Gość gość Napisano Luty 6, 2017 Sprawa jest trochę skomplikowana. Jestem w Meksyku, 1,5 roku temu poznałam chłopaka i jest nam bardzo dobrze i za rok planujemy brać ślub. Ja już wcześniej dużo podróżowałam, także Meksyk nie jest niczym dziwnym i chłopak meksykanin też nie. No i generalnie wszystko fajnie ale... moi rodzice są rozwiedzeni a mama mojego chłopaka jest wdową także ma z nim bardzo silną relację...a raczej miała. Na pierwsze Święta chłopak mnie zaprosił i jego mama się zgodziła ale w ostatnim momencie zmieniła zdanie także on został ze mną. To było dla mnie bardzo przykre nie zostać zaproszoną na Święta, no ale cóż. Od tego czasu minął ponad rok a ona nadal nie chce mnie poznać. Mówi że nie jest gotowa i w ogóle nie rozumie dlaczegopowinna mnie poznać. Mój chłopak ciężko to przeżywa bo zawsze mieli dobrą relację a teraz co kawałek mają awantury. Mama jest przeciwko naszym wspólnym podróżom i generalnie ledwo znosi jak on jej o mnie opowiada. Wczoraj powiedział jej że jedzie ze mną do Polski prosić o moją rękę no i oczywiście była kolejna awantura. Z drugiej strony w Polsce jest moja mama która nie toleruje jak jej opowiadam o Carlosie. Po prostu ignoruje każdą wzmiankę o nim. Sama z siebie w ogóle o niego nie pyta a jak zaczynam opowiadać to zmienia temat. Nawet ostatnio mi powiedziała że on jest okrutny i że nie mamy szansy na udany związek na całe życie i że meksykanie to są macho a macho nie szanują kobiet. Ciężkie to jest podejmować decyzje bez wsparcia rodziny...miał ktoś wcześniej taką sytuację? Może moja mama (i jego) widzą coś czego my nie widzimy? może po prostu są uprzedzone... no co za sytuacja... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach