Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dylemat

Polecane posty

Gość gość

Do walentynek zostało parę dni. Wczoraj mój chłopak zaproponował mi żebym do niego przyjechała (mieszka 250 km ode mnie) nie mamy prawka jedynie pociągiem. Dzisiaj poprosiłam go żeby po mnie przyjechał, bo pociąg mam do niego dopiero pod wieczór (boje się trochę sama jechać z racji tego, że ostatnio są modne gwałty, pobicia itp. no i w dodatku ciemno, a nie chce wysiąść na obcej stacji poza tym nie wiadomo z kim pojadę i kto to będzie) to zaczęła się gadka o tym, że nie ma pieniędzy, że woli je wydać na te walentynki, że po podróży będzie myślał tylko o spaniu, że nigdzie nie pójdziemy, a propozycja pożyczki też odpada. Mało tego od niedawna pracuje także nie mam jeszcze swojej pierwszej wypłaty i z wielką niechęcią pieniądze na podróż dali mi rodzice chociaż nie chciałam ich przyjąć. Wylewam swoje żale tutaj, bo może któraś z was miała taką sytuację i doradzi mi co powinnam zrobić, bo z jednej strony chce żebym przyjechała, a z drugiej nie ma pieniędzy na podróż i teraz jestem postawiona między młot a kowadło. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nie lepiej by było gdyby to jednak on przyjechał do Ciebie ? Zawsze było tak że to chłopak jeździł do dziewczyny a nie odwrotnie więc ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on powinien przyjchać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tyle tylko, że on mnie zaprosił do siebie, a on nie chce przyjechać, bo rodzice za bardzo go nie akceptują, a nie chce żeby nam psuli nastrój, a on będzie sam w domu. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym olała takiego chłopaka a co będzie potem jak będziecie mieć berbecia np. o pierwszej w nocy berbeć się źle poczuje tatuś do szpitala nie pojedzie bo zmęczony a ty będziesz się tłukła pociągami i autobusami z chorym dzieckiem no sorry ale jakby temu chłopakowi na tobie zależało to by w podskokach do ciebie pojechał a tak ma w d***e to że cię obmaca jakiś dziad w pociągu co tam jak później on sobie pomaca :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj to samo mu powiedziałam z tymi obmacywankami, a on, że nie zmieniłoby to faktu jakbyśmy jechali we dwójkę i dosiadłoby się kilku kolesi to też by nie darowali sobie podrywów nawet jakby on był przy mnie. :/ Stwierdził, że lepiej jak na kamerkę się umówimy i będzie spokój i nie będzie się o nic bał ani nie będzie kłótni. Nie zgodziłam się na taką propozycję i powiedziałam, że mógłby przecież 100 zł pożyczyć, a pojadę do siebie sama, bo wczesnym popołudniem mam od niego pociąg i za dnia jeszcze u siebie będę. Walentynki we wtorek, jutro muszę wiedzieć czy będę się pakować i dopiero jutro się zdzwonimy jeszcze się nie określił o której. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze chętnie do mnie przyjeżdżał, a teraz raptem problem żeby raz po mnie przyjechać, bo pociąg mam dopiero na wieczór. ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Któraś z was była w podobnej sytuacji bądź wystawił was chłopak we Walentynki i jakieś sprawdzone sposoby jak sobie z tym poradzić? ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olać go i tyle , kochający Cię chłopak tak by się nie zachował więc niech spada na drzewo . Znajdziesz sobie innego .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gadki moralizatorskie na temat tego, że stwierdziłby, że dobra ostatnie pieniądze jakie mogę pożyczyć (bo już od jednego pożyczył z ok. 500 zł), że jakby mu zależało to chciałby abym czuła się bezpiecznie, komfortowo, bo to jednak o 17 o tej porze jest niestety ciemno na nic nie zdały egzaminu, bo nie powiedziałam mu, że ma mnie zabrać na Malediwy albo do Egiptu, bo zaprosił mnie do siebie i dla mnie będą liczyć się chwile spędzone z nim, a nie jakiś prezencik w postaci czekoladek czy misia. Dla mnie to jest dziwne, że zaprosił, że chce żebym u niego była, bo szykuje coś, że będę pod wielkim wrażeniem raptem poprosiłam żeby po mnie przyjechał z wyżej wymienionych powodów to nagle nie ma hajsu, a długów nie chce sobie robić, bo już jeden dług ma do spłaty. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyżby nagle mu się odwidziało? Rzadko się widujemy, bo on pracuje w Holandii, a ja złapałam teraz pierwszą pracę, bo niedawno skończyłam studia. Szkoda, że nie widzi tego, że nie spałam nocami jak wracał tam do pracy, że jak miał problem, a ja miałam zaliczenia to potrafiłam z nim przesiedzieć całą noc na telefonie. :( A jak on to powiedział, że moi rodzice nie akceptują go tylko i wyłącznie przeze mnie, bo oczywiście ja za niego powiedziałam (ironia), że są tacy i owacy, bo jestem jedyną ich córką i się o mnie boją żebym źle nie skończyła. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Holandii pracuje i ma długi ? to na co on wydaje kasę , może ma inną dziewczynę i przestało mu na tobie zależeć .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miał teraz przestój w pracy po świętach i dosyć duży remont mieszkania (dwa pokoje i łazienka) więc i wypłaty za wiele nie miał. Potem dostał telefon i zjechał tylko 1,5 tygodnia i zjechał z powrotem, bo u niego w firmie nie ma zamówień na towar i chyba do początku marca tu zostaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co do tej dziewczyny i możecie powiedzieć, że jestem naiwna jego słowa brzmią, że on nigdy nie zdradził i nie zdradzi żadnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie dość że naiwna to jeszcze strasznie niedojrzała i dziecinna jak na swój wiek i ukończone studia. Powinnaś już sama umieć rozwiązywać takie zyciowe problemy a nie szukać pomocy na forum. Najlepiej poradź się w tej sprawie rodziców i nie pytaj tutaj co masz robić bo to Twoje życie , twoje wybory i ty sama powinnaś umieć zadecydować o sobie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Potrzebuje oceny z perspektywy osób trzecich, a to, że studia mam ukończone to nie kończyłam psychologii ani nic w ten deseń. Pierwszy raz postawił mnie w takiej sytuacji i naprawdę nie wiem co o tym myśleć, bo nawet jak nie miał kasy zawsze jakoś miał ją odłożoną żeby przyjechać do mnie, a rodziców nie będę prosiła o radę, bo chce uniknąć waśni i sporów. Zastanawia mnie po co w ogóle zaprosił jak dzisiaj powiedział żebym przyjechała sama za wieczora, bo on nie ma kasy żeby po mnie przyjechać. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×