Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co zrobić????

Polecane posty

Gość gość

Zacznę od tego,że chodzi o teściową.... Cztery miesiące temu mąż o jakąś bzdety się z nią poklocil... Od tego czasu zaczęło się, obgadywanie nas do sąsiadów, wymyślanie historyjek, gadanie ze jej nie szanujemy, na chrzciny nie przyszła bo twierdziła ze nie była zaproszona(dzień prędzej jeszcze jechaliśmy do niej żeby potwierdzić) no i ze ja ponizamy itd. Dziś dzień babci pojechaliśmy z małą której nie widziała 3 miesiące a ona ze nie czuje się babcia i mamy zabrać prezent... Jakaś masakra, dwa razy robiliśmy podchody ze załagodzić a ona dalej Brnie w swoje kłamstwa... Wtf??? Nie da się z nią nawet dogadać tylko my mamy winę a ona biedna skrzywdzona. Co robić? Jak rozmawiać z takim człowiekiem??? Pomóżcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RakTylkoUStarych
A może po prostu olać stara piz/de?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt nie ma podobnej sytuacji? To zazdroszczę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem, że najlepiej olać... Ale te matka mojego męża. Czemu tak się zachowuje jakbyśmy conajmniej ja pobili, jak najgorsi wrogowie. Gadanie ze całe życie ja ponizamy... A na każde zawołanie zawsze byliśmy... Ehhh najbardziej żal mi naszej córki bo przecież ona nie jest winna... A ty bardziej ze długo na nią czekaliśmy... Ehhh szkoda ze mam taaaaka teściową :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Haaaaaaaaallllooooooo nikt tu z Was nie ma podobnie???? Proszę o jakąś radę. ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chcę mi się czytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćMMR
Jak widzisz, nikt nie poradzi. Wspolczujemy sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 71950594843
Okej, ja poradzę. Tylko nie fiksuj, bo to tylko rada. Ja tak jak ty miałem z ojcem. Tyle że zamiast sąsiadów wybrał policję. Było ostro, ale policja nie mogła mi nic zrobić (a chciała by) bo ojca nagrywałem. Sprawę umożyła bo napisali że szkodliwość czynu znikoma, a nagrań postanowili nie przesłuchiwać (tak napisali, ale na pewno przesłuchiwali). Skracając długą historię: nagrywajcie mamę, GDYBY zaczęła fiksować na pukcie policji jak mój ojciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 71950594843
Czasem jest tak że ludzie srają we własne gniazdo, a Wasza mama pomawia Was u sąsiadów, acz Wasza mama jak na razie trzyma się ryzów, więc dlatego pisałem byś się nie sfilmowała tym co napisałem. A napisałem w razie co, bo ja nie wiedziałem że aż tak źle mi wyjdzie z ojcem. A Wy póki co olewajcie, bez spiny, ale z unikaniem kontaktów. Ja bym tak zrobił. Ale wiesz, ja nie wiem jaka ta Wasza mama dokładnie jest, więc radzę jak przy najgorszym scenariuszu. Wyczekuj najlepszego, spodziewaj się najgorszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj jej w prezencie albo wyslij poczta Rozaniec albo Biblie.to ją zdezorientuje.albo wysylaj kartki z pozdrowieniami z roznych miejsc waszych pielgrzymek.chodz do Kosciola .rozwali ją to na maksa.jej klamstwa zaczną ją samą prztlaczac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki za odpowiedzi. Wątpię żeby ją kłamstwa zaczęły przytłacza. Za każdym razem jak chcemy rękę wyciągnąć np. Dzień babci to się okazuje ze nowe rzeczy nam zarzuca. Siedzi w domu i kuje jakby tu nam dopieprzyc bardziej. Teraz wymyśliła ze to my nie pozwalamy na kontakt z wnuczka... Ehhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czy teściowa ma swoje życie? Rodzinę,której może poświęcić uwagę? Takie zachowanie może wynikać z poczucia nudy i bezsensu życia, uproszczając-nie ma problemów, więc je sobie tworzy. Jest też osobowością bardzo dominującą, musi być w centrum uwagi, taka królowa. Podobną sytuację miałam z moimi rodzicami, kłamstwa, obmawianie, szantaże emocjonalne, przekręcanie wszystkiego, niemożność porozumienia się. Powiem tak-jeśli teściowa się nie znudzi i sama nie przestanie, nic nie jesteście w stanie zrobić. Tłumaczenia nie przyniosą zapewne skutku, możecie spróbować, podkreślając, że to tylko wasza dobra wola, że chcecie przerwać tą chorą sytuację. Ważne, żeby rozmawiać z pozycji człowieka niewinnego ,nie tłumaczyć się z bezpodstawnych oskarżeń, demaskować kłamstwa i manipulacje. Podkreślcie, że nie macie sobie nic do zarzucenia, a ona, jeśli coś ma, powinna z wami porozmawiać,a jeśli woli tak postępować, to wy nie widzicie wyjścia z sytuacji. Spytajcie, do czego zmierza, co chce osiągnąć. Nie wdawajcie się w kłótnie, powiedzcie, że jak postanowi się zmienić, to MOŻE wtedy będziecie w kontakcie, a w tej sytuacji nie widzicie innej możliwości niż ich zaprzestanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki za radę. Myślałam,że my jedynie mamy taki problem. Tak masz rację, teściowa to typ dominatora i doskonałego manipulatora... Biedna się poplacze i juz wszyscy jej wspolczuja... Opinie nam wyrobila ze hoho :-( ma córkę z ktora mieszka i nie tez manipuluje... Szkoda słów a najgorsze ze ma d***e wnuczke a to niby my nie pozwalamy na kontakt. Masakra. Najlepiej chyba faktycznie to olać i uciąć kontakt.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wy juz wyszliście do niej ze zgoda, skoro ona nie chce, to nie. Poczekajcie, aż jej przejdzie. Moze niech twój mąż sam do niej pojedzie, to w końcu on jest jej rodzina. I on się z nią poklocil. Ale nie naciskajcie, nie warto, szkoda nerwów. Jak zatęskni to sie odezwie, a jak nie to nie, zadna strata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teściowa typowa Polka, autochton, gratulacje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mąż nie pojedzie, to już był trzeci raz jak chcieliśmy sie pogodzić. Ale ona chyba nie chce zgody. I ciągle wymyśla nowe historyjki. I my się już chyba nigdy nie pogodzimy. Do zgody potrzeba dwóch, nic na siłę... Ona zawsze będzie twierdziła ze to nasza wina.. I aż jej ludzie współczuja... Masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Normalnie boli mnie tego wszystkiego już głowa.... Nie wiem jak załagodzić tą sytuację, zresztą nawet nie wiem czy to ma sens... Człowiek się stara, zawsze jak była potrzeba to pomagała a teraz słyszę ze 13 lat krzywdy teściowa miała z nami... Mąż sie nie przejmuje ale mnie to boli. Nie znam drugiego tak zaklamanego człowieka jak moja teściowa... Muszę się wygadac bo już nie mam siły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No cóż dzięki za odpowiedź i pomoc. Myślałam, że tu na forum znajdę więcej osób które mają podobny problem z teściowa. Że temat się rozwinie i może znajdę pomoc. Szkoda. Mi pozostaje chyba tylko unikać jej i nie zwracać uwagi na kłamstwa i manipulacje. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spokojnie, w sumie otrzymałaś pomoc. Nie doradzi Ci ktoś, kto tego nie doświadczył. Złotej recepty nie dostaniesz, bo niestety, ona nie istnieje. Jakby istniała, z pewnością bym ją wykupiła:) bo uwierz, mieszkam bardzo blisko moich rodziców, którzy tak samo się zachowują, irracjonalnie. Czasem im przechodzi i jest dobrze, ale cały czas żyjemy w napięciu, że znowu będzie wojna. Co Ci mogę doradzić z własnego doświadczenia, jako skuteczne? 1. Przede wszystkim(to jest najważniejsze, uwierz) musicie zaakceptować, że macie taką matkę. Tak się zdarzyło i gdybanie oraz marudzenie tego nie zmieni. Ona taka jest, zapewne nagle się spektakularnie nie zmieni i trzeba porzucić złudzenia. Ale co dalej? 2. Reagować chłodno, z dystansem, nie dać się wciągać w tłumaczenie się z bezpodstawnych zarzutów 3. Ucinać wszelkie oskarżenia 4. Dbać o swoją własną, małą rodzinę, nie możecie ciągle żyć schizami innych ludzi, nawet matki, bo to was zniszczy i wpędzi w nerwicę 5. Rozmawiać, a jeśli nic to nie daje, poczekać, niech wie, że czekacie na jej krok, bo swoje zrobiliście 6. Jeśli oczernia was poza domem, zagrozić(tak!)konsekwencjami-nikt nie ma prawa oczerniać, nawet matka. Uświadomcie, że jak się nie opamięta, to straci na własne życzenie was i wnuczkę, czy tego chce? Spytajcie, dajcie czas do namysłu, niech pomyśli. 7. Nie spodziewaj się sprawiedliwej oceny waszego postępowania, bo się zawiedziecie. Wydajesz się strasznie przeżywać, że teściowa tak się wobec was zachowuje. Ale zastanów się, co tracisz na poluźnieniu kontaktów z nią? Co traci wasza córka? To jest toksyczna matka i babcia, chcesz tym karmić rodzinę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza tym, ile macie lat? Może traktuje was jak dzieci, absolutnie nie twierdzę, że ma do tego podstawy, ale być może patrzy na was z góry. Na manipulantkę, płaczkę-zawołaczkę i wieczną ofiarę jest jeden sposób- zdemaskować i zlekceważyć. Niech wie, że nikt się nie da szantażować emocjonalnie, ludzie mają swoje życie i jeśli nie robią drugiej osobie krzywdy, to mają do niego prawo. A jeśli nie jest w stanie współżyć z ludźmi bo jest konfliktowa, roszczeniowa, rozchwiana emocjonalnie....cóż, są na to leki, niech bierze, inaczej wszyscy ją opuszczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jaką byś chciała otrzymać pomoc? Gotowe rozwiazanie jak ujarzmić teściową? Takich zakłamanych ludzi jest na pęczki i to nie koniecznie we wżenionej rodzinie, ale także we własnej można znaleźć takie przypadki. Dziwnym trafem najczęściej dotyka to kobiety które że tak powiem wypadną z obiegu, czyli stracą pracę, przejdą na emeryturę, zostawi je lub umrze mąż, wyprowadzą się dzieci itd... Nie mając WŁASNYCH zainteresowań zaczynają się nudzić i z tych nudów wymyślają jak tu uatrakcyjnić życie najbliższym i przy okazji sobie. A może w pierwszej kolejności sobie, a potem również innym i w ten sposób coś się dzieje. Nieważne czyim kosztem, ważne że nie wieje nudą. Przyjmij do wiadomości że taki własnie sposób ma twoja teściowa na wypełnienie sobie czasu. To nawet nie musi być jej jakaś szczególnie zła wola, on tym po prostu żyje. Może jej satelite zafundujcie, są osoby które wkręcają się w życie telewizyjne do tego stopnia, że nie zauwazają własnej rodziny, bo perypetie serialowych rodzin są ciekawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My jesteśmy po 30, a ona zawsze taka była. Jak żył teść to nim manipulowala, teraz ma córkę do tego. Najgorsze, że nawet szwagierka jest przekabacona. A jeszcze rok temu to ona miała takie piekło z własną matką(opiekę społeczną chciała na własną córkę wezwac-szok). Sama widziała co wyprawiala a teraz tego nie widzi... My co prawda się nie wtracalismy, ale też nie odsunelismy się od szwagierka jak ona teraz. Powiem Wam ze jestem zmęczona i tak przejmuje się bo ja nie jestem osobą konfliktowa, nie lubię takich sytuacji. Ona już chyba zdaje sobie sprawę ze nas straciła, a o wnuczke nie wspomnę. Za każdym razem jak próbujemy zrobić pierwszy krok to Ona nas oczernia. Ja bym mogła książkę o perypetiach z teściową napisać :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I na nic groźby ze nas straci, sama powiedziała ze tak jak jest dobrze. Pewnie przeczekamy, bo nie ma sensu z nią dyskutować bo ona wie swoje i jest całe życie przez wszystkich krzywdzące. A kto nie zgadza się z jej zdaniem to jest najgorsza świnia. Ona przed naszym ślubem zrobiła afere, że ona nieprzyjdzie bo zaproszenia nie dostała -WTF???to było 9 lat temu, ale takie historyjki się pamięta. Także nie ma co, masz rację olać to, chociaż się postaram. Całe szczęście ze nie mieszkamy z nią bo dawnooo bym w psychiatryku wylądowała.. Dobrze ze mój mąż nie jest podobny do matki ;-) dobranoc :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dawno mnie nie było, ale nie,nie poprawiły się nasze stosunki. Jest jeszcze gorzej... Wydzwania do obcych ludzi i na nas gada, że ma jedną wnuczusie ( ta od córki) i kto wie co i komu jeszcze opowiada.. Brak słów normalnie, jak to uciąć? Zamknąć jej ta fałszywą gębę. Przepraszam za słownictwo, ale nie mam siły. Ciągle coś nowego się dowiaduje. My nic jej nie zrobiliśmy, ona jest chyba chora psychicznie. Co robić? Jak jej powiedzieć żeby dala nam spokój..??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witajcie Dawno mnie nie było, dzis minął rok od narodzin naszej córki. No cóż teściowa dalej gra biedna i skrzywdzona przez nas... Do wnuczki nawet nie przyjechała ani nawet kartki nie wysłała. Smutno mi tak jakoś bo okazuje się, że nasze dziecko dla niej nie istnieje. Jakby ona była winna. Jeszcze dało by się to przeboleć, ale niestety wnuczki od szwagierki są najważniejsze. A szwagierka no cóż,mamy jakiś kontakt, ale takie to udawane, że szkoda słów. Najchętniej bym się stąd wyprowadziła daleko, czasem tak myślę. Sprzedać dom i nara im!!! Moja teściowa to straszy człowiek aż strach pomyśleć co jeszcze nas czeka z jej strony..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt się nie wypowie? Nikt nie miał podobnej sytuacji? :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic nie rob, demencja sie posuwa i nie masz juz szans na poprawe stosunkow z tesciowa. Ona jest chora, niepoczytalna. Znam podobna historie gdzie babcia wyrzekla sie opiekujacej sie nia latami wnuczki, ba nawet nie zyczyla sobie jej obecnosci na pogrzebie, co uwiecznila w testamencie. Nie mieszkam w Polsce i to sytuacja stad, tak wiec nie kraj pochodzenia a choroba tak sie objawia. A ja dziwilam sie, jak znajomy lekarz oddal matke do zakladu i odwiedzal ja raz w miesiacu. Wspaniali ludzie i tez nie poradzili sobie inaczej z sytuacja, pewnych sytuacji nie przeskoczysz. Twoja tesciowa musi miec wroga i teraz padlo na was. Przyzwyczaj sie, ze juz lepiej z nia nie bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję za odpowiedź. Szkoda, że padło na nas kiedyś było naprawdę fajnie, szkoda tylko córki naszej. Ale ewidentnie powiedziała, że ma tylko wnuczke od córki. Szkoda, że szwagierka jest taka zależna od niej. Sama piekło z nią miała to chyba powinna wiedzieć co jest. Kontakt ze szwagierka tez jest taki smaki. Szkoda gadać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musicie zmienic swoj stosunek do tesciowej, nie obarczajcie sie wina za te sytuacje. My sami nie wiemy jacy bedziemy na starosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×