Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mateo1891

Moje życie

Polecane posty

Gość Mateo1891

Witam wszystkich, chciałem opowiedzieć swoją historię i przy okazji się wyżalić. Otóż nazywam się Mateusz, mam 23 lata, od zawsze w szkole należałem do tzw. elit. Każdego w szkole znałem, dziewczyny kręciły się obok mnie, miałem dużo kolegów. Skończyłem szkołę, gdzieś popracowałem. Miałem dziewczyne 2 lata, nazywała się Ania, lecz dostałem się na szkołę policyjną, poznawałem tam fajne dziewczyny, w końcu zdradziłem tam swoją dziewczynę. Ona by się o tym nie dowiedziała, ale wiedziałem, że nie chce się z Anią żenić, więc nie widziałem sensu, aby to kontynuować. Zerwałem z nią przez telefon następnego dnia. Wtedy myślałem, że bez problemu jak będę chciał, to będę miał dziewczyne. Teraz dalej uważam się za przystojnego, inteligentnego faceta, który ma życie idealne, gdyby miał dziewczynę :). Otóż mam dobrą pracę, kase, dobre auto lecz do jakiej dziewczyny nie "kręce" każda mi daje kosza. Ostatnio się umówiłem z dziewczyną na mieście, kupiłem kwiaty, czekoladki. Mieliśmy się spotkać o 19. Ja byłem przed 19, czekałem tak z pół godziny, koleżanka nie odbierała telefonu, na drugi dzień mi napisała, że bardzo przeprasza , ale zasneła i się obudziła dopiero na drugi dzień :) Umówiłem się z nią jeszcze raz, ale znowu do spotkania nie doszło. Z inną się spotykałem, poszliśmy parę razy do restauracji, kina, w końcu "zaatakowałem" ją mocniej, to mi powiedziała, że bardzo miły ze mnie chłopak, ale różnica wieku jest między nami za duża- jest 4 lata starsza i możemy zostać przyjaciółmi. Z inną poszedłem na impreze i odbił mi ją jakiś chłopak i tak zostałem sam. Podobne historie były chyba z 3 dziewczynami. Ogólnie to nie mam problemu z podchodzeniem do nieznajomych dziewczyn, ale już mi się odechciewa, ostatnio byłem na imprezie- potańczyłem chyba z 4 dziewczynami- pogadaliśmy, się pośmialiśmy, ale ostatecznie żadna mi nie chciała dać kontaktu do siebie. Parę dziewczyn z którmi coś kreciłem spotkałem na mieście z gościami, którzy w mojej opini nie dorastają mi do pięt. Tak wiem, może mam za duże miemanie o sobie. Praktycznie wszyscy moi koledzy z którmi kiedyś się trzymałem już mają dziewczyny, narzeczone i żony. Teraz nawet nie mam z kim na impreze wyjść. Wczoraj koleżanka mnie się pytała, dlaczego nie mam dziewczyny, bo jestem takim gościem który bez problemu mógłby mieć którą chcę. Ale niestety tak się składa, że żadnej nie mogę mieć. Ale jak widać karma wraca :\ To wszystko z mojego wyznania, możecie zadawać pytania :) Hejt czas zacząć :) PS: pije może raz na 3 tyg na imprezie, nie pale, sportowy tryb życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Acha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kropka nienawiści

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mateo1891
Nikt się konstruktywnie nie wypowie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może poszukaj jakiejś w pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mateo1891
Myślałem, że fala hejtu się na mnie wysypie ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musiałby zobaczyć jak się dokładnie zachowujesz w towarzystwie. Co i jak mówisz do dziewczyny. Przy czym od czekoladek i kwiatów bym nie zaczynał, chyba że randka to nie wasze pierwsze spotkanie. A tak to ogólnie ciężko powiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×