rozwiazac osobista rozmowa, ale on sie nie chce spotkac. on musi wiedziec, ze NAWALIL, nawalil na calego wzgledem kobiety, dla ktorej byl wszyskim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jula8980808880
Poza tym większość facetów jest dość nielogiczna ( mówią, ze to my jesteśmy) i oni wolą czasem gonić za tym czego nie mają ,a to co przychodzi łatwo olewają. Zresztą nie tylko faceci. tak jest w każdej dziedzinie życia, jak coś łatwo przychodzi to się to mniej szanuje niz to na co trzeba było zapracować. Teraz on wie, ze może zrobić wszystko, a Ty i tak z nim bedziesz bo nie zareagowaś na jego olewanie więc zaczął robic tak coraz czesciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jula8980808880
to nie tyle sa gry czy kłamstwo co zachowanie " jak kuba Bogu tak Bóg Kubie", na jakie sobie zasłuzył i to jedyna szansa żeby coś zrozumiał. Słowa on wpuszcza jednym uchem i wypuszcza drugim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość avik12
tak ..ja juz dawno chciałam mu powiedzieć że to koniec.. tylko jak ja mam to zrobić prosto w oczy jak on nawet nie chce sie spotkac .. ciagle sie umawia i nie przychodzi a pozniej moja wina bo sie czepiam .. jak go zmusic? przekonać aby chodz 15 min mi poświęcił ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jula8980808880
I to raczej też nie tyle gry co naturalne, powolne wycofywanie się, zwijanie żagli czy jak kto tam woli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roselee
hmmm, to czego ten chlopak w koncu chce? ciebie olewa, nie wywiazuje sie z obietnic, a potem przelewa na ciebie wine za swoje zaniedbanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jula8980808880
To skoro tak, to jesli zdecydujesz sie z nim zerwać nie namawiaj go na spotkanie tylko zrob to w rozmowie telefoniczej- z reguly nie powinno sie tak robic, ale w Twojej sytuacji chyba tak bedzie musialo byc. Ale najpierw sprobuj tego co pisalam wyzej, mam nadzieje ,ze w tym wytrwasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roselee
jula, naturalne wycofanie sie - tak. ale prawdziwe i autenczyczne. w tym sensie masz racje, bo nie ma sie co czarowac, ze chlopak przejrzy na oczy. natomiast gry w sensie udawanie, braku czasu i mowienie, ze ON nic zlego nie zrobil, tylko ONA stracila uczucia - nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roselee
mysle, autorko, ze cos dla siebie wyciagniesz i z moich rad, i z juli, ostatecznie tylko ty wiesz, jaki on jest, jakim jezykiem do niego dotrze. powodzenia w stanowczosci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość avik12
Dzieki Wam wielkie. Troche przejrzałam na oczy .. troche mi lżej jest .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ten face chyba ma problem z ziolem albo innymi narkotykami...osoba, ktora czesto pali lubi sobie posiedziec w samotnosc****artner nie jestt mu potrzebny,poza tym objawia wlasnie takie zachowania jak ten delikwent - troche podobne jak dwubiegunowka - raz powie dziewczynie, ze na nia nie zasluguje, raz ze ma ja w d***e.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość avik12
z narkotykami .. nie sądze.. chociaż nigdy nic nie wiadomo .. ma problemy z ktoreymi sam sobie nie potrafi poradzic .. a mi nei chce o nich mowić więc wcale bym się nie zdziwiła jakby wpadł w takie coś.. Wiecie co .. strasznie sie boje tego że nie bede potrafiła sobie z tym milczeniem poradzić i lekkim odtrąceniem go , poniewaz tak bardzo się już do niego przyzwyczaiłam , do tego że zawsze przy nim byłam ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jula8980808880
Moim zdaniem problemy to nie jest jednak usprawiedliwienie... jakby mu bardzo zalezalo to mimo problemow by Cie nie olewał. Jeśli czujesz, ze nie dasz rady robic tak jak Ci pisałam, to może z nim zerwij ( wlasciwie nawet jeśli z nim zerwiesz i mu zalezy to tez powinien zawalczyc), tylko zrob to na spokojnie, bez pretensji tzn. nie mów, że to nie jego wina, ale możesz powiedzieć cos w stylu ,ze ten zwiazek sie nie rozwija do przodu wiec niestety musisz odejsc, a nie rob mu pretensji, ze zrobił to czy tamto zle bo to tylko spowoduje wrogosc miedzy wami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×