Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak się uwolnić od amfetaminy ???

Polecane posty

Gość gość

3,5 miesiąca brania i już nałóg...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
stary, rzuc to swinstwo czym predzej. ja to bralem jakis rok, w duzych ilosciach!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest dobre dla ludzi którym jest obojętne czy pożyją miesiąc czy rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a po co rzucać? zayebista faza po tym jest :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo to ścierwo jest, brałem przez 3lata a niebiore już 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trzeba rzucić studia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mi nie jest wszystko jedno, wziąlem z ciekawosci, sprawdzic czy faktycznie bede jak samiec alfa pewny siebie wyuzdany wygadany cwaniaczek no i faktycznie tak bylo, pierwsza dawka ''dziecinna'' , zawsze doustnie, poprawa humoru siedzialem przy kompie sluchalem muzyki jak prezes korporacji na wszystko wywalone... potem drugi raz widzialem sie z kumplem z dawnego liceum, mala dawka, potem druga mala, trzecia, czwarta, nawert bedąc z nim na miescie poszedlem do kibla wziąc, on pytal tylko czy coś jadlem dzis i pilem bo mam popękane usta az mi krew poleciala (z odwodnienia)... no i tak szlo,, nigdy duzych dawek bo sie bałem o zawał i udar mózgu, raczej calodniowe ciągi po trochu po 2-3 dni potem nie dzialalo, przerwwa i znowu ... teraz mialem przerwe 2 tyg bo po ostatnim razie kulo mnie po lewej stronie, nie moglem nabrać oddechu na 100% , pulsowanie w głowie... i znow mnie ciągnie :( najgorsze ze juz nie czuje w oogole funu, euforii tylko potrzebe, nic poza tym, a po wzięciu wyrzuty sumienia, wali mi serce i zaluje, wiecej wk/urwienia niz zadowolenia, wydałem na to za duzy kasy, schudlem, rodzice zauwazyli ze marnie wygladam, ze pewnie niedojadam, zrobilem badania krwi, ogromna anemia na mnie to dzialalo tylko fajnie przez pierwszy miesiąc :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Monar polecam !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam ten sam problem... Świat rzeczywiście po tym świństwie wyglądał inaczej, czułam jakbym ukradła kawałek nieba Bogu. Zejścia były najgorsze. Atak padaczki, to dopiero koszmar. Schudłam 10 kg. Depresja na przemian z euforią. Tyle zaprzepaściłam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chłopie albo chcesz brać i skończyć z nawracającą psychozą do końca życia, żyć w paranoi albo rzucić to g****o i wrócić jeszcze do normy bo nie jest za późno. decyzja nalezy do ciebie. to gowno siada na psychikę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zmienić miejsce zamieszkania i towarzystwo. To jedyne wyjście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pieprznieta bez powodu
Idz na odwyk, inaczej sie z tym nie uporasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze gość z 22.41 ma absolutną rację, uwierz, dostałam takiego ataku że do końca życia to zapamiętam, przez ok msc nie wychodziłam z domu bo wpadłam w paranoję, do tego depresja, zawaliłam szkołę. Ale chyba najgorsze jest to że zrujnowałam sobie psychikę. Znam dużo uzależnionych osób. Zmiana środowiska nic nie da albo tylko na chwilę pomoże, trzeba mieć w sobie motywację po prostu. Autorze, teraz każde zejście może być coraz gorsze... Jeśli masz jakieś pytania to odpowiem, znam też dobre ośrodki. Niestety niektórzy moi znajomi już zrujnowali sobie życie przez dragi (nie tylko amfe)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćakimke
to co teraz jest to nie prawdziwa amfa.. Pewnie mefedron. A jesli nawet amfa to szybko ona wykańcza neuroprzekaźniki... Odstaw to nim se leb popsujesz aha i jesli nawet odstawisz to cale życie będziesz czuć chęć odczucia tego samego i nigdy zadna dawka juz ci tego nie da bo amfa szybko rozp.. Ośrodki przyjemnosci wystarczy czasem rok..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz wytrzymać i nie brać, wiem ze to trudne, najlepiej zając sie czyms innym , nie siedz bezczynnie w domu, nie gap sie w komputer , bo nuda powoduje chec wzięcia. Ja brałam kilkadziesiat razy az pewnego razu nie wiem czemu dostałam okropnego ataku paniki, bylam wtedy sama w hotelu, mam pulsometr w smartfonie - 150-160, myslalam ze dostane zawału, okropna zgaga, kłucie jak u ciebie w klatce, polozylam sie na lozku i myslalam ze ktos wszedl do pokoju, wyszlam na korytarz i myslalam ze ktoś mnie podgląda, śledzi, nie przespalam nocy, wariowalam, poszłam zwymiotować, wydawało mi się ze widze robaki na sedesie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Możliwe że zejście :( mi się wydawało że nie żyje i diabeł chce mnie zabrać, o mało co z balkonu bym nie wyskoczyła :/ już nigdy nic nie będzie takie same

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×