Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość klementynka

sposób na ?

Polecane posty

Gość gość klementynka

hej. niedługo zawita do nas teściowa. powiem wprost. nie darzymy się sympatią. kompletnie. ogólnie jestem gościnna i miła ale zwyczajnie nie ma mowy na jakieś normalne rozmowy o czymkolwiek z tą kobietą. teściowa ma przyjechać na wielkanoc więc myślalam że będą to 4 góra 5 dni. okazało się że 2 tygodnie :/ podajcie mi jakieś swoje sprawdzone sposoby na przetrwanie z kimś takim w domu (mąż oczywiście poza tymi kilkoma dniami pracuje od rana do wieczora i ja również zamierzam stać się na tem czas wzorowym pracownikiem ale mimo wszystko wcześniej będę wracać z pracy). jakieś pomysły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Macie dzieci ? Jesli tak mozesz sie nimi zajac I zaangazowac babcie w zabawe sprytnie sie z niej wycofujac np szykowac jedzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba przetrwać jak grypę lub okres. Szkoda tylko, że to potrwa dłużej:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzieci nie mamy. mamy 2 koty których teściowa nie znosi i goni je po domu ze ścierka. były już awantury o to ale to jest taki typ kobiety który wszystko wie najlepiej. po co wam koty. wszędzie ta sierść i w ogóle kuweta w łazience a fe! oboje z mężem jesteśmy osobami cichymi a teściowa to taka aferzystka, wszędzie jej pełno i mnóstwo zamieszania zawsze robi wokół siebie. zauważyłam że mężowi też nie są te wizyty na rękę ale cóż ... przecież w końcu matka jego. nie wiem czemu tak te 2 tygodnie pewno sama tak chciała i na mężu wymusiła. a tematów żadnych nie mamy bo generalnie teściową interesują seriale, ploteczki, aktorzy i inne znane osoby o których opowiada jakby conajmniej to jakaś rodzina była i z nie skrywanym zdziwieniem jak to my tego nie wiemy??? nie czytam gazet i tv nie oglądamy z mężem. czytamy książki, chodzimy do kina, teatru. teściowa uważa to za zbytki (po co jej skoro ma telewizor) a co do książek to ewentualnie harlekina przeczyta. i nie chodzi o to że się przed nią wywyzszam tylko po prostu u nas w domu tego nie ma. lata temu wzięliśmy ją do kina na Listę Shindlera to bardzo była niezadowolona bo raz że o Żydach a to złodzieje i w ogóle cała w tym kinie zdretwiala a w ogóle ludzie jedzą mlaskaja i takiej litanii musielismy słuchać wracając do domu już spod samego kina :/ tak że ciężko naprawdę w czymkolwiek dogodzić. za bardzo przy niej nie idzie też się za nic zabrać (np za sprzątanie bo chodzi za mną krok w krok, "pomaga", palcem pokazuje a jak już nie wytrzymuje to wyrywa mi odkurzacz czy ścierke z ręki bo "to tak się robi". ja się już nie staram teściowej w niczym dogodzić. bo się nie da. skoro musi niech przyjeżdża. chce to tylko jakoś przetrwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hmmm... no to widać że się nie dogadacie. trochę niefajnie że mąż cię z nią tak zostawia bo przecież mama przyjeżdża głównie do syna (u nas też tak jest). ja bym się na twoim miejscu skupiła na swoich sprawach. kupić teściowej prasę, załączyć seriale i zostawić samej sobie. poza pracą możesz w tym czasie umówić się z koleżanką na wyjście kawiarnia, kino. zresztą po co masz się tłumaczyć? wychodzisz i tyle. albo od razu po pracy i wracasz kiedy mąż już jest w domu. współczuję tylko waszym kotom :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×