Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mam wrażenie że mój facet cały czas mnie ocenia

Polecane posty

Gość gość
No widzisz. Ja tak mam obojętnie kto by na mnie patrzył. Nie lubię jak ktoś na mnie patrzy bo odrazu wydaje mi się że źle to robię. Dziwny mam charakter bo umiem powiedzieć co myślę i jestem odważna i pyskata . A takie małe drobiazgi mnie pesza. Sama sobie się dziwię i próbuję nad tym zapanować po prostu uczę się pewności siebie. A najśmieszniejsze jest to że nie pesza mnie obce osoby np . taki nauczyciel w szkole tylko mój partner moi rodzice. Może dlatego że najbardziej zależy nam na ich aprobatach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ja tak miałam zawsze, ale się trochę z tego wyleczyłam moi rodzice mnie nie peszą akurat, ich się nie wstydzę wstydzę się tylko jego i innych ludzi, ale akurat nie znam nikogo, kto by się tak skupiał na tym co ktoś robi i on to pogłębia, ten lęk, doszło do tego że nie chcę żeby mnie uczył np jazdy samochodem bo się boję że czegoś nie załapię i on mnie oceni... zresztą raz mnie uczył, to znaczy normalnie jechaliśmy i nagle tylko dał moją rękę na skrzynię biegów i sam mi ją przekręcił mając dłoń na mojej ze 2 razy, a potem kazał samej to robić, w dodatku w jakiejś jeszcze innej sytuacji i dziwił się bardzo że nie wiem. Ja na to jak to robił nie zwróciłam szczególnej uwagi, jeszcze się wtedy kiepsko czułam, o czym wiedział (i ogólnie nie mam wiedzy o samochodach, ledwo wiem że to skrzynia biegów, nawet na oznaczenia nie zerknęłam, dopiero potem). No i mu mówię 'lepiej nie będę nic robić' a on tylko spojrzał i mówi 'ee, boisz się'. Oczywiście jak się poczułam w tej sytuacji? jak idiotka. Może i moja wina, że nie zwróciłam na to uwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fobia społeczna jest realnym problemem. Twój facet widzi, że masz problem z poczuciem własnej wartości i nadal Cię krytykuje? To przemoc w białych rękawiczkach. Niby jest dobry, czuły, ale jednocześnie niszczy. Przykro mi, ale to nie jest miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnam mu powiedzieć że najpierw to się kogoś uczy do czego wszystkie biegi służą i w jakich sytuacjach, ale stchórzyłam, bo sama czułam się jakaś taka głupia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale dlaczego to robi? Dlaczego tak się zachowuje wobec mnie? Czemu mu na mnie zależy, chodzi za mną z zakochanym wzrokiem, a z drugiej strony tak mnie traktuje? Może chce, żebym była taką jego dziewczyneczką, którą sobie podporządkuje i będzie na jego skinienie? Ale aż trudno mi uwierzyć. On ogólnie sam nie jest pewny siebie, i wiem o tym. Choć często się pyszni, mówi o swoich osiągnięciach. Ale to takie gadki. Ogólnie jest też taki paradoks, że to ja wiodę prym w kontaktach z ludźmi, choć to ja miałam fobię społeczną. On jest milczący jak np. idziemy do sklepu etc. Jak ostatnio nawilżacz w sklepie dla niego wybieraliśmy, to ja musiałam przejąć inicjatywę i rozmawiać ze sprzedawcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli jesteś niepewna siebie i obawiasz się opinii innych, to z pewnością takie jego uwagi i obserwowanie, ma na ciebie negatywna skutki. Dziwię się, że on znając ciebie tak się zachowuje. A jego zachowanie też nie jest do końca normalne, żeby tak się ciągle przypatrywać i komentowacć kazdy "nieudany ruch".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ostatnio zreszą zapytal mnie o biegi i pyta czy 'już umiem' (a nie 'pokazywał' mi nic z nimi nigdy więcej). Spojrzałam tylko na niego i powiedziałam 'nie' pyta tak jakbym chodziła na kurs prawa jazdy albo chciała się tego koniecznie nauczyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobra napisałas już wystarczająco dużo przykładów. I zarówno ty jak i my wiemy juz jak cię traktuje. A teraz pytanie czemu z nim o tym nie pogadasz, zeby to zmienił. I czemu jesteś z nim skoro nie odpowiada ci to jak cię podcina we własnej wartości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po przeczytaniu tej akcji w samochodzie powiem jedno dziewczyno, ZERWIJ Z NIM bo on cie zniszczy. Tak toba zakreci, że cos bedzie jego wina, a ty stwierdzisz że to była twoja wina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem z nim, bo odpowiadało mi w nim wiele innych cech (czułość, mogę na niego liczyć - zawsze słowa dotrzymuje, można było z nim poważnie pogadać a nie tylko o głupotach, etc). No i on też nie był taki wcześniej. Jesteśmy razem 5 miesięcy. Mówiłam mu nieraz - nie traktuj mnie jak 10 latkę, poradzę sobie sama, ten komentarz był zbędny. Nie działa. Zresztą to trochę upokarzające dopraszać się o coś takiego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I najgorsze, że ja się coraz bardziej poddaję mu, te sytuacje na tym wyjeździe i jak z niego wracaliśmy (bo wtedy była ta sytuacja co wyżej opisałam) jakoś podkopały moje poczucie własnej wartości, to był taki przełom negatywny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 miesiecy, to psinco, jak teraz nie ustalicie zasad i się nie dopasujecie, to potem będzie coraz gorzej. Rób jak chcesz, ale z jednej strony narzekasz, z drugiej w tym tkwisz, jakby was łączył 10 letni związek i dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jak ja mam mu to powiedzieć? 'nie chcę słyszec żadnych komentarzy, śmiechu jak coś robię, jeśli będziesz się tak zachowywał nadal, z nami koniec?' To brzmi trochę... zabawnie. Wtedy dopiero 'zobaczy' moją słabość. Siedze, bo mimo wszystko cenię go za inne cechy i czuję coś do niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ON chciał iśc ze mną na kurs tańca - zgadnijcie, czemu się wykręciłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sorry, ale im dłużej cie czytam, tym większe mam wrażenie że zachowujesz się jak nieporadne dziecko we mgle. I właściwie to podporządkowałas się jego traktowaniu, bo inne rzeczy ci w nim odpowiadają. :/ My daliśmy ci opinie i rady, ale to ty musisz z nim pogadać, a jak nie potrafisz postawić na swoim, no to juz na własne życzenie brnij dalej w tym dziwnym związku, gdzie facet wyraźnie ci podcina skrzydła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli bym miała coś zmieniać, to bardziej widzę tutaj inną opcję - po prostu zerwanie on tak czasem odnosił się też do innych ludzi, i tu jest mój błąd, że nie myslałam, że po okresie starań i mnie tak zacznie traktować. Własną siostrę wyśmiewał jak 1 raz nie zdała prawka bo pomyliła gaz z hamulcem. Nie podobało mi się to i mu to wprost powiedziałam, że pewnie się zestresowała i każdy ma prawo do błędów. Innym razem dostał opieprz za to, że ją olał (ja mu coś napisałam o spotkaniu a on nie napisał jej nawet smsa że jednak się nie spotkają i potem było jej przykro). Nagadałam mu nieźle wtedy o szacunku do innych. On też gadał lekko złośliwie coś o ludziach z pracy etc Głupia nie pomyślałam, że i ja mogę być tak traktowana. Ale tez stąd myślę, że jego się nie zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*w sensie od razu poleciał się spotkać ze mną, zamiast z nią. Nie byłam zadowolona że dla mnie rzuca wszystko, tylko wkurzona o jego zachowanie wobec niej OCzywiście moje opieprze nic nie podziałały Więc tak jak mówię, moim zdaniem on raczej się nie zmieni, a jeśli już, to poudaje przez chwilę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
JESTEŚ TROLLEM KTÓRY NA SIŁĘ CIĄGNIE TEN TEMAT, CZY TAKA GŁUPIA? A jednak trolem, bo najpierw napisałaś, ze jesteście 5 lat, a potem ze 5 miesięcy i nawet przy mojej na to odp, nie zareagowałaś. Mozna pomyłkowo wbić inną cyfrę, ale pomylic słowo "lat", a "miesięcy" i nawet tego nie zwerywikowac jak odpisałam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja droga, to nie ja pisałam że jestem z moim 5 latem, to była inna osoba. Moja odpowiedź była wcześniej niż ta. Ale widać do oceniania prędko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale tutaj 3/4 osób MA MANIĘ na punkcie podszywania się czy prowokacji ,to co się dziwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko obojętnie czy podszyw czy nie, to napisałeś tu więc licz sie z ocenianiem, a ty jednak jesteś jakaś nierozgarnięta jak facet cię tak traktuje a ty przy nim tkwisz bo ci dobrze. No to tkwij i kochaj go za obserwowanie i krytykowanie, faktycznie miłosc wszystko wybaczy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to załóż konto i nie bedzię podszywu, a nie miej pretensji, że już nikt nie wie które wpisy twoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może udzielilibyście mi jakiejś konkretnej rady? Bo wszyscy piszą 'naucz go cię traktować', a mi się wydaje, że jak ktoś ma takie zapędy, to jego się nie zmieni. Wydaje mi się upokarzające proszenie się, żeby on mnie traktował tak i tak i ja na razie jedyne wyjście, jakie widzę, to zerwanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale to wy od razu 'ty głupia czy troll?'. Na tym forum z tego co widzę to połowa się obraża i oskarża. Dajcie na luz, bo to już jest chore jak w co 2 wątku TO PODSZYW!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To chyba faktycznie trolica i prowo, bo widać jak przeciąga wpisy byle temat szedł w górę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Można się tylko postukac w głowę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może przeciąga bo chce o tym porozmawiać i się wygadać . proste wyjaśnienia sensu nie mają, lepiej tworzyć teorie spiskowe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz schizofremie albo jesteś niespełna rozumu z esię tak dajesz oceniać i traktować. No ale niektóre tak lubią, a potem na boku biadolą jak im to nieodpowiada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To sobie wyobraź że masz fobię społeczną i całe życie uciekasz przed ludzi (i oni się z ciebie naśmiewają), boisz się zaangażować w relacje. Trochę z tego wychodzisz, potem kogoś poznajesz, i bam, musisz zerwać bo cię źle traktuje (mój były). 2 lata potem poznajesz kogoś kto jest czuły i komu na Tobie bardzo zależy, też go zaczynasz lubić. Nie chciałabyś wierzyć, że kolejny raz jest coś źle . Ile można? nie, nie będę w kolejnej toksycznej relacji, po prostu wykaż trochę empatii i zrozum mechanizm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×