Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość agent001

Złamane serce co robić ?

Polecane posty

Gość agent001

Moja sytuacja wygląda w ten sposób. Byłem z kobietą rok , bardzo ją kocham do tej pory historia jest świeża. Jest młodsza odemnie o 4 lata ma 21 lat , wszystko było między nami w porządku związek się rozwijał spędzaliśmy ze sobą dużo czasu wiadomo ,że zdarzaly sie kłotnie albo akty zazdrości z mojej czy jej strony ale nic wielkiego. 4 miesiące temu pokłociliśmy się na imprezie i zerwała ze mną , nie dawałem jej spokoju wziałem wine na siebie chodź nie do końca była to moja wina , pisałem dzwoniłem przepraszalem milion razy wysłałem piękny bukiet. Pogodziliśmy się popłakaliśmy się obaj przy tym , byłem w 100 procentach pewny ze to kobieta mojego życia ale miesiąc temu powiedziala ze chce przerwy bo za duzo pisze i to jest jej pierwszy zwiazek nie jest przezywczajona i chce przerwy bylo mi strasznie trudno to zakceptowac. bolało mnie serce doslownie nie moglem spac skupic sie na niczym innym. ale minely 2 tyg przeprosila kazala o tym zapomniec i ze mnie kocha. chciala bym sie jej oswiadczyl pokazywała mi pierscionki jakie chhciala by dostac bylem bardzo szczesliwy. ale stopniowo stopniowo z kazdym dniem bylo gorzej. nie chciala ogladac naszego ulubionego serialu ktory zawsze razem ogladalismy nie chciala pisac za duzo " te dzien dobry tez sobie darujmy" pisala tez z innymi kolegami nic konkretnego ale jednak pisala. i kiedy skumulowalo sie to we mnie jak mnie traktuje powiedzialem ze zachowuje sie jak suka . 15 minut pozniej podjela decyzje ze zrywa byłem wsciekly. minał tydzien na chwie obecna mam nową bardzo dobra prace i czuje ze ja zaniedbuje bo nie moge sie skupic. schudlem 8 kg przez 1 msc bo nie moge jest normalnie sciska mnie w zeladku czuje ogromny ból w sercu kiedy widze cokolwiek z nia zwiazanego albo sobie cos przypominam. byla dla mnie zimna jednoczesnie mowiac ze mnie kocha i bedzie ze mna na dobre i na zle a teraz twierdzi ze klamala. nie umiem w to uwierzyc ze dzien przed zerwaniem planowala ze mna wakacje zalatwialem rezerwacje bylismy u znajomych gdzie sama mnie przytuala itp a tu nagle nigdy cie nie kochalam i w moment stalem sie dla najwazniejszej osoby nikim. Kurwa czuje ze mnie rozp******i nie umiem sobie dac z tym rady. Wiem ze nie powinien pisac ale pisze ze mimo wszystkich problemow dalej jest najwazniejsza osoba w zyciu i ze bede czekal bo nie znam piekniejszej prawdziwszej i nie chce innej. ona tylko na moje wywody odpisuje nie czekaj. Co mam zrobić jak sie z tym pogodzić co myślicie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Typowy życiorys kobiety w punktach czyli od tępej nastolatki do tępej starej rury. Okres niemowlęctwa tak do 7-8 roku życia może pomińmy bo wtedy nic szczególnego się nie dzieje i generalnie nie zapowiada późniejszej katastrofy. 1. Okres żywota od 7-8 roku do 12-14. Tępa dziewczynka ogląda Hajk Skjul Mjuzikal tudzież jakieś inne g@wno którego nie znam. Pierwsze symptomy przyszłego skretynienia. Jeszcze nie interesujem się chłopakami ale pokrótce ma to ulec zmianie. 2. Okres żywota od 14 do dopóki d**a nie sflaczeje i nadaje się do r@chania. Tępa małolata poznaje że ch*j nie jest obrzydliwy i że można go sobie wsadzić do mordy. Tak więc tępe małolaty pie**olą się przez całe, k**wa, dnie. D**y dają tylko agresywnym, chamskim, pewnym siebie synalkom bogatych starych. Jeśli któraś zaciąży to nic straconego. Bad Boy kopnął w dupsko, ale zawsze można polecieć do spokojnego frajera którego 24 godziny wcześniej traktowała jak g****o której jej się przylepiło do buta, wmówić mu miłość i żeby łożył na nie swojego bachora. Jeżeli ją weźmie to rzecz jasna jest frajerem galaktyki, ale ch*j z tym: mamusia i klecha włożyli mu za gn@ja że trzeba być dobrym więc ją bierze. WAŻNE (!!!!): Tępa ślicznotka idzie głównie na ch*jowe albo zaoczne studia w typie kulturoznawstwa albo socjologii. Jeżeli już poluje na spokojnego frajera to oczywiście musi być ustawiona, toteż spokojny frajer musi studiować cosik na polibudzie albo medycynę. Ale jako że tępe ślicznotki są w ch*j niewyżyte i nigdy im dość sadyzmu to zaczyna się wyszydzanie kolegów ze studiów, zwłaszcza historyków. Toteż jeżeli jesteś facetem i idziesz na humanistyczne studia, to od swoich "koleżanek" trzymaj się z daleka, na całe szczęście masz jeszcze szanse u jakiejś dziołchy z polibudy o ile grasz w gry komputerowe i jesteś uległy. Mniej fartowni którym rodzice zabraniali grać w gry idą na jakieś prace socjalne i umierają w samotności. Punkt 2 i 1/2: okres żywota 30-35: Nasza bohaterka ciągnie swojego frajera do kina na wszlakiej maści Dzienniki Brydżyt Dżons czy inne Dwieście milionów twarzy Greja. Wiadomo, mam trzy dychy na karku, za uno momento d**a mi sflaczeje, dlaczego nieszczęsny frajer musi wysłuchiwać moich grzmotów że on NIE JEST idealnym Grejem z bajki, właścicielem wielkiej korporacji, demonem seksu, nie ma w ch*j czasu dla mnie (bo musi zapie**alać żebym miała na waciki) , a ja JESTEM jak nieszczęsna Brydżyt Dżons która ma trzydzieści lat, nie ma bachora i za chwilę d**a jej sflaczeje 3. Żywot jak już d**a sflaczeje i Bad Boje nie chcą tam wkładać bolców : Nasza bohaterka jest "szczęśliwą" żoną i matką, czytaj: marudzącą starą rurą pracującą za talerz zupy w jakimś gównianym biurze, ale spoko: mąż-frajer jest inżynierem, więc hajs się zgadza. Dzieciarnia rośnie jak na drożdżach, synalek nie może chodzić na imprezy bo mamusia się nie zgadza bo wpadnie w "złe towarzystwo". Dlatego mamy w domu dwudziestoparoletniego prawiczka co tylko do kościoła biega, bo mamusia jest w ch*j religijna, i każdej niedzieli goni dzieciaki żeby słuchały klechy jak przez 45 minut pie**oli że bycie dobrym popłaca, bo po śmierci dostaniemy za to nagrodę. W tygodniu nauka, nauka, nauka, nauka. Mama goni do fizyki (której sama za ch*ja nie rozumie ani ona ani jej tępy synalek. A córeczka ? Wyrasta na wierną kopię mamusi. I wracamy do punktu 1. PS: Aha, zapomnieliśmy o Bad Boju. Co nasz zły chłopiec teraz odpie**ala ? Co ten sk**wysyn knuje, jakie ma plany ? No bo przecież przer@chanego starego drewna w którego onegdaj wkładał swego drągala teraz nie tknie nawet kijem przez szmatę. A no on teraz dobiera się do c*pki córeczki. Młodej, 16-letniej. Hahah.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Im bardziej będziesz się narzucał tym bardziej będzie ciebie unikać, to zawsze tak działa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agent001
Rozumiem , ale czy ona mnie naprawdę kłamała tyle czasu i mnie nie kocha czy chce dać mi coś do zrozumienia ? oddała mi wszystkie reczy nie chce ze mna rozmawiać mowi ze nie ma juz o czym. ale ja nie umiem w to uwierzyć ze mnie okłamywała ( zwłaszcza ze powiedzialem jej ze przez 2 tyg pisalem z moja byla i chcialem pokazac jej rozmowe nie bylo w niej nic zlego tylko radzilem sie jej (bo to dobra psycholog) co mam robic ze nie ogarniam bo tak kocham moja obecna dziewczyne) byla bardzo zla 2 dni sie nie odzywala ale powiedziala ze juz jej przeszlo ze mam usunac i nigdy wiecej o tym nie rozmawiac , a tu kilka dni pozniej zarwala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agent001
Wiecie co ? Przeanalizowałem wszystko Jebać ją ! to była suka ( i to mało inteligentna)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×